Polska

Licznik majątku publicznego pojawi się nad licznikiem długu publicznego

W 2010 roku Forum Obywatelskiego Rozwoju, którego założycielem jest prof. Leszek Balcerowicz, postanowiło postawić w centrum Warszawy tzw. licznik długu publicznego. Jest to wyświetlacz, na którym widnieje aktualne zadłużenie naszego kraju. Po ponad dekadzie pojawił się konkurencyjny pomysł na licznik majątku publicznego.

Licznik majątku publicznego

Pomysłodawcą idei jest Jędrzej Malko z Fundacji Kaleckiego, który w realizacji przedsięwzięcia jest wspierany przez grupę ekspercką Dobrobyt na Pokolenia, Fundację im. Edwarda Lipińskiego oraz Polską Sieć Ekonomii.

Na tę chwilę powstała strona, która podlicza majątek publiczny. Wedle licznika opublikowanego na stronie www.majatekpubliczny.pl majątek publiczny w Polsce wynosi 2 888 774 472 972 zł, czyli blisko 3 bln złotych. Dla porównania licznik długu publicznego opublikowany przez FOR zbliża się do 1,5 bln złotych.

Jak zaznaczają pomysłodawcy, debata publiczna zbyt mocno skupia się na wadach długu publicznego, a nie dostrzega zalet, jakie mu towarzyszą. Już w 2018 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy zwracał uwagę, że patrzenie na politykę fiskalną, powinno odbywać się przez pryzmat stanu majątku publicznego.

– Dyskusje o majątku publicznym zbyt często skupiają się tylko na długu, pomijając pierwszą zmienną tego równania, jaką są aktywa publiczne. Badania wykazują, że inwestycje państwa w infrastrukturę publiczną i społeczną nie tylko przyczyniają się do lepszej jakości życia obecnie, ale mają również znaczący wpływ na zmniejszanie nierówności międzypokoleniowych w przyszłości – komentuje Dr Hanna Szymborska, Członkini Zarządu Polskiej Sieci Ekonomii, Birmingham City University.

Na stronie projektu możemy wyczytać, że na przestrzeni ostatniej dekady dług publiczny wzrósł o 354 mld zł, a majątek publiczny o 856 mld zł.

– O finansach publicznych najczęściej słyszymy, kiedy ktoś porusza temat długu publicznego. Wielu publicystów straszy nas deficytem budżetowym i długiem publicznym. Tymczasem wszyscy ekonomiści doskonale wiedzą, że dług państwa to zupełnie co innego, niż dług zwykłego obywatela czy obywatelki. To nieintuicyjne, ale dług publiczny różni się od kredytu mieszkaniowego na przykład tym, że długu publicznego nie trzeba spłacać. Wystarczy pokrywać koszty odsetek. Zamiast więc straszyć ludzi, że jesteśmy zadłużeni na ponad 50% Produktu Krajowego Brutto, lepiej mówić, że koszt obsługi tego długu to około 1% PKB – twierdzą inicjatorzy akcji.

Co się składa na majątek publiczny

Jak podają inicjatorzy akcji, majątek publiczny ma wiele składowych. Wśród nich jest mienie Skarbu Państwa, które obecnie jest warte 1 bilion 348 miliardów 714 milionów złotych. Tyle warta jest m.in. nasza infrastruktura, grunty, drogi, mosty i wiadukty, akcje i udziały w spółkach.

Z kolei jak możemy przeczytać na stronie projektu, samorządy są dzisiaj w posiadaniu majątku wartego ponad 913 miliardów 881 milionów złotych. Do majątku samorządowego zaliczane są na przykład szpitale, szkoły czy instytucje kultury.

Do tego należy jeszcze doliczyć aktywa NBP. Wartość rezerw w posiadaniu Narodowego Banku Polskiego wynosiła 626 miliardów 179 milionów złotych. W znacznym stopniu są to waluty zagraniczne, które są wykorzystywane do zachowania stabilnego kursu złotego. Pomysłodawcy zwracają jednak uwagę, że są rzeczy, których nie da się wycenić jak bogactwa naturalne, czy też zabytki i dobra kultury.

Informacja o majątku publicznym na tę chwilę widoczna jest na stronie internetowej inicjatywy. Pomysłodawcy planują jednak wyświetlać tę informację na ekranie, który jest tuż nad ekranem FOR-u wyświetlającym informację na temat wielkości długu publicznego.

Zobacz także: Hanna Szymborska: Przypadek Grecji jest przykładem nierównych relacji gospodarczych w UE [WYWIAD]

Polecane artykuły

Back to top button