EnergetykaEuropa

Hiszpania i Portugalia popierają projekt europejskiego gazociągu. Szykuje się przełom?

Hiszpania i Portugalia poparły niemiecką inicjatywę energetyczną zmierzającą do utworzenia gazociągu łączącego Półwysep Iberyjski z Europą Środkową. Co więcej, Madryt twierdzi, że fragment gazociągu może zacząć funkcjonować już w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Hiszpańska minister energii Teresa Ribera przyznaje, że połączenie mogłoby być oddane za niecały rok. Europejski gazociąg wymagałby jednak dalszej rozbudowy. 

Europejski gazociąg – wstępna zgoda na realizację projektu

Z oczywistych względów Europa szuka alternatywy energetycznej. Aktualnym celem jest jak najszybsze zmniejszenie jej zależności od Federacji Rosyjskiej. Inwazja na Ukrainę wymusiła na Niemczech zmianę swojego modelu biznesowego, który wcześniej opierał się na imporcie tanich surowców energetycznych (Więcej: Problemy gospodarcze Niemiec przybierają na sile przed zimowym kryzysem energetycznym). Obecnie cały Zachód stara się zapewnić alternatywne źródła dostaw tak, aby przetrwać zbliżającą się zimę. Jak przekazała hiszpańska minister energii Teresa Ribera, planowany gazociąg byłby gotowy nawet za 8-9 miesięcy po południowej stronie granicy, czyli od Pirenejów do Hiszpanii. Dalsze połączenie, a więc Francja-Hiszpania musiałoby zostać rozbudowane w kolejnych etapach realizacji projektu. Obecnie Hiszpanie dysponują dwoma połączeniami o niskiej przepustowości, które prowadzą do Francji. Konieczne zatem wydaje się rozbudowanie istniejącej infrastruktury.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że rurociąg biegnący przez Portugalię, Hiszpanię i Francję do Europy Środkowej mógłby istotnie zmniejszyć zależność Europy od dostaw z Rosji oraz wnieść „ogromny wkład” w złagodzenie kryzysu dostaw. Scholz przyznał, że prowadził już na ten temat rozmowy z przywódcami Hiszpanii, Portugalii i Francji oraz przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen:

Uznałem, że naprawdę powinniśmy zająć się takim projektem. Istnieją również inne połączenia między Afryką Północną a Europą, które pomogą nam zdywersyfikować nasze dostawy energii.

Co więcej, Hiszpania i Portugalia naciskają na Francję, by ożywiła planowany gazociąg przez wschodnie Pireneje, który został zarzucony w 2019 roku po oporze ze strony Paryża.

Zobacz także: UE przygotowuje się do redukcji zużycia gazu o 15%

Aktualnie Hiszpania posiada rozbudowaną infrastrukturę wykorzystywaną do importu skroplonego gazu ziemnego LNG. Na terenie państwa znajduje się sześć terminali do przetwarzania gazu przybywającego drogą morską. Dla porównania, w Polsce działa obecnie jeden terminal, natomiast w Niemczech nie funkcjonuje jeszcze żaden. Po ataku Rosji na Ukrainę rozpoczęto budowę dwóch punktów, ale ich powstanie zostało przesunięte w czasie (Więcej: Niemcy podpisały umowę dotyczącą budowy terminalu LNG!). Terminale budowane na wybrzeżu Morza Północnego mają zacząć funkcjonować na początku przyszłego roku.

Hiszpania pomoże w przezwyciężeniu kryzysu energetycznego?

Co prawda na Półwyspie Iberyjskim funkcjonuje odpowiednia infrastruktura gazowa, jednak wyzwaniem będzie przetransportowanie surowca przez Pireneje. Rurociąg wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych. Projekt byłby podobny do zarzuconego przed kilkoma laty rurociągu MidCat (Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: Reaktywacja projektu MidCat – Europa niezależna od dostaw gazu z Rosji oraz Władze Katalonii chcą, aby gazociąg Midcat powstał w ciągu najbliższej dekady). Pojawiają się również głosy, że w przyszłości gazociąg ma transportować wodór.

Biorąc pod uwagę, że gazociąg jest strategicznym projektem gwarantującym w pewnych granicach bezpieczeństwo energetyczne, powinien być raczej finansowany centralnie. Madryt chce, aby projekt sfinansowała Komisja Europejska.

Zobacz także: Statek z 30 tys. ton ukraińskiej kukurydzy nie wypłynął z Czarnomorska

Jeśli projekt uda się zrealizować, może okazać się, że to Hiszpanie uratują Europę przed pogłębiającym się kryzysem energetycznym. Dzięki rozbudowywanej przez lata infrastrukturze regazyfikacyjnej zyskają również finansowo na ochłodzeniu relacji na linii Rosja-Zachód. Niemniej jednak zapewnienie ciągłych dostaw gazu z Afryki Północnej będzie wymagało od Hiszpanii zręcznej polityki międzynarodowej. Pomiędzy Algierią i Marokiem eskaluje napięcie dotyczące spornego regionu Sahary Zachodniej (Więcej: Hiszpania zagrożona? Algieria grozi wstrzymaniem dostaw gazu).

Kanclerz Niemiec twardo stoi na stanowisku, że w tym roku w Niemczech gazu nie zabraknie, nie dojdzie również do racjonowania energii czy przerw w jej dostawie. Trwa wyścig z czasem, aby uzupełnić magazyny. Polityk powtarza, że Niemcy są państwem opiekuńczym, dlatego nie zależy obawiać się nadchodzącego sezonu zimowego.

Konsekwencje szoku gazowego będą poważniejsze, niż początkowo przypuszczano

Polecane artykuły

Back to top button