Polska

Rząd wprowadza podatek od dostawców usług medialnych na żądanie

Nowy tydzień, nowa wersja tarczy antykryzysowej. Tym razem jest to wersja 3.0, która zawiera kilka nowinek. Jedna jest szczególnie interesująca. Jest nią podatek od dostawców usług medialnych na żądanie.

Rząd wprowadza podatek od dostawców usług medialnych na żądanie

Najnowsza wersja tarczy antykryzysowej nakłada obowiązek podatkowy na dostawców usług multimedialnych na żądanie tzw. VoD. Należą do nich Netflix, HBO GO, Player, Prime Video, czy też Ipla.

Wysokość podatku ma wynieść 1,5 proc. przychodu z tytułu abonamentu lub z tytułu wpływów reklamowych. Wszystko zależy od tego, który z przychodów będzie wyższy. Wpływy z podatku mają trafić na konto Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Niektórzy eksperci mają co do takiej alokacji zasobów wątpliwości.

Zobacz także: ZAiKS chce opodatkowania smartfonów i tabletów

„Nie ma sensu przeznaczać tych pieniędzy na duże produkcje filmowe np. trzy duże filmy. Być może warto byłoby poświęcić tę kwotę na wypracowanie wsparcia dla branży kultury, która już jest w bardzo trudnej sytuacji. Miałoby to sens, bo przełożyłoby się bezpośrednio na poprawę sytuacji artystów oraz twórców, a niekoniecznie na megalomańskie tworzenie jednego czy dwóch dzieł. Obecna sytuacja w branży kultury już jest zła” – komentuje Jan Zygmuntowski Prezes Fundacji Instrat odpowiedzialnej za projekt Polskiej Karty Suwerenności Cyfrowej.

Z płacenia podatku mają być wyłączone podmioty, których „liczba użytkowników nie przekroczyła 1 proc. użytkowników sieci szerokopasmowych w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych”. De facto mówimy tu o wszystkich użytkownikach polskiego internetu. Oznacza to, że podatek będzie nałożony tylko na największe podmioty. Niemniej jednak głosy w branży mówią, że również podmioty objęte podatkiem powinny zostać poddane segmentacji m.in. ze względu na znaczne różnice w przychodach. Netflix i Ipla są opodatkowane tym samym podatkiem mając znacznie różny wpływ na rynek usług medialnych.   

Zobacz także: Samorządy chcą opodatkować paczkomaty. Czy działają zgodnie z prawem?

Pomysł nie jest zły, ale tryb procedowania nad nim zostawia wiele do życzenia

Pomysł wprowadzenia takiego podatku może być pierwszym krokiem do szerszego działania w kontekście podatku cyfrowego. Bardzo mocno nawołują do tego eksperci związani z Polską Kartą Suwerenności Cyfrowej. Chcą oni rozpocząć debatę o konieczności opodatkowania i większej kontroli cyfrowych korporacji nie tylko na poziomie krajowym, ale również europejskim.

Wątpliwości budzi natomiast tryb, w jakim podatek od dostawców usług medialnych na żądanie jest procedowany. Tarcza antykryzysowa z założenia jest pakietem ustaw, które mają pomóc w walce ze skutkami pandemii COVID-19. Trudno jednak powiedzieć, tak o podatku nakładanym na platformy VoD. Jako argument podawana jest próba wsparcia polskiej kinematografii, która bardzo mocno ucierpiała. Sęk w tym, że danina ma być rozliczana kwartalnie w związku z tym można spodziewać się, że będzie to rozwiązanie na stałe, a nie tymczasowe wsparcie dla branży filmowej. Wówczas należałoby procedować podatek w innym trybie.

Podatek od Netflixa, czyli wiele mitów i nieuzasadniony strach

Polecane artykuły

Back to top button