Gospodarka

Ceny surowców energetycznych i rolnych spadają! To początek końca inflacji?

Inflacja w Polsce bije rekord za rekordem i wynosi obecnie 13,9%. Podobnie jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie w maju odnotowano roczny wzrost cen na poziomie 8,6%. W Państwach Bałtyckich inflacja jest już w okolicach 20%! Od początku roku, nadmierny wzrost cen jest problemem globalnym, który wzmógł się jeszcze bardziej w efekcie rosyjskiej agresji. Powszechnie wiadomo, że jednym z komponentów globalnej inflacji są rekordowo wysokie ceny surowców energetycznych i rolnych. Te jednak ostatnio sukcesywnie spadają. Czy to początek końca inflacji? 

Inflacja na świecie

Z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego wynika, że średnia inflacja w krajach członkowskich Unii Europejskiej wyniosła w maju 8,8%. Najszybciej ceny rosną w Estonii, gdzie inflacja przekroczyła aż 20%. Na następnych pozycjach są Litwa (18,5%), Łotwa (15,2%), Czechy (również 15,2%) oraz Bułgaria (13,4%). Według metodologii unijnej inflacja w Polsce wyniosła w maju 12,8% (według szacunków GUS jest to 13,9%). Jak widać, im kraj położony bliżej obszaru wojennego, tym wyższa dynamika cen. Jednak to wynika głównie z tego, iż w tych krajach na żywność oraz energie relatywnie wydaje się więcej niż w bogatszych państwach Europy Zachodniej. Z tego względu wydatki na żywność oraz energię stanowią większą część udziału w koszyku inflacyjnym.

Wysoka dynamika cen jest również za Atlantykiem. W Stanach Zjednoczonych, gdy wydawało się, że szczyt inflacji mają już za sobą, ta ponownie zaskoczyła ekonomistów i polityków. W maju inflacja CPI wyniosła 8,6% wobec 8,3% w kwietniu. Był to najwyższy odczyt inflacyjny od grudnia 1981 roku, czyli od niemal 41 lat!

Energia i żywność, czyli główne komponenty inflacji

Przyczyny inflacji są bardzo złożone. Z perspektywy polskiej gospodarki można je podzielić na te krajowe oraz zagraniczne. Do zagranicznych źródeł inflacji należą załamane łańcuchy dostaw oraz rekordowo wysokie ceny surowców energetycznych, gdzie niebagatelny wpływ odegrała wojna na Ukrainie — zablokowane porty, manipulacja Putina czy sankcje.

Jak widać na poniższym wykresie, główne komponenty inflacji w Unii Europejskiej to wzrost cen energii oraz żywności. To efekt perturbacji na rynkach światowych.

Rynki towarowe doświadczają jednego z największych wstrząsów podażowych od dziesięcioleci z powodu wojny na Ukrainie. Wynikający z tego wzrost cen żywności i energii pochłania znaczne żniwo ludzkie i gospodarcze – i prawdopodobnie zatrzyma postęp w ograniczaniu ubóstwa. Wyższe ceny surowców zaostrzają już podwyższoną presję inflacyjną na całym świecie — wskazuje Ayhan Kose, dyrektor Grupy Prospects Banku Światowego

Zobacz także: Transport publiczny jest najdroższy w Szwajcarii. Sporo płacą również Skandynawowie

Z takim szokiem surowcowym ostatni raz świat zmagał się w pamiętnych latach 70. XX wieku, kiedy doszło do stagflacji — jednoczesne występowanie stagnacji oraz wysokiej inflacji w gospodarce. W związku z powyższym niektórzy ekonomiści widzą wiele podobieństw pomiędzy tamtymi wydarzeniami a dzisiejszymi czasami. Wówczas ceny energii wzrosły w krótkim okresie aż o ponad 600%. Natomiast na początku obecnej dekady wzrost cen energii wyniósł ok. 400%. Różnica jest więc stosunkowo niewielka. Podobnie jest z cenami żywności. Te również silnie rosły w latach 70. XX wiek i dziś. Obecny szok na rynku surowców rolnych jest jednak zdecydowanie mniejszy.

Ceny energii i żywności na przestrzeni lat

World Bank

 

Ceny surowców energetycznych i rolnych spadają!

Silnie zaostrzającą się politykę monetarną Systemu Rezerwy Federalnej odczuwają światowe rynki surowcowe. Mimo że eksport pszenicy z Ukrainy wciąż jest zablokowany, a globalna podaż ropy naftowej nie pokrywa całkowitego zapotrzebowania, to ceny obydwu surowców stopniowo maleją. To dobry znak — jedno ze źródeł inflacji powoli się osłabia.

Notowania pszenicy po osiągnięciu szczytu w okolicach 1300 USc/korzec w połowie maja obecnego roku, spadły do poziomu 924 USc/korzec obecnie. Warto zaznaczyć, że przed wojną notowania pszenicy oscylowały w okolicach 700 USc/korzec, natomiast przed pandemią  w okolicach 500. Do takiego poziomu droga jeszcze daleka.

Notowania pszenicy w buszlach (USc/korzec)

investing.com

Zobacz także: Rośnie popyt na obligacje detaliczne! Gospodarstwa domowe chronią oszczędności przed inflacją

Od początku czerwca spadają także notowania ropy brent. Z poziomu 123 USD/za baryłkę, cena ropy na światowym rynku spadła do 113 USD/ za baryłkę. To, czy wkrótce odczujemy to na stacjach paliw, zależeć będzie od siły polskiego złotego wobec dolara, w którym płacimy za ropę.

Notowania ropy brent (USD)

Money.pl

Zobacz także: Inflacja w UE – jak na tle innych państw wypada Polska?

Podsumowując, notowania surowców energetycznych i rolnych od początku roku są głównymi stymulatorami globalnego wzrostu cen. Spadek ich notowań zwiastuje, że w drugim półroczu dynamika inflacji powinna maleć.

Co napędza inflację w Polsce? Wiele wskazuje na spiralę marżowo-cenową [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button