FinansePolska

Prawie połowa Polaków nie czyta umów przed ich podpisaniem

Jak wynika z Barometru Providenta, finanse Polaków znajdują się w coraz gorszej kondycji. W tym roku 73,9 proc. respondentów stwierdziło, iż udaje im się spłacać terminowo raty i rachunki. W zeszłym roku zaś odsetek ten był aż o 8,8 punktów procentowych większy. Co więcej, ryzykowne działania finansowe zyskują w Polsce na popularności, a nasi rodacy częściej podpisują umowy w pośpiechu. Aż 47,6 proc. ankietowanych stwierdziło, iż zdarza im się nie przeczytać dokładnie umowy przed jej podpisaniem. 

Polacy coraz rzadziej spłacają zobowiązania w terminie

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, z każdym rokiem coraz więcej Polaków regulowało swoje zobowiązania w przewidzianym na to w umowie okresie. Kiedy w 2019 roku jedynie 71,1 proc. respondentów zadeklarowało, iż terminowo płaci wszystkie raty i rachunki, tak już w 2021 roku odsetek ten wynosił 82,7 proc. Oznacza to, że w ciągu zaledwie 3 lat wzrósł on aż o ponad 10 punktów procentowych. Przy czym sprzyjał temu zarówno nieustający wzrost wynagrodzeń, jak i niskie stopy procentowe. Jednakże wraz z nastaniem 2022 roku trend ten został gwałtownie zatrzymany. Jedynie 73,9 proc. Polaków ankietowanych w październiku stwierdziło, iż terminowo spłaca swoje zobowiązania. Przy czym, zapewne doszło do tak znacznego spadku głównie ze względu na trudną sytuacją gospodarczą w Polsce.

Ile Polaków terminowo reguluje zobowiązania?

Zobacz także: Oszczędzanie na czarną godzinę znacznie zyskało na popularności w Polsce

Z jednej strony doszło do wzrostu zobowiązań do zapłacenia. Ze względu między innymi na rosyjską inwazję, w tym roku rachunki za ogrzewanie, gaz i tak dalej znacznie wzrosły. Jak wynika z danych opublikowanych przez GUS, dobra należące do kategorii użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii były w październiku aż o 28,7 proc. droższe rok do roku. Nie można też zapominać, o znacznym wzroście rat kredytów hipotecznych, który to miał miejsce w tym roku w wyniku podwyżek stóp procentowych. Choć, akurat ten czynnik mógł mieć marginalny wpływ na problemy gospodarstw domowych ze spłacaniem zobowiązań w terminie ze względu na wdrożenie wakacji kredytowych. 

W tym samym czasie, gdy zobowiązania rosły, płace realne spadały. We wrześniu (nie zostały jeszcze opublikowane dotyczące października) wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw były wyższe rok do roku o 14,5 proc. Z kolei roczna inflacja we wspomnianym miesiącu wyniosła 17,2 proc., co oznacza, że realne wynagrodzenia spadły. Przy czym, warto zaznaczyć, iż dane GUSu nie ukazują w pełni sytuacji finansowej pracujących Polaków. Ta może być jeszcze gorsza. W końcu statystyka ta nie bierze pod uwagę zarówno płac osób w budżetówce, które w tym roku wzrosły o zaledwie 4,4 proc., jak i w firmach zatrudniających nie więcej niż 9 pracowników. 

Zobacz także: Inteligentne ładowanie aut może być kluczem do oszczędzania prądu

Ryzykowne działania finansowe zyskują na popularności

Przy czym na to, że sytuacja finansowa wielu Polaków się pogorszyła, wskazują również to, iż rodacy częściej decydują się na ryzykowne działania finansowe. Choćby więcej respondentów w tym roku stwierdziło, iż zadłuża się pod wpływem chwili. W październiku 88,7 proc. ankietowanych zadeklarowało, iż zaciągnęło pożyczkę pod wpływem impulsu. W 2021 roku osób tak twierdzących było o 4,4 punkty procentowe mniej. Rodacy również częściej decydują się na rolowanie długów. 85,7 proc. respondentów stwierdziło, iż nie zaciąga pożyczek na spłatę starych długów. W 2021 roku zaś odsetek ten wyniósł 90,7 proc. Ponadto wzrosła nawet liczba Polaków zadłużających się u niesprawdzonych instytucji. W październiku rok do roku o 3,6 proc. mniej osób biorących udział w badaniu stwierdziło, iż nie pożycza pieniędzy od nieznanych osób i firm. 

Co więcej, Polacy nie tylko częściej podejmowali opisane ryzykowne działania finansowe, ale również najwidoczniej dokonywali ich w pośpiechu. Aż 47,6 proc. ankietowanych stwierdziło, że zdarza im się nie czytać dokładnie umów przed ich podpisaniem! Z kolei rok temu zadeklarowało tak 39,3 proc. respondentów. Ten wzrost jest o tyle zaskakujący, iż trudna sytuacja gospodarcza nie powinna mieć wpływu na ten wskaźnik. Jak zaznacza ekspertka Providenta Karolina Łuczak:

Tymczasem dokładne zweryfikowanie oferty przez podpisaniem umowy zawsze jest niezwykle ważne i nie powinno zależeć od zasobności naszych portfeli.

Zobacz także: Ile oszczędzają i jak często pożyczają Polacy?

Jest źle, a prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej

Co warto zaznaczyć, biorąc pod uwagę prognozy dla polskiej gospodarki, można oczekiwać, iż w niedalekiej przyszłości analizowane wskaźniki jeszcze się pogorszą. Według najnowszych prognoz NBP inflacja w najbliższych miesiącach będzie dalej rosnąć. Przy czym, nie brakuje ekonomistów, którzy sądzą, że wzrost cen będzie przyspieszał jeszcze co najmniej przez najbliższy rok (tutaj omówiliśmy symulacje, które wskazują na to, że właśnie tak się stanie: Inflacja w Polsce nie wyhamuje. Ona wzrośnie!). Z przewidywań polskiego banku centralnego wynika również, że w naszym kraju bezrobocie wzrośnie, dynamika płac nominalnych spadnie, a wzrost PKB wyhamuje. Szerzej o przewidywaniach NBP pisaliśmy w artykule, do którego link Czytelnik znajdzie poniżej:

Czeka nas spowolnienie gospodarcze, wzrost bezrobocia i spadek płac realnych

Polecane artykuły

Back to top button