Polska

Czy szykuje nam się 35-godzinny tydzień pracy?

W najbliższych dniach partia Razem zamierza złożyć projekt ustawy, która ma skrócić tygodniowy czas pracy z 40 godzin do 35 godzin.

Zarówno Razem, jak i Adrian Zandberg bardzo mocno zabiegają o skrócenie czasu pracy, co uwzględniają w swoim programie. Ponadto jeszcze w czasie kampanii wyborczej zapowiadali, że będzie to jedna z pierwszych propozycji złożonych przez Lewicę przed nowym Sejmem.

Obecnie Polacy należą do jednych z najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Według danych Eurostatu w 2016 roku przeciętnie każdy Polak pracował 41,1 h tygodniowo. To piąty najwyższy wynik w UE zaraz po Wielkiej Brytanii, Cyprze Austrii oraz Grecji. Dla porównania średnia UE wynosi 40,3 godziny, a najlepsi pod tym względem Duńczycy przepracowują średnio 37,8 godziny tygodniowo.

Usual weekly hours

Warto dodać, że 35 godzinny tydzień pracy funkcjonuje między innymi we Francji, gdzie silne związki zawodowe ustaliły podstawowy czas pracy na 7 h dziennie.

Ostatnio efektami skróconego czasu pracy pochwalił się Microsoft, który w Japonii skrócił w całym sierpniu tydzień pracy do czterech dni. Ponad 2300 pracowników w kraju Kwitnącej Wiśni zaczynało weekend w czwartek popołudniu. Należy przy tym wspomnieć, że nie przekładało się to na wysokość ich wynagrodzenia. Zmiana pozytywnie natomiast wpłynęła na efektywność pracy, która wzrosła o 40 proc. w porównaniu do sierpnia 2018 roku. Ponadto zużyto mniej papieru ksero oraz ograniczono zużycie prądu. Ponad 90 proc. pracowników stwierdziło, że podoba im się czterodniowy dzień pracy, a Microsoft planuje powtórzyć eksperyment tej zimy.

Czy takie działanie przyjęłoby się w Polsce. Osobiście uważam, że na chwilę obecną nie, gdyż potrzebne jest poprawienie dwóch rzeczy. Pierwsza kwestia, to zlikwidowanie wszechobecnych w naszym kraju umów śmieciowych, które stawiają pracownika na zdecydowanie słabszej pozycji niż pracodawcę, który może ją wykorzystywać do działania na szkodę podwładnego. Dlatego tak długo jak nie zostaną ograniczone umowy czasowe i nie zastąpimy ich umowami na czas nieokreślony, a Państwowa Inspekcja Pracy nie zacznie funkcjonować jak należy, tak długo uważam, że pomysł w krótszym tygodniem pracy może (ale nie musi) się nie udać.

Druga istotna kwestia to produktywność. Polska ciągle jest krajem o niskiej produktywności pracy. Produktywność pracy to nic innego liczba/wartość towarów, które jesteśmy w stanie wytworzyć przez godzinę/dzień/miesiąc. Kraje o wysokiej automatyzacji i innowacyjności, a co za tym idzie produktywności zdecydowanie łatwiej mogą sobie pozwolić na skrócenie czasu pracy, co też się dzieje m.in. w przypadku Danii, czy też Francji. Te społeczeństwa mogą to zrobić, ponieważ najzwyczajniej w świecie stać je na to. W Polsce taka praktyka może być utrudniona, gdyż produktywność polskich pracowników jest niska, podobnie jak automatyzacja. Być może takie zmiany by jednak zmusiły przedsiębiorstwa do większej automatyzacji.

Niezależnie od tego czy 35 godzinny tydzień pracy zostanie w Polsce wprowadzony oraz czy ten eksperyment się powiedzie, można śmiało stwierdzić, że jest to raczej sytuacja nieunikniona. Od wielu lat mówi się o rosnącej automatyzacji, która przyczyni się do mniejszego wykorzystania człowieka. To też zaczyna się dziać na naszych oczach i prawdopodobnie w perspektywie 20 – 30 lat w wielu krajach Zachodu będzie obowiązywał 35 – godziny (a być może krótszy) dzień pracy.

Filip Lamański

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju. Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę.

Polecane artykuły

Back to top button