Gospodarka

Na globalnym rynku surowców ceny spadają już od miesięcy! Można mówić o trendzie

Ceny surowców w 2022 roku po raz pierwszy, w tak długim czasie utrzymują spadkowy trend. Szok podażowy związany z dynamicznym wzrostem cen surowców na światowych rynkach powoli ustaje. Prawie 2-letni trend wzrostowy dobiegł końca i od początku lata obserwujemy stopniowy spadek notowań surowców energetycznych, żywnościowych i metali. Presja inflacyjna hamuje. 

Przyczyny szoku surowcowego

W zasadzie wszystkie notowania surowców, począwszy od energetycznych i rolnych, a skończywszy na metalurgicznych, osiągnęły swoje historyczne maksimum w 2022 roku. To efekt nałożenia się negatywnych reperkusji agresji rosyjskiej Ukrainę na jeszcze nieodbudowane łańcuchy dostaw po kryzysie pandemicznym. Podaż surowców nie nadążała za popytem ze sfery realnej gospodarki, co doprowadziło do wprost gremialnych cen ropy, gazu, miedzi, aluminium czy pszenicy. Zjawisko to wsparte zostało manipulacją cenową Putina (paliwa kopalne), zablokowanie ukraińskich portów przez siły rosyjskie oraz wojną ekonomiczną między Rosją a państwami zachodnimi.

Kosmiczne ceny surowców w 2022 roku

Notowania ropy na początku marca dobiły aż do 129 USD za baryłkę. Wyższy poziom odnotowano jedynie w końcowym etapie bańki sprzed światowego kryzysu finansowego. Wówczas w połowie 2008 roku notowania ropy znalazły się na poziomie 139 USD za baryłkę.

Cena ropy naftowej w ciągu dwóch lat zdążyła znaleźć się na wieloletnim minimum i wieloletnim maksimum. W kwietniu 2020 r. ropa notowana była po 21,9 USD za baryłkę, natomiast przez następne dwa lata cena wzrosła niemal sześciokrotnie. Na polskim rynku paliwowym wywołało to najwyższe ceny na stacjach paliw w historii, gdyż na wysokie ceny ropy naftowej nałożyła się deprecjacja złotego w stosunku do dolara.

Do podobnego zjawiska doszło także na rynku miedzi. Notowania tego metalu wzrosły z 4,7 tys. USD za tonę w marcu 2020 r. do 10,5 tys. w marcu 2022 r. Tym samym w XXI wieku cena miedzi pierwszy raz znalazła się na tak wysokim pułapie.

Dobrym odzwierciedleniem szoku surowcowego jest fluktuacja cen gazu ziemnego. Ten surowiec mineralny przez lata utrzymywał się na relatywnie stałym poziomie w okolicach 2-3 USD/mln BTU. Najpierw pod wpływem spowolnienia aktywności gospodarczej w czasie pierwszej fali pandemii COVID-19 notowania gazu spadły do 1,64 USD, by w ciągu dwóch lat wzrosnąć aż do 9,34 USD. To właśnie gaz ziemny jest główną bronią Putina służącą do manipulacji cenowych, gdyż od tego surowca Europa uzależniona jest najbardziej.

Zobacz także: Spirala płacowo-cenowa wygasa? A może nigdy nie napędzała inflacji?

Szok surowcowy powoli ustaje

Spowolnienie obserwowane w głównych gospodarkach (USA, strefa euro, Wielka Brytania) powoduje, że szok surowcowy powoli ustaje, gdyż rynek oczekuje spadku popytu ze sfery realnej. Jednak nie tylko aktywność gospodarcza odgrywa w tym przypadku kluczowe znaczenie. W połowie roku kraje OPEC zwiększyły wydobycie ropy naftowej, co zwiększyło podaż na światowym rynku i osłabiło presję cenową.

Jak widać na dwóch poniższych wykresach, ceny surowców energetycznych, rolnych i metalurgicznych po osiągnięciu punktu szczytowego stopniowo maleją. Co istotne, jest to zjawisko powszechne, gdyż jedynie notowania gazu ziemnego ponownie odbiły się od dna i wyceniane są wielkości porównywalne do kwietniowego maksimum. Dzieje się tak pod wpływem zaprzestania przepływu gazu ziemnego gazociągiem Nord Stream 1 z Rosji do Europy Zachodniej.

Źródło: Bankier.pl

Jednak zdecydowana większość surowców wykorzystywana w codziennym procesie produkcyjnym kontynuuje swój spadkowy trend. Od połowy roku można zaobserwować spadkową trajektorię na rynku pszenicy, ropy, aluminium czy miedzi.

Zobacz także: Rozpoczyna się eksport ukraińskiej kukurydzy przez Polskę. Hiszpanie wysłali pierwszy pociąg

Źródło: Bankier.pl

Zobacz także: Ceny surowców energetycznych i rolnych spadają! To początek końca inflacji?

Presja inflacyjna hamuje

Szoki podażowe są główną przyczyną rekordowo wysokiej inflacji w Polsce, USA czy w gospodarce strefy euro. W wielu państwach inflacja osiągnęła najwyższy poziom od kilku dekad. Jest to zjawisko globalne. Spadkowa trajektoria na rynku surowców to silny efekt dezinflacyjny dla światowej gospodarki. W Europie niestety efekt ten może być nieco osłabiony względem państw pozaeuropejskich, gdyż Stary Kontynent wciąż uzależniony jest od rosyjskich surowców energetycznych, szczególnie od gazu, który jako jedyny jest na silnym trendzie wzrostowym. Należy więc oczekiwać, że ceny gazu dalej będą podbijać odczyty inflacyjne.

Kryzys energetyczny w Europie: MFW zaleca rządom zmianę polityki wsparcia dla obywateli

Polecane artykuły

Back to top button