EnergetykaPolska

Emisyjność polskiej energetyki szokuje oraz powoduje, że dużo płacimy za prąd

Wysoka emisyjność polskiej energetyki odbija się na naszych portfelach. Jak wyliczyli analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) ze względu na nią, aby wyprodukować jedną megawatogodzinę energii elektrycznej w naszym kraju, trzeba wydać 280 zł na zakup uprawnień do emisji CO₂. W żadnym innym państwie w UE koszt z tym związany nie jest aż tak duży. 

Polska energetyka węglem stoi!

Polscy politycy w ciągu ostatnich dekad zaniedbali kwestię transformacji energetycznej. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, mimo upływu ponad 30 lat od upadku Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, nasz miks energetyczny węglem stoi. W 2021 roku udział energii powstałej ze spalania tego surowca w całkowitej produkcji energii elektrycznej w Polsce wyniósł aż 73,4 proc. Dla porównania udział energetyki wiatrowej, która jest drugim najważniejszym producentem tego dobra w naszym kraju, we wspomnianym roku wyniósł zaledwie 9 proc. Oznacza to, że wyprodukowała ona aż ponad 8 razy mniej terawatogodzin energii elektrycznej, niż ta węglowa. 

Zobacz także: Środki z EU ETS są marnowane, a Polska stosuje kreatywną księgowość

Oparcie miksu energetycznego w tak dużym stopniu na tym paliwie kopalnym doprowadziło do tego, że pod względem emisyjności nikt w Unii Europejskiej nie dorównuje polskiej energetyce. Jak donoszą analitycy PIE, intensywność emisji związanych z wytwarzaniem energii elektrycznej w Polsce wynosi aż ponad 700 gCO₂ekw/kWh. Z kolei w Szwecji, gdzie jest ona najniższa w całej UE, podczas produkcji jednej kilowatogodziny energii elektrycznej powstaje zaledwie 8,8 gramów ekwiwalentu dwutlenku węgla.

Co więcej jest ona znacznie niższa nie tylko w rozwiniętych gospodarkach, ale również na Wschodzie Europy, na przykład u naszego południowego sąsiada. Z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie wynika, że w Słowacji najważniejszym producentem energii elektrycznej są jednostki zajmujące się rozszczepianiem jąder metali ciężkich. W 2021 roku udział elektrowni jądrowych w produkcji energii elektrycznej wyniósł aż 53,04 proc. To właśnie głównie dzięki temu współczynnik intensywności emisji na Słowacji wynosi jedynie 101 gCO₂ekw/kWh, czyli jest ok. 7 razy niższy od naszego. 

Zobacz także: W Chinach opracowano solarny samochód. Zmniejsza emisje CO2 o 100 kg na każde 100 km podróży

Wysoka emisyjność polskiej energetyki zaczęła odbijać się na naszych portfelach

Co warto zaznaczyć, wysoka emisyjność polskiej energetyki, spowodowana dekadami zaniedbań polskich polityków, zaczęła się w ostatnich latach odbijać na naszych portfelach. Otóż w 2008 roku na terenie Wspólnoty zaczął działać rynek uprawnień do emisji dwutlenku węgla, na którym przedsiębiorstwa z całej UE mogą kupić odpowiednie certyfikaty uprawniające je do wyemitowania tego gazu cieplarnianego. Co warto zaznaczyć, jego funkcjonowanie nie było bardzo kosztowane dla polskich firm zajmującym się produkcją energii elektrycznej, aż nadszedł 2021 rok. 

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, od momentu, w którym rozpoczął on działalność do grudnia 2020 roku, cena uprawnienia do emisji nie przekroczyła ani razu wartości 30 euro. Co więcej jej wysokość była relatywnie stabilna. Po tym dosyć spokojnym okresie nadszedł 2021 roku, a wraz z nim wzrosty, jakich ten rynek jeszcze nie widział. Kiedy na początku wspomnianego roku za wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla trzeba było zapłacić ok. 35 euro, tak już pod jego koniec prawie 90 euro. Ponadto cena certyfikatu rosła dalej na początku bieżącego roku w lutym, a potem następnie w czerwcu prawie przebijając granicę 100 euro! Co prawda ostatnio zaczęła ona spadać, ale nie zmienia to faktu, że ogólnie w tym roku utrzymuje się ona rekordowo wysokim poziomie. Wedle danych cytowanych przez PIE średnia cena uprawnienia do emisji CO₂ w 2022 r. wyniosła niecałe 84 euro.

Cena uprawnienia do emisji dwutlenku węgla
Źródło: Trading Economics, EU Carbon Permits

Zobacz także: Chiny wprowadzają nowy pakiet wsparcia, aby zabezpieczyć sektor energetyki i uprawę ryżu

Sytuacja ta doprowadziła do tego, że w Polsce, aby wyprodukować jedną megawatogodzinę energii elektrycznej, trzeba wydać 280 zł na zakup uprawnień do emisji CO₂. Z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że w żadnym innym państwie w UE koszt ten nie jest aż tak wysoki. 

Średni koszt uprawnień do emisji CO₂ w produkcji 1 MWh w Polsce
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, Tygodnik Gospodarczy

KE przedstawiła unijny plan walki z kryzysem energetycznym. W życie mają wejść limity cen, jak i zużycia energii

Polecane artykuły

Back to top button