GospodarkaPolska

Fundacja Instrat: Kredyty dla kopalń są zbyt tanie. Należy to zmienić!

Ze względu na zbyt niskie wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych, sektor bankowy subsydiuje branżę zajmującą się ich wydobyciem na kwotę 80 milionów złotych

Jak wskazuje analityk fundacji Instrat, obecnie wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych są zbyt niskie. Powoduje to, że sektor bankowy subsydiuje branżę zajmującą się ich wydobyciem na kwotę 80 milionów złotych.

Inwestycje w paliwa kopalne mogą zostać osierocone

Z raportu „Ekspozycja na ryzyko Finansowanie paliw kopalnych przez polskie banki a ryzyko osierocenia aktywów” autorstwa Stanisława Stefaniaka wynika, że inwestowanie w paliwa kopalne staje się coraz bardziej ryzykowne. Wynika to głównie z tego, iż z czasem wzrasta prawdopodobieństwo, iż dojdzie do osierocenia takich aktywów. Oznacza to, że daną inwestycję trzeba będzie przerwać przed tym, zanim przyniesie ona zakładane zyski. Dlaczego do takiej sytuacji może dojść akurat w wypadku tych aktywów? Otóż jak wskazuje Stanisław Stefaniak, do ich osierocenia może dojść głównie z dwóch powodów — politycznego oraz rynkowego. 

Zobacz także: List górników do Jarosława Kaczyńskiego jest nieśmiesznym żartem [ANALIZA]

Jeżeli chcemy mieć pewności, że nie dojdzie do ocieplenia klimatu o więcej niż 1,5. stopnia Celsjusza, będziemy musieli porzucić wiele aktualnie wykorzystywanych złóż paliw kopalnych. Jak wynika z badania, na które powołuje analityk, w celu ochrony klimatu trzeba będzie permanentnie zaprzestać eksploatacji 90 proc. złóż węgla oraz ropy naftowej. Biorąc to pod uwagę, na przykład Unia Europejska może w przyszłości wprowadzić dodatkowe opłaty za emisje gazów cieplarnianych lub inne ograniczenie dotyczące wydobywania paliw kopalnianych. Oznacza to, że przyszłe działania polityczne mogą znacznie podnieść koszty związane z inwestowaniem w wydobycie paliw kopalnych. Może to sprawić, że wiele aktualnie realizowanych inwestycji przestanie być zyskownych, w wyniku czego zostaną one porzucone (osierocone). 

Do tego nie można zapominać, że źródła odnawialne stają się coraz bardziej efektywne. Jak widać na poniższym wykresie, w 2009 roku wyprodukowanie 100 megawatogodzin energii z pomocą fotowoltaiki kosztowało 359 dolarów bez uwzględniania dotacji. Jednak już w 2019 roku była ona w stanie tyle wyprodukować za zaledwie 40 dolarów! Przy czym w wypadku lądowej energetyki wiatrowej spadek cen był równie duży. Wyniósł on aż 70 proc. Z kolei efektywność energetyki opartej na źródłach nieodnawialnych, z wyłączeniem tej gazowej, maleje albo nieznacznie rośnie. Choćby w tym samym czasie uzyskiwanie energii z węgla potaniało o zaledwie 2 proc., a z atomu podrażało o 26 proc. Biorąc to pod uwagę, można oczekiwać, że w nadchodzących latach niektóre inwestycje w paliwa kopalne stracą rynkową konkurencyjność i zostaną osierocone.

Źródło: Our World in Data, „Why did renewables become so cheap so fast?”

Zobacz także: Koleje estońskie zamówiły kolejne elektryki od Škody

Banki narażają się, a kopalnie zyskują

Taka sytuacja rodzi spore ryzyka nie tylko dla indywidualnych inwestorów, ale również dla banków. Te kredytując wydobycie węgla, ropy, czy gazu, jak wskazuje analityk, mogą niedoszacowywań ryzyka z tym związanego, narażając się tym na powstanie strat. Jak znacznych? Otóż jak możemy wyczytać w raporcie:

Wśród badanych banków, przeciętna ekspozycja na paliwa kopalne wynosi ok. 1,9 mld złotych, a łączna ekspozycja banków na paliwa kopalne to ok. 21 mld złotych. Stanowi to 1,16 proc. sumy aktywów analizowanych banków, 2,19 proc. ich łącznej kwoty ekspozycji ważonych ryzykiem (TREA), 4,6 proc. wartości bilansowej wszystkich ekspozycji kredytowych wobec przedsiębiorstw oraz 15,9 proc. kapitałów własnych.

Przy czym, co warto zaznaczyć, na niedocenianiu przez banki ryzyka związanego z tego typu inwestycjami korzystają przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem surowców. Gdyby wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych były odpowiednie wyższe, czyli uwzględniały faktyczne ryzyko związane z tego typu aktywami, kredyty udzielane wspomnianym firmom byłyby droższe. Jednakże ze względu na to, że obecnie nie są, sektor bankowy w Polsce przekazuje branży zajmującej się wydobyciem takich surowców subsydium w wysokości 80 mln złotych. 

Zobacz także: EIA: Produkcja paliw kopalnych w USA osiągnie rekord w 2023 roku!

Wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych należy podnieść

W celu ograniczenia przyszłych strat oraz zniechęcania instytucji do finansowania inwestycji niekorzystnych dla klimatu, Stanisława Stefaniak proponuje, aby zwiększyć wagę ryzyka stosowaną do tego typu aktywów z obecnych 100 do 150 proc. W praktyce oznaczałoby to, że wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych znacznie by wzrosły. Doprowadziłoby to do tego, że w razie dojścia do osierocenia niektórych aktywów banki miałyby odpowiedniki środki na pokrycie strat. Do tego działanie to zwiększyłoby koszt kredytów udzielanych przedsiębiorstwom zajmującym się wydobyciem takich surowców, co z kolei obniżyłoby inwestycje w niekorzystny dla środowiska sektor. 

Przy czym, jak zaznacza badacz, podniesienie wagi ryzyka nie byłoby kosztowne. Gdyby wymogi kapitałowe dla kredytowania paliw kopalnych zostałyby podniesione, banki musiałaby zgromadzić dodatkowe rezerwy w wysokości 1,15 mld złotych w skali całego sektora. Przy czym, przeciętny bank musiałby zwiększyć swój kapitał własny o ok. 104 miliony złotych. W celu uzbieranie takiej sumy wystarczyłoby, iż zatrzymałby on zyski netto z nieco ponad jednego miesiąca działalności. Oznacza to, jak wskazuje badacze, iż: 

Zaklasyfikowanie ekspozycji na paliwa kopalne jako ryzykownych nie stanowiłoby więc znaczącego obciążenia regulacyjnego dla polskiego sektora bankowego. 

Grecja, Meksyk oraz Belgia najbardziej dotują paliwa kopalne

Polecane artykuły

Back to top button