Europa

Inflacja w Europie nadal rośnie. Inflacyjny demon nie odpuszcza

Inflacja w Europie nie zamierza spadać. Ceny rosną coraz szybciej. Inflacyjny demon nie odpuszcza także w Polsce. Najnowszy odczyt inflacji zaskoczył analityków bankowych. Do celu NBP możemy nie wrócić jeszcze przez wiele lat.

Inflacja w Europie ponownie zaskakuje

Eurostat nie ma dobrych wiadomości dla Europejczyków. Inflacja w Unii Europejskiej bije kolejne rekordy. W samej strefie euro wzrosła w sierpniu o 0,2 p.p. – z 8,9% do 9,1%. Rynek co prawda oczekiwał, że znów ona wzrośnie, ale miała one wynieść 9,0%.

Inflacja w strefie euro coraz mocniej napędzana jest przez wzrost cen energii i żywności. Inflacja bazowa wniosła w sierpniu 4,3% r/r. Dla porównania w lipcu było to 4,0% r/r.

Inflacja w Europie się rozlewa

Zmianie ulega struktura inflacji. Jeszcze rok temu wzrost cen energii odpowiadał aż za 60% całości inflancji. Obecnie udział ten spadł do zaledwie 40%. Choć nadal to właśnie wzrost cen energii najmocniej napędza ceny w Europie, to widać już, że inne kategorie dokładają do niej coraz więcej. Dodatkowo cały przyrost inflancji od maja to kategorie bazowe, czyli m.in. żywność.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie oznacza to, że zmieniają się jej przyczyny. Choć to nadal energia napędza ten kryzys w największym stopniu, to obszary w których jest on widoczny, zmieniają się. Kryzys energetyczny w Europie zaczyna przekładać się na ceny w innych kategoriach.

Rosnące ceny energii prowadzą do wielu różnych konsekwencji. Po pierwsze wzrastają ceny np. w uzależnionym od cen prądu rolnictwie. Mało osób zdaje sobie sprawę, ale udział cen energii w rolnictwie jest wyższy niż w przemyśle. Przedsiębiorstwa przemysłowe potrzebują za to stabilnych dostaw. Szczególnie wrażliwe na wzrosty cen są producenci owoców ze szklarni, czy mleczarze.

Wzrastają także ceny usług czy produkcji dóbr, które są w dłuższym terminie zależne od kosztów energii. Proces ten nazywany jest rozlewaniem się inflancji. Obejmuje ona coraz większą liczbę kategorii.

Pensje Europejczyków warte coraz mniej

Wraz ze wzrostem cen, spada siła nabywcza pensji Europejczyków. To z kolei zwiększa presję na wzrost wynagrodzeń. Te z kolei mogą spowodować wzrost cen pracochłonnych usług i towarów. To kolejna cegiełka do wyższej inflancji w Europie.

Warto jednak zauważyć, że w większości Europy wynagrodzenia nie nadążają już za cenami. Szok podażowy ogranicza realne płace również w Polsce. Tymczasem gospodarki czeka hamowanie gospodarcze.

Zobacz też: Europejski Bank Centralny – z gołębia na jastrzębia?

Może ono być głębsze z powodu podwyżek stóp procentowych w strefie euro. Wysokie odczyty inflancji są mocnym argumentem za podwyżką o 50 lub 75pb na najbliższym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego.

Inflacyjny demon nie opuszcza Polski

Jednym z krajów które najmocniej odczuwają inflację, jest Polska. Ekonomiści spodziewali się, że ta zwolni. Mniej optymistyczni zakładali stabilizację lub delikatny wzrost. Tymczasem inflacja w Polsce znów wystrzeliła.

Wzrosła ona z 15,5% w lipcu do 16,1% w sierpniu. Wśród winnych żywność i energia. Ta pierwsza zdrożała w miesiąc o 1,6%. Z kolei ceny energii wzrosły aż o 3,7% w ujęciu miesięcznym.

Zobacz też: Inflacja w Polsce jednak wzrosła. GUS poprawia szybki odczyt [WYKRES]

Niestety rośnie również inflacja bazowa. Ta zbliżyła się w okolice 10%. Ekonomiści oczekiwali raczej że ustabilizuje się w okolicach 9,0-9,3%. Jej wzrost jest więc bardzo złą wiadomością.

Wysoka inflacja będzie nam towarzyszyć jeszcze wiele lat

Tak wysoki odczyt oznacza, że jeszcze przez wiele lat możemy żyć w otoczeniu szybko rosnących cen. Według ekonomistów mBanku do końca roku nie zejdzie ona poniżej 16%. W I kwartale przyszłego roku może ona wzrosnąć do 20%. Przyczyną będą podwyżki cen energii elektrycznej w Polsce.

Inflacja w Europie Wschodniej jest najwyższa

Najwyższe odczyty inflancji odnotowano w postkomunistycznych państwach Europy Wschodniej. Liderem pozostaje Estonia, gdzie ceny wzrosły w sierpniu o 25,2% w ujęciu rocznym. Drugie miejsce ze wzrostem cen na poziomie 21,1%, zajęła Litwa. Podium zamyka Łotwa. Ceny w tym małym nadbałtyckim kraju są o 20,8% wyższe niż rok wcześniej.

Inflacja w Europie

Czwarte miejsce przypadło Holandii, gdzie ceny wzrosły w ciągu 12 miesięcy o 13,6%. Warto jednak pamiętać, że Eurostat opublikował na razie dane dla państw strefy euro. Gdy pojawi się pełne zestawienie, to w czołówce znajdziemy także nasz kraj. Bardzo wysokie odczyty inflancji odnotowujemy także w Czechach, czy na Węgrzech. Inflacja CPI w Polsce wynosiła w sierpniu 16,1%.

Czołowi bankierzy centralni wskazują, że „walka z inflacją może wywołać ból”

Polecane artykuły

Back to top button