GospodarkaPolska

Kiedy Polska dogoni Niemcy? OECD: Nigdy

Kiedy Polska dogoni Niemcy? Według długookresowych prognoz OECD może nie stać się to nigdy. A przynajmniej na to wskazuje trend do 2060 roku.


Bardzo często, gdy rząd mówi o wzroście wynagrodzeń czy PKB, wiele osób wskazuje na naszych zachodnich sąsiadów, pokazując, że mamy jeszcze dużo do nadrobienia.

Jeszcze w 1990 roku nasze PKB per capita stanowił jedynie nieco ponad 30% niemieckiego. Dziś to już ponad 60%. Postęp jest więc bardzo widoczny. Jesteśmy wśród najszybciej rozwijających się państw świata.

Pandemia pomaga nam gonić zachód. Ekonomiści PIE zestawili łączny wzrost/spadek PKB od połowy 2019 roku do połowy 2020 roku. Z ich obliczeń wynika, że najsilniej w regionie wypadają kraje nadbałtyckie. Polskie PKB urósł w ciągu dwóch lat o 2%. Dla porównania niemiecki skurczył się o ponad 3%, a czeski jest 4% poniżej poziomu sprzed 24 miesięcy. To wynik równie słaby co włoski i gorszy od francuskiego czy portugalskiego.

Spadek/wzrost PKB w latach 2019-2021

Dzięki korzystnej strukturze naszej gospodarki nasz kraj w czasie pandemii znacznie zbliżył się do państw Zachodu. Czy zatem uda nam się dogonić naszych zachodnich sąsiadów? Według długookresowych prognoz OECD nie będzie to możliwe. W 2060 roku nasze PKB per capita będzie wynosić nieco ponad 50 tys. dol. W przypadku Niemiec będzie to już blisko 75 tys. dol. PKB USA będzie w tym czasie zbliżać się do granicy 100 tys. dol.

Udostępnione przez OECD dane pozwalają nam porównać wzrost gospodarczy, poziom PKB czy stopę zatrudnienia w różnych państwach członkowskich.

PKB, zatrudnienie i wzrost gospodarczy Niemiec, USA i Polski, OECD

Dlaczego nie prześcigniemy Niemiec?

Widocznym problemem będzie niski odsetek zatrudnionych w naszej gospodarce. OECD mówi tutaj o wskaźniku zatrudnienia wśród wszystkich obywateli. Bierze więc pod uwagę dzieci i emerytów. Polski wskaźnik jest w prognozie stale i znacznie mniejszy od wskaźników w Niemczech czy USA. Jest to prawdopodobnie jeden z najważniejszych powodów obniżenia się wzrostu PKB po 2040 roku. W 2050 będziemy rozwijać się wolniej od naszych sąsiadów zza Odry, mimo że będziemy od nich biedniejsi.

Zobacz też: Brak wykwalifikowanych pