GospodarkaKomentarze I Analizy

Dieta bogata w cukier kończy się gorszym wykształceniem oraz mniejszym majątkiem [BADANIE]

Jak wynika z badania dwójki ekonomistów, dieta bogata w cukier w okresie młodości ma negatywne wpływ na przyszły dobrostan ekonomiczny

Jak wynika z badania Paula Gertlera oraz Tadeja Gracnera dieta bogata w cukier w okresie młodości ma negatywne wpływ na przyszły dobrostan ekonomiczny. Zbyt duże spożycie słodkości w dzieciństwie ma negatywne oddziaływanie zarówno na szanse uzyskania wyższego wykształcenia, jak i prawdopodobieństwo posiadania majątku powyżej mediany oraz pracy w zawodzie wymagającym wyższych kwalifikacji. 

Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci

O tym, że zbyt duże spożycie cukru nie ma na zdrowie zbyt dobrego wpływu, wiadomo już dawna. Z badań, na które powołują się ekonomiści, wynika, że przyczynia się ono między innymi do zwiększenia ryzyka wystąpienia takich przypadłości jak otyłość, cukrzyca oraz różnorakich chorób układu krążenia. Przy czym, co warto zaznaczyć, wielkość spożycia cukru w dzieciństwie w dużej mierze warunkuje to, ile dana osoba będzie konsumowała tej substancji, kiedy dorośnie. Oznacza to, że dieta bogata w cukier w dzieciństwie negatywnie wpływa na przyszłą dietę oraz stan zdrowia. Jednakże, jak oddziałuje ona na dobrobyt ekonomiczny? No cóż, jak zaznaczają analitycy Paul Gertler oraz Tadej Gracner kwestia ta nie jest dobrze przebadana, więc sami postanowili to sprawdzić. Przy czym, w ustaleniu odpowiedzi na wspomniane pytanie bardzo pomógł im rząd brytyjski. 

Zobacz także: Zakaz jazdy rowerem po zmroku uchroniłby tysiące Polaków przed hospitalizacją [Felieton Palutkiewicza]

Racjonowanie słodkości w Wielkiej Brytanii niezmiernie pomogło ekonomistom

Otóż w celu zwyciężenia z Trzecią Rzeszą władze Zjednoczonego Królestwa postanowiły zacząć przekierowywać zasoby od cywilów do wojska. Przy tym tyczyło się to także żywności. W obawie, iż taka polityka mogłaby doprowadzić do głodu oraz poważnych niedoborów, postanowiono tymczasowo wprowadzić racjonowanie żywności w tym cukru i różnorakich słodyczy w 1940 roku. Każdy obywatel otrzymywał książeczkę żywnościową zawierającą określoną liczbę kuponów, które uprawniały go do zakupu ok. 227 gramów cukru tygodniowo oraz ok. 340 gramów cukierków miesięcznie. Przy czym, co warto zaznaczyć, ze względu między innymi na znaczne koszty powstałe na skutek wojny, racjonowanie cukru i słodyczy trwało aż 14 lat. Zostało ono zakończone dopiero we wrześniu 1954 roku. Dodatkowo w celu ustalenia, czy prowadzona polityka nie wpływa negatywnie na odżywianie Brytyjczyków, zaczęto prowadzić ankiety mające sprawdzić, z czego składa się dieta mieszkańców Zjednoczonego Królestwa.

Dzięki nim wiemy, że w okresie funkcjonowania reglamentacji konsumpcja słodkości w Wielkiej Brytanii utrzymywała się na dość stabilnym, zgodnym z dzisiejszymi normami wyznaczonymi przez Światową Organizację Zdrowia poziomie. W czasie trwania racjonowania konsumpcja cukru na mieszkańca oscylowała wokół ok. 40 gramów. Jednakże, kiedy w końcu zniesiono tę politykę, na cukrowym rynku doszło do prawdziwego boomu. Sama sprzedaż słodyczy wzrosła o ponad 150 proc. w ciągu jednego roku! Sprawiło to, jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, że konsumpcja cukru na mieszkańca drastycznie wzrosła. W pierwszym kwartale 1957 roku wynosiła ona już ok. 80 gramów, czyli była dwa razy większa niż przed zakończeniem racjonowania. 

