Gospodarka

Ukraińskie rolnictwo zaspokoi potrzeby Ukrainy. Gorzej będzie z importerami żywności

Ukraińskie rolnictwo często nazywane jest spichlerzem świata, gdyż zaopatruje wiele krajów w dostawy zbóż, tj. pszenicę czy kukurydzę. W wyniku wojny istnieje wysokie ryzyko, że tegoroczne zbiory będą zdecydowanie mniejsze niż dotychczas. Jednak największym zagrożeniem są zablokowane porty morskie. 

Ukrainie kryzys żywnościowy nie grozi

W ubiegłym roku Ukraina zebrała 85 mln ton zbóż (40 mln ton kukurydzy, 32,4 mln ton pszenicy i 9,9 mln ton jęczmienia). Tym samym był to rekordowy poziom zbiorów. Jak wskazuje ukraiński ekonomista Dmytro Boyarchuk, Ukraina do końca lutego wyeksportowała już 43 mln ton zbóż, a w magazynach jest jeszcze 19 mln ton, które mogą zostać wysłane zagranicę bez szkody dla zaspokojenia potrzeb żywnościowych w kraju.

Według szacunków ukraińskiego ekonomisty Ukraina średnio zużywa 8,4 mln ton pszenicy rocznie i niemal 6,3 mln ton kukurydzy. Niektóre magazyny zostały zniszczone przez siły rosyjskie. Skala dokładnych strat jest jednak trudna do zidentyfikowania.

Część magazynów zbożowych została zniszczona lub przejęta przez wojska rosyjskie. Nie mamy jasnych informacji, ale wygląda na to, że dotyczy to stosunkowo niewielkiej części zmagazynowanych zbóż, zważywszy na brak restrykcji na eksport pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego — pisze ekonomista Dmytro Boyarchuk na łamach Rzeczpospolitej

Jednocześnie dodaje, że mimo zniszczeń, działania militarnie nie dotknęły 80 proc. ziem uprawnych, które są pod kontrolą Ukrainy. Istnieje oczywiście ryzyko eskalacji konfliktu na te tereny. Niemniej jednak potrzeby żywnościowe Ukrainy zostaną zaspokojone. Oczekuje się plonów zbóż na poziomie 68 mln ton, co również jest dobrym wynikiem. Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda z krajami importującymi surowce rolne z Ukrainy.

Zobacz także: Polska zbuduje na granicy z Ukrainą suchy port? Trwają rozmowy dotyczące usprawnienia eksportu

Ukraińskie rolnictwo nie może eksportować surowców przez blokady portów

Większym problemem są zablokowane porty morskie, przez które odbywa się eksport surowców rolnych do krajów położonych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Natomiast możliwości przeładunkowe kolei są zbyt małe, aby zastąpić eksport drogą morską.

W tym roku mamy wystarczające ilości zbóż na eksport i jest bardzo prawdopodobne, że także w następnym roku gospodarczym będziemy mieli dostateczne plony zbóż, by je eksportować. Jednakże zdolności przeładunkowe kolei są bardzo skromne: wynoszą blisko 0,6 mln ton miesięcznie, co nie wystarcza na wysłanie nawet nagromadzonego zapasu ziarna ze zbiorów z 2021 r. (zdolności przeładunkowe portów morskich wynosiły 8 mln ton miesięcznie) – wyjaśnia Dmytro Boyarchuk

Zobacz także: Bank Światowy zatwierdził 723 mln USD wsparcia finansowego dla Ukrainy!

W związku z powyższym to nie Ukraina, a kraje położone na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej (importerzy żywności) są najbardziej narażeni na kryzys żywnościowy. Przykładowo w Egipcie w wyniku niedoborów pszenicy wprowadzono stałą cenę na chleb. Głównymi importerami są Egipt, Indonezja, Turcja, Chiny oraz Indie.

OECD: Wojna w Ukrainie zmniejszy wzrost światowego PKB o ponad 1 pkt procentowy

 

Polecane artykuły

Back to top button