EuropaGospodarka

Mity o gospodarce Włoch, czyli o „leniwym południowcu”

Państwa Europy Południowej w narracji ekonomistów uchodzą za gospodarki o zdestabilizowanych finansach publicznych, silnym zadłużeniu finansującym „zachcianki” społeczeństwa oraz państwa, niekompetentnych władzach centralnych oraz niskiej dywersyfikacji i konkurencyjności. Ponadto spore grono ekonomistów wskazuje, że wysokie rentowności 10-latek to głównie efekt nietrwałych fundamentów gospodarek tych państw, co zwiększa awersje do ryzyka wśród zagranicznych inwestorów. Obraz „leniwych południowców” w oczach dziennikarzy, polityków oraz ekonomistów ukształtował się głównie za sprawą kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. 

Wiele z powyżej wymienionych zjawisk można przypisać do Grecji, po części również i Hiszpanii, jednak Włochy stały się zakładnikiem swojego położenia geograficznego i niejako przypisuje im się „słabości”, które są osobliwe przede wszystkim dla gospodarki dawnej Hellady (nie oznacza to jednak, że w ogóle nie dotyczą Włoch). Inspirując się wątkiem ekonomisty austriackiego Philippa Heimbergera oraz własnymi przemyśleniami postanowiłem opisać mity o gospodarce Włoch.

Mity o gospodarce Włoch — skąd się biorą?

Intuicyjnie, łatwo przypisać Włochom wszelkie słabości typowe dla ogółu państw Europy Południowej. Wszyscy pamiętają kryzys finansowy w tym regionie, kiedy na jaw wyszło tuszowanie stanu finansów publicznych greckiego rządu czy nadmierne zdominowanie podatków od nieruchomości w budżecie Hiszpanii, co w efekcie pęknięcia bańki skończyło się wręcz załamaniem stanu finansów publicznych tego kraju.

A Włochy? Zmorą dla gospodarki Włoch są błędy popełnione nie 10 czy 20 lat temu, zaś błędy popełnione jeszcze w ubiegłym wieku, kiedy pozwolono na silny wzrost długu publicznego. Dla Włoch zmorą jest również silna polaryzacja, tzn. dywergencja rozwoju gospodarczego pomiędzy rozwiniętą północą a zacofanym południem. Również włoska kultura carpe diem stoi na drodze do osiągania wysokiego wzrostu gospodarczego. Widać to szczególnie po młodym społeczeństwie, które nie jest skore do pracy, studiów i ogólnie rzecz biorąc podwyższania swoich kompetencji zawodowych. Udział osób nieuczących się oraz niepracujących w grupie wiekowej 20-43 lata wynosi we Włoszech ponad 20%. W Polsce jest to 16,7%.

Należy również zwrócić uwagę na rynkowo-liberalne reformy narzucone przez struktury unijne, których przestrzeganie zacieśniło politykę fiskalną i wywarło wpływ na ograniczenie konsumpcji będącej jednym z głównych determinantów wzrostu gospodarczego. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w swoim raporcie Economic Policy Reforms z 2015 roku jasno stwierdza, że Włochy znacznie bardziej, aniżeli Niemcy oraz Francja „wzięły sobie do serca” wymagania Unii Europejskiej w prowadzeniu polityki finansów publicznych (np. silna konsolidacja fiskalna). Włosi poprzez prowadzenie polityki oszczędnościowej ograniczyli wydatki m.in. na system opieki zdrowotnej, której ułomność ujawniła się w czasie pandemii COVID-19. Ekonomiści Philipp Heimberger oraz Nikolaus Krowall w swoim eseju wskazują również, że restrykcyjna polityka fiskalna wpłynęła na spadek inwestycji publicznych i wnioskują, że liberalne oraz oszczędnościowe reformy finalnie mogły przynieść więcej szkód, aniżeli korzyści dla gospodarki Włoch.

