EuropaGospodarka

Brexit przeszkadza brytyjczykom! A w 2022 r. nowe bariery handlowe

Z badania sondażowego przeprowadzonego przez Observer wynika, że brexit nie zdał egzaminu. Aż sześciu na dziesięciu respondentów uważa, że poszedł on źle lub gorzej, niż się spodziewali. Co ciekawe w połowie grudnia do dymisji podał się David Frost, a więc osoba odpowiedzialna za przeprowadzenie brexitu. 

Zwolennicy brexitu coraz mniej pewni jego zalet

Zwolennicy brexitu z referendum przeprowadzonego w 2016 są coraz bardziej niepewni jego zalet. 26 proc. zwolenników uważa, że poszło źle lub gorzej, niż się spodziewali. Natomiast 16 proc. popierających brexit oczekiwało, że pójdzie źle i tak też się stało. Zatem sumując obie składowe aż 42 proc. opowiadających się za wyjściem z UE mają do brexitu negatywny stosunek. Natomiast tylko 58 proc. osób oddających głos za wyjściem z UE wciąż pozytywne ocenia tę decyzję. Jeden z badaczy Adam Drummond wskazuje, że grupa osób, która wybrała opcje leave jest coraz bardziej podzielona. Są oni mniej przekonani co do zalet brexitu aniżeli pięć lat temu. Można więc stwierdzić, że projekt wyjścia ze sfer unijnych ich po prostu rozczarował.

Zobacz także: W związku z Brexitem Ryanair opuszcza giełdę w Londynie

Przeciwnicy niepodzielni

Inny układ panuje wśród osób, które w 2016 roku były przeciwnikami wyjścia z Unii Europejskiej. 86 proc. ankietowanych wskazuje, że brexit poszedł źle lub gorzej niż oczekiwali. Natomiast 14 proc. tej grupy respondentów uważa, że brexit poszedł lepiej, niż przewidywano. Zatem wśród oponentów opuszczenia wspólnoty europejskiej dominuje niepodzielność. Okres dwóch lat, w którym Wielka Brytania jest w pełni niezależna, nie przekonał ich do zmian swoich obiekcji względem wyjścia z UE. Łącząc respondentów wybierających opcję leave oraz remain, prawie co szósty Brytyjczyk negatywnie ocenia brexit. Kolejny rok nie zwiastuje zmiany poglądów w tej kwestii. Wynika to z faktu, iż na horyzoncie pojawiają się pełne kontrole celne towarów eksportowanych z UE do Wielkiej Brytanii.

Zobacz także: Przez Brexit i złe warunki pracy w Anglii brakuje 100 tys. kierowców

Brexit jeszcze bardziej przytłoczy Brytyjczyków. Od nowego roku pełne kontrole celne

Od 1 stycznia 2022 roku wprowadzone zostaną pełne kontrole celne towarów eksportowanych z UE do Wielkiej Brytanii. Wiązać się to będzie z wyższymi kosztami ponoszonymi przez eksporterów. Wzrośnie również czas załatwiania formalności. W związku z tym rosną obawy, że eksporterów unijnych zniechęci rynek brytyjski. Obawy dotyczą głównie mniejszych operatorów, jak na przykład eksporterów żywności. Wówczas może występować problem dostępności specjalistycznych artykułów żywnościowych na półkach. Dodatkowo istnieje wysokie ryzyko zakłócenia łańcuchów dostaw. Na ten fakt uwagę zwraca Dominic Goudie szef handlu międzynarodowego w Federacji Żywności i Napojów:

Wraz z wprowadzeniem nowych barier handlowych nieuniknione jest, że firmy będą miały problemy na granicy. W niektórych przypadkach może to skutkować znacznymi barierami, które grożą zablokowaniem dostaw od eksporterów unijnych, przynajmniej tymczasowo, do momentu aż firmy dostosują się do nowych wymagań lub zrestrukturyzują swoje łańcuchy dostaw

Zobacz także: UE zerwie umowę handlową z Wielką Brytanią przez… ryby?

Z kolei łańcuchy dostaw już są zakłócone poprzez czynniki związane z pandemią i stanowią poważny problem. Zatem nowy rok zwiastuje jeszcze większe problemy w tym aspekcie. Dodatkowo według ankiety jedna trzecia importerów z Wielkiej Brytanii nie jest gotowa na zmiany wprowadzane od 1 stycznia następnego roku. Pełne kontrole celne oznaczają bowiem natychmiastowe uiszczanie należnych opłat celnych oraz składanie deklaracji. Jeżeli przewidywania się ziszczą i na półkach sklepowych zabraknie niektórych towarów, nastroje społeczne względem brexitu mogą się jeszcze bardziej pogorszyć. Zapanowanie nad taką sytuacją będzie sporym wyzwaniem dla Borisa Johnsona.

Zobacz także: W lipcu Wielka Brytania wyprodukowała najmniej samochodów od 1956 roku

Polecane artykuły

Back to top button