Europa

Wielka obniżka podatków w Wielkiej Brytanii nie dla bogatych

Po tym, jak w przedostatnim tygodniu września premier Wielkiej Brytanii Liz Truss ogłosiła wielką obniżkę podatków, na rynkach zapanowała niepewność i gorączka. Brytyjska premier wraz z kanclerzem skarbu przyznają się do błędu w sprawie stawki podatku dla najbogatszych i decydują, że jednak nie ulegnie ona zmianie. 

Wielka obniżka podatków w Wielkiej Brytanii

Liz Truss już w swojej kampanii wyborczej obiecywała, że ucisk fiskalny, którego wedle jej słów doświadczało społeczeństwo brytyjskie za kadencji Borisa Johnsona, zostanie przez nią złagodzony. Środkiem do realizacji tego celu miała być wielka obniżka podatków. Obietnica została spełniona i 23 września ogłoszony został plan szeregu obniżek podatkowych. Działania podejmowane w jego ramach miały obciążyć brytyjski budżet kwotą 45 mld funtów.

Zobacz więcej: Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii. „Nie zawahamy się”

Trwoga na brytyjskich rynkach

Wielka obniżka podatków w Wielkiej Brytanii została odebrana przez rynki bardzo nerwowo. Rentowność 10-letnich obligacji skoczyła w górę o 25%, a kurs funta do dolara gwałtownie spadł do historycznego poziomu 1,04. Na rynkach zapanowała niepewność i chaos. Brytyjskie instytucje pożyczkowe zapowiedziały, że wstrzymują składanie ofert nowym klientom, zawieszając dotychczasowe produkty hipoteczne. Wzrok Brytyjczyków skierował się na Bank Anglii, który początkowo wydał jedynie oświadczenie, że monitoruje sytuację i ewentualne decyzje dotyczące stóp procentowych podejmie na najbliższym zaplanowanym w kalendarzu posiedzeniu, czyli… w listopadzie. Szybko jednak zdanie zmienił, gdy brytyjskie fundusze emerytalne zaczęły tracić płynność. Sytuacja ta była już nie tylko przejściową reakcją rynku (którą członkowie Partii Konserwatywnej określili jako przesadzoną). Problemy funduszy mogły oznaczać wybuch poważnego kryzysu finansowego. Bank Anglii wobec tych okoliczności zdecydował się na skup obligacji o łącznej wartości 65 mld funtów.

Zobacz więcej: Cięcia podatków o mało nie doprowadziły do wybuchu kryzysu finansowego w Wielkiej Brytanii

Obniżka podatków. Truss i Kwarteng robią krok wstecz

Wystarczył nieco ponad tydzień od ogłoszenia decyzji, aby Liz Truss i kanclerz skarbu Kwasi Kwarteng postanowili przyznać się do błędu i zrobić krok wstecz. Najwięcej emocji wzbudzało obniżenie najwyższej 45 proc. stawki podatku dochodowego o 5 pkt proc. Obejmuje ona osoby zarabiające ponad 150 tys. funtów rocznie. Plany przejścia na 40 proc. stawkę dla najbogatszych zostały odebrane jako niesprawiedliwe w obliczu rosnących kosztów życia. Brytyjskie gospodarstwa domowe zmagają się obecnie, jak w wielu innych krajach europejskich, z rosnącą inflacją, kosztami energii i żywności. Sprzeciw wobec zmiany wyrazili także posłowie Partii Konserwatywnej (Torysi), do której należy Truss. Grant Shapps ostrzegła nową premier, że straci poparcie Izby Gmin w tej sprawie. 

Dziś kanclerz skarbu Kwasi Kwarteng ogłosił, że wycofuje się z tych planów. Stawka podatku dochodowego dla najbogatszych pozostanie na poziomie 45 proc. Zapytany, czy czuje się coś winny obywatelom, powiedział, że w tym aspekcie panuje „pokora i skrucha”. Zapewnił też, że ludzie są wysłuchiwani i dlatego decyzja ulega zmianie.

Brytyjskie media oceniają, że zarówno premier, jak i kanclerz stracili obecnie wiele społecznego poparcia. W opozycji do proponowanej zmiany stanęły rynki, posłowie partii opozycyjnej, a nawet sami Torysi. To oznacza, że brytyjska premier i tak nie mogłaby liczyć na odpowiednią liczbę głosów potrzebną do przegłosowania obniżki. Kwarteng nadal uważa, że planowane pozostałe obniżki to „silny pakiet dla pobudzenia wzrostu”, a złagodzenie obciążeń dla najwięcej zarabiających było jedynie jego „zakłóceniem”. Zapewnia, że pani premier jest podobnego zdania. 

Zobacz więcej: Wielka Brytania. Rośnie popyt na mniejsze i tańsze samochody

Co to oznacza dla Brytyjczyków?

Rezygnacja z tych planów w kontekście całego pakietu obniżek nie ma jednak kolosalnego znaczenia finansowego. Według szacunków obniża ona cały 45 mld fundusz na ten cel jedynie o 2 mld funtów. Obniżka stawki podatku dochodowego dla najbogatszych miała głównie znaczenie polityczne, zyskując wymiar niepopularny społecznie. Poza tym wywołała szereg konsekwencji, takich jak chaos na rynkach, podwyżka kosztów kredytów hipotecznych, groźba wewnętrznego rozpadu Partii Konserwatywnej czy odwołania kanclerza skarbu. Dla rynków wciąż niepokojącym pozostaje pytanie, w jaki sposób brytyjski rząd ma zamiar sfinansować tak duży program obniżek. Kwarteng, pytany o to, czy prognozy finansowe dla Wielkiej Brytanii (m.in. poziom PKB, dług) zostaną w końcu opublikowane, podtrzymał, że stanie się to dopiero 23 października. 

Rewizja danych w Wielkiej Brytanii! Realny PKB w 2020 r. spadł jednak o 11%

 

Polecane artykuły

Back to top button