Opracowanie: Philipp Heimberger i Nikolaus Krowall

Warto zaznaczyć, że od momentu wejścia do strefy euro, kraj ten jest w stagnacji gospodarczej. O ile dla Niemiec czy Francji wspólna waluta przyniosła sukces, tak Włochom przyniosła obniżenie dobrobytu (powyższy wykres). Jednak czy jest aż tak źle, jak wieszczą niektóre środowiska wskazujące na rychły upadek gospodarki Italii? Oto mity o gospodarce Włoch.

„Gospodarka Włoch? Bez turystyki nie istnieje”

Włochom częstokroć przypisuje się gospodarkę nadmiernie uzależnioną od turystyki. Faktem jest, że z racji oblężenia tego kraju przez 5 akwenów, kraj ten silniej niż większość członków unijnych opartych jest o sektor turystyczny, niemniej sekcja podróże i turystyka stanowi nie więcej niż 8% całkowitego eksportu. Wymiana handlowa jest zdywersyfikowana, o czym świadczy spory udział transportu oraz high-tech w sprzedaży zagranicznej.

Dane: OEC, źródło: Philipp Heimberger

Zobacz także: Majątek rosyjskich oligarchów o wartości 143 mln euro został zajęty przez Włochy

Szczególnym dowodem na błędną percepcję, co do silnej zależności Włoch od turystyki jest udział tego sektora w PKB. Spójrzmy na poniższy wykres opracowany przez Polski Instytut Ekonomiczny. Bezpośredni udział turystyki w gospodarce we Włoszech jest mniejszy, aniżeli m.in. w Hiszpanii, Portugalii, Francji, Austrii oraz na Węgrzech.

„Włochy? Niestabilne finanse publiczne!”

Włochy mają również łatkę państwa o złym stanie finansów publicznych. To również błędna diagnoza. Co istotne, nie jest to tylko efekt polityki oddłużeniowej prowadzonej po kryzysie finansowym. W ostatnich niemal 30 latach budżet państwa poza 2009 rokiem oraz latami 2020-21 (kryzysy światowe) generował nadwyżkę. Konsolidacja fiskalna we Włoszech jest zdecydowanie większa, aniżeli w Niemczech, które de facto jako główny gracz UE nakazują Włochom, jak mają postępować w domenie prowadzenia polityki budżetowej.

Opracowanie: Philipp Heimberger

Zobacz także: Włosi blokują rosyjskie samoloty Suchoj i Irkut. Rosjanie mają problem

Według bazy danych Fiscal Monitor Database IMF Włochy mają największą średnią nadwyżkę budżetową na świecie w latach 1995-2019. Kraj ten tak naprawdę jest mistrzem konsolidacji fiskalnej. To nie nadmiernie ekspansywna polityka fiskalna powodująca głęboki deficyt oraz zadłużenie jest problemem włoskiego narodu, a nadmiernie oszczędnościowa polityka państwa, która zmniejsza przestrzeń fiskalną do stabilizacji oraz wzmacniania fundamentów gospodarki — przykładowo w okresie kryzysu pandemicznego.

Baza danych Fiscal Monitor Database IMF

Zobacz także: Europa Zachodnia budzi się ze snu zimowego! Idzie wyścig zbrojeń i … czas głębokich deficytów

„Gospodarka Włoch jest niekonkurencyjna!”

Włochy straciły dwie dekady wzrostu gospodarczego, co udowadnia poniższy wykres przedstawiający różnicę we wzroście PKB per capita w Niemczech oraz we Włoszech. Opierając się na tym wskaźniku (mimo jego wad), można stwierdzić, że społeczeństwo włoskie po prostu zbiedniało. To fakt. Mimo znacznego regresu tegoż wskaźnika błędne jest twierdzenie, że włoska gospodarka chyli się ku upadkowi. Tak naprawdę wykazuje się konkurencyjnością.

