Finanse

Bezpieczeństwo emerytalne: Polacy chcą zbyt wcześnie przechodzić na emeryturę

Jak podaje w Tygodniku Gospodarczym Polski Instytut Ekonomiczny, Polska znalazła się na 27. miejscu w dorocznym rankingu globalnego indeksu emerytalnego zaprezentowanym w raporcie NATIXIS Investment Managers, który obrazuje bezpieczeństwo emerytalne w danych krajach. Nasz kraj uzyskał notę 64 proc. Pod uwagę były brane 44 państwa. 

Bezpieczeństwo emerytalne na świecie

Krajem o najwyższym bezpieczeństwie emerytalnym jest Islandia (82 proc.), która wyprzedziła Szwajcarię (82 proc.), Norwegię (80 proc.), Irlandię (79 proc.) i Niderlandy (77 proc.).

W porównaniu z innymi krajami naszego regionu Polska wg informacji opublikowanych przez PIE uzyskała gorszy rezultat od Czech (14. miejsce), Słowenii (19. miejsce) i Estonii (24. miejsce).

Bezpieczeństwo emerytalne w Polsce: najgorzej oceniono dobrobyt materialny

„Wśród poszczególnych segmentów (subindeksy) GRI najkorzystniej w Polsce oceniono dobrobyt materialny (71 proc., 16. miejsce), średnio – wskaźnik zdrowia (63 proc.) oraz finanse na emeryturze (65 proc.), a najmniej korzystnie jakość życia (58 proc.)” – podaje w Tygodniku Gospodarczym PIE.

Zobacz także: Przyszłe emerytury Polaków – ZUS, OFE, PPK

Analitycy PIE zauważają, że kryzys wywołany pandemią Covid-19 będzie miał negatywny wpływ na systemy emerytalne, gdyż niskie stopy procentowe przyczyniają się de facto do ujemnych realnych stóp. W konsekwencji oznacza to, że oszczędności emerytów realnie będą maleć.

Polskie społeczeństwo szybko się starzeje

Ponadto Polska jest jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie. Według raportu Eurostatu „Ageing Europe. Looking at lives of older people” w 2018 roku udział osób w wieku 65+ w ogóle populacji był niższy niż średnia UE i wynosił 17,1 proc. w stosunku do 19,7 proc. w UE.

Z kolei relacja osób w wieku poprodukcyjnym (65+) do osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) wyniosła w 2018 roku w UE 23,5 proc., a w Polsce 25,3 proc. Oznacza to, że na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym przypadały cztery w wieku produkcyjnym. To bardzo istotne z perspektywy systemu emerytalnego.

Zobacz także: Emerytura dla Polaków? Historyczna zmiana w Niemczech

Niemniej jednak wskaźnik ten będzie rósł bardzo szybko. Będziemy jednym z czterech krajów (obok Słowacji, Irlandii i Hiszpanii), w których wskaźnik ten wzrośnie od 2018 roku do 2050 roku dwukrotnie. W 2050 roku, czyli za 30 lat wskaźnik ten ma wzrosnąć do 50 proc. Co oznacza, że na jedną osobę 65+ będą przypadać dwie osoby w wieku produkcyjnym.

W konsekwencji przyczyni się to także do spadku wysokości emerytur. W 2018 roku stopa zastąpienia, czyli wysokość naszej emerytury do ostatniej wypłaty wynosiła 56,4 proc. W 2030 roku ma spaść już do 47,1 proc., a w 2050 r. do 28,7 proc. Z kolei według danych Instytutu Badań Strukturalnych w 2060 roku wskaźnik ma osiągnąć poziom ok. 21 proc.

Zobacz także: Od czego zależy wysokość emerytury? Wyjaśniamy

Dużym zagrożeniem jest to, że Polacy planują najwcześniej, jak się da, przejść na emeryturę

Szczególnie dużym zagrożeniem są plany na emeryturę. 62 proc. Polaków deklaruje, iż przejdzie na emeryturę tak szybko, jak będzie to możliwe. Z tego powodu konieczna jest zaprowadzona na szeroką skalę kampania edukacyjna, która uświadomi społeczeństwo o zależności między stażem pracy a wysokością emerytury. Ważna jest jednak jeszcze jedna kwestia, zaufanie do systemu emerytalnego. Ciągłe zmiany w systemie emerytalnym sprawiają, że społeczeństwo kompletnie straciło do niego zaufanie i trudno im się dziwić. Na przestrzeni ostatnich 20 lat miało miejsce co najmniej kilka fundamentalnych zmian. Nic dziwnego, że Polacy chcą mieć jak najmniej do czynienia z tą instytucją i jak najszybciej chcą z niej uciec. Nie ufają temu systemowi.

Polski system emerytalny jest rządzony przez ignorancję i demagogię [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button