Konsumpcja cukru w Wielkiej Brytanii
Źródło: Paul Gertler, Tadeja Gracner, “The Sweet Life: The Long-Term Effects of a Sugar-Rich Early Childhood”

Zobacz także: Guangxi uruchamia pociąg cukrowy między Chinami a Kazachstanem

Tym samym powstały dwie dosyć liczne grupy. Jedna urodzona niedługo przed zniesieniem racjonowania, druga zaś urodzona niedługo po nim. Przy czym, co warto zaznaczyć, jak wynika z danych zaprezentowanych poniżej, w okresie młodości grupy te praktycznie nie różniły się pod względem konsumpcji żywności z jedną małą, ale znaczącą różnicą. Pierwsza z nich w okresie dzieciństwa konsumowała znacznie mniej cukru. Ekonomiści postanowili to wykorzystać i sprawdzić, jak radziły sobie one w przyszłości, a dokładniej mówiąc 50 lat od momentu narodzin. Wyniki swoich analiz opublikowali w artykule zatytułowanym „The Sweet Life: The Long-Term Effects of a Sugar-Rich Early Childhood” i o to one!

Źródło: Paul Gertler, Tadeja Gracner, “The Sweet Life: The Long-Term Effects of a Sugar-Rich Early Childhood”

Dieta bogata w cukier kończy się gorszym wykształceniem oraz gorzej płatną pracą

Co nie powinno zaskakiwać, okazało się, że osoby urodzone po okresie reglamentacji znacznie częściej w zmagały się między innymi z cukrzycą, podwyższonym poziomem cholesterolu, zapaleniem stawów, otyłością oraz posiadaniem co najmniej dwóch chorób przewlekłym związanych z dietą. Do tego gorzej radziły sobie one pod względem ekonomicznym. 

Prawdopodobieństwo, iż dorosły urodzony po 1954 roku otrzyma co najmniej wyższe wykształcenie, było aż o 18,5 proc. mniejsze niż w wypadku osób mających okazję urodzić się przed zakończeniem reglamentacji. Przy czym, nie potwierdzono wpływu diety bogatej w cukier w okresie dzieciństwa na prawdopodobieństwo bycia zatrudnionym, ale na szanse na znalezienia pracy wymagającej wysokich kwalifikacji już tak. Te w wypadku drugiej grupy były niższe o 16,6 proc., niż w wypadku tej pierwszej. Ponadto większa konsumpcja cukru w okresie młodości sprawiła, że prawdopodobieństwo posiadania majątku powyżej mediany lub znajdowania się w górnym kwantylu (najbardziej zamożnym 20 proc. społeczeństwa) było niższe kolejno o 18 proc., oraz 28 proc.

Jednakże, dlaczego w ogóle zaobserwowano takie efekty? W jaki sposób nadmierne spożycie cukru w okresie dzieciństwa mogło wpłynąć w tak znaczny sposób na kapitał ludzki? Otóż jak wskazują autorzy, takie wyniki zanotowano najprawdopodobniej dlatego, że zbyt duża konsumpcja cukru może prowadzić do upośledzenia zdolności potrzebnych do ukończenia studiów. Z wielu badań przeprowadzonych na gryzoniach, na które powołują się ekonomiści, wynika, że zbyt duże spożycie cukru we wczesnym okresie życia utrudnia rozwój regionu mózgu odpowiedzialnego za umiejętność uczenia się i zapamiętywania. Prowadzi to, jak podkreślają autorzy, do długoterminowego deficytu obu tych zdolności. Przy czym, do podobnych wniosków doszli badacze zajmujący się kobietami będącymi w ciąży. Zbyt duże spożycie cukru w ich wypadku prowadziło do tego, że ich pociechy między innymi miały mniejszą inteligencję kognitywną oraz były gorsze w rozumowaniu percepcyjnym (perceptual reasoning). Do tego ze względu na zbyt duże spożycie słodkości przez ich matki dzieci miały gorszą pamięć.

Fenomen na skalę światową. Rząd chce opodatkować cukier występujący w owocach [OPINIA]

Polecane artykuły

Back to top button