Opracowanie: Philipp Heimberger

Włochy zajmują 2. miejsce pod względem poziomu produkcji przemysłowej w Unii Europejskiej. Ponadto, od stycznia 2015 roku produkcja przemysłowa wzrosła w tym kraju o 10,1%, w Niemczech zaś spadła o 5,6%.

Dane: Eurostat, opracowanie: Philipp Heimberger, Nikolaus Korwall
Opracowanie: Philipp Heimberger

Włochy są również 3. największym eksporterem unijnym zaraz za Niemcami oraz Francją, będąc liderem w sprzedaży towarów w dziedzinie budowy pojazdów, farmaceutyki oraz inżynierii mechanicznej. Kraj ten ma potencjał przemysłowy, który z pewnością nie został jeszcze w pełni wykorzystany.

„Włosi więcej konsumują, niż produkują”

Społeczeństwo włoskie nie żyje ponad stan. W latach 1991-2021 przez większość czasu Włochy generowały nadwyżki eksportowe, co oznacza, że więcej produkowali, aniżeli konsumowali. Popyt zagraniczny na włoskie dobra i usługi jest na ogół wyższy, aniżeli popyt Włochów na zagraniczne dobra i usługi.

Opracowanie: Philipp Heimberger

Włochy nie są także na unijnym garnuszku, gdyż są płatnikami netto budżetu UE, co przedstawia poniższy wykres portalu Statista.

„Życie na kredycie”

W końcu włoski naród nie ma konsumpcji opartej o zadłużenie, tak bardzo, jak to ma miejsce w krajach uchodzących za stabilne finansowo: Luksemburg, Norwegia, Szwecja, Holandia, Dania, Belgia czy Szwajcaria. Spośród niżej wybranych krajów OECD, udział zadłużenia prywatnego do PKB we Włoszech wynosi ok. 175% i jest w stosunku do innych krajów na standardowym poziomie. Oczywiście dług publiczny do PKB (134,8% w 2019 roku) jest na zbyt wysokim poziomie. Jednak za jego eskalacje odpowiedzialne są rządy z lat 80. XX wieku, a nie sprzed kryzysu finansowego.

Twitter: Philipp Heimberger

 

„Wysokie koszty obsługi długu zewnętrznego to efekt słabych fundamentów gospodarki”

Uważa się również, że wysoki poziom rentowności obligacji rządowych to wynik problemów strukturalnych gospodarki Włoch, co zwiększa awersję do ryzyka wśród inwestorów zagranicznych i podbija wyceny tychże obligacji, zwiększając tym samym koszt obsługi długu publicznego. Poniższy wykres dowodzi jednak, że głównie Europejski Bank Centralny poprzez prowadzoną politykę monetarną (stopy procentowe oraz komunikacja z rynkiem) ma wpływ na kształtowanie się poziomu rentowności włoskich obligacji. Innymi słowy, to EBC ma obecnie największe możliwości ograniczenia potencjalnego ryzyka kryzysu zadłużeniowego we Włoszech, gdyż to właśnie EBC poprzez komunikat o podwyżkach stóp procentowych w lipcu (wpływając na oczekiwania rynkowe), wywołał takowe ryzyko.

Opracowanie: Philipp Heimberger

Podsumowanie

Zważywszy na zakorzenione w nas mity o gospodarce Włoch, można wysnuć wniosek, iż receptą na wyjście tego kraju z permanentnego kryzysu gospodarczego od początku XXI wieku wydaje się przede wszystkim zmiana kierunku prowadzenia polityki fiskalnej. Ostatnie lata pokazały, że liberalne reformy wynikające z unijnych nakazów, jeszcze bardziej pogłębiły problemy gospodarcze w kraju na południu Europy, nie przynosząc oczekiwanych korzyści. Polityka oszczędnościowa w okresie stagnacji gospodarczej jest raczej mało uzasadniona.

Co napędza inflację w Polsce? Wiele wskazuje na spiralę marżowo-cenową [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button