EuropaGospodarka

Koniec niskich wydatków na obronność! Budżet wojskowy Francji wzrośnie o ponad 35 proc.

Emmanuel Macron zamierza podnieść budżet wojskowy Francji z poziomu ok. 295 mld do 400 mld euro, czyli aż o ponad 35 proc. 

Jak zaznaczył w piątek Emmanuel Macron, ze względu na rosyjską inwazję korzyści z niskich wydatków przeznaczonych na obronność znacznie się zmniejszyły. Z tego powodu, zamierza on podnieść 6-letni budżet wojskowy Francji z poziomu ok. 295 mld do 400 mld euro, czyli aż o ponad 35 proc. 

Dywidenda pokojowa, czyli mniejsze wydatki na wojsko, większy wzrost PKB

Po upadku Związku Radzieckiego na początku lat 90. doszło do definitywnego końca trwającej wiele dekad zimnej wojny. Z tego powodu globalne zagrożenie wybuchem kolejnego poważnego konfliktu znacznie spadło, co umożliwiło wielu rządom znaczne zmniejszenie wydatków przeznaczonych na wojskowość. Przy czym wiele z nich postanowiło z tej szansy skorzystać. Według Banku Światowego, podczas gdy w 1990 roku globalne wydatki na obronność stanowiły ok. 3,3 proc. światowego PKB, tak już 10 lat później były one już o 1,1 pkt proc. mniejsze. Co warto zaznaczyć, jednym z głównych powodów redukcji nakładów przeznaczonych na ten cel było zjawisko znane szerzej pod nazwą pokojowej dywidendy. 

Zobacz także: Pokojowa Dywidenda – nobliści apelują o ograniczenie wydatków na zbrojenia

Termin ten spopularyzowany przez George’a H.W. Busha oraz Margaret Thatcher oznacza korzyści ekonomiczne płynące z ograniczania wydatków przeznaczonych na wojsko. Przy czym określenie to nie jest jedynie politycznym sloganem, ale ma również potwierdzenie w badaniach wielu ekonomistów. Na przykład z analizy opublikowanej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy wynika, iż zmniejszania środków przeznaczonych na analizowany cel w wypadku zarówno krajów rozwijających się, jak i rozwiniętych w krótkim terminie może obniżać tempo zwiększania się PKB. Jednakże w średnim i długim okresie prowadzi ono do istotnego przyspieszenia wzrostu gospodarczego za sprawą wzrostu cywilnej konsumpcji i inwestycji.

Koniec pokojowej dywidendy! Budżet wojskowy Francji wzrośnie o ponad 35 proc.

Jednakże, jak podkreślił Emmanuel Macron, ze względu na rosyjską inwazję czas pokojowej dywidendy dobiegł końca. Przeznaczenie relatywnie małych środków na obronność przestało być opłacalne i stało się groźne dla bezpieczeństwa kraju. Z tego powodu, jak podkreślił prezydent, budżet wojskowy Francji musi się zwiększyć. Według złożonego przez niego do parlamentu projektu, wydatki na obronność mają wynieść w latach 2024-2030 aż 400 mld euro. Dla porównania aktualny 6-letni budżet wojskowy Francji na lata 2019-2025 wynosi ok. 295 mld euro. Oznacza to, że środki przeznaczone na ten cel wzrosną aż o ponad 35 proc. Co więcej, tamtejsze ministerstwo obrony przekazało, iż zgodnie z postanowieniami NATO, budżet wojskowy ponownie zacznie wynosić co najmniej 2 proc. PKB (w ostatnich dekadach oscylował wokół 1,8 proc. PKB). Choć, jak donosi Financial Times, nie przedstawiło ono żadnych prognoz mających udowodnić, iż tak się właśnie stanie. 

Zobacz także: Niski wiek emerytalny we Francji generuje wysokie koszty

Jeżeli zaś chodzi o to, na co dodatkowo środki mają zostać wydane, to te są wykorzystane między innymi do modernizacji arsenału nuklearnego. Jak zaznaczył Emmanuel Macron:

Odstraszanie nuklearne jest tym, co odróżnia Francję od innych krajów w Europie. Widzimy na nowo, analizując wojnę na Ukrainie, jej istotne znaczenie.

Przy czym, warto zaznaczyć, iż Francja jest jedynym państwem członkowskim UE, które nadal taką broń posiada. Do tego, miliardy euro zostaną przeznaczone również między innymi na ulepszenie wywiadu wojskowego, podwojenie liczby rezerwistów, wzmocnienie cyberobrony oraz zwiększenie ilości posiadanych zdalnie sterowanych broni. 

Cały świat się zbroi

Co warto zaznaczyć, Francja nie jest jedynym krajem, który zamierza zwiększyć budżet wojskowy. Niemcy już utworzyli specjalny fundusz, który 100 mld euro zainwestuje w modernizację armii. Co więcej, podobnie jak inni członkowie kraj ten zobowiązał się do zwiększania wydatków na obronność tak, aby wynosiły one co najmniej 2 proc. PKB już w 2024 roku. Z kolei Wielka Brytania jeszcze za kadencji Borisa Johnsona zobowiązała się do przeznaczenia na ten cel 2,5 proc. PKB.

Zobacz także: Ceny energii trakcyjnej we Francji wzrosną ośmiokrotnie!

Ponadto, nakłady na wojsko zamierza zwiększyć nawet słynąca ze swojego pacyfizmu Japonia. Kraj ten w ostatnich dwóch dekadach na wojsko przeznaczał mniej niż 1 proc. swojego PKB. Z kolei zgodnie z nowym budżetem, wydatki na obronność w 2023 roku wyniosą 1,19 proc. PKB, co oznacza wzrost o ponad 23 proc. w stosunku do poprzedniego roku fiskalnego. Co więcej, mimo tego, że kraj ten nie jest członkiem NATO, zamierza osiągnąć standard wyznaczony przez tę organizację i już w 2027 roku wydawać na wojsko 2 proc. PKB.

Nowy sprzęt dla wojska – mowa o setkach miliardów złotych

Polecane artykuły

Back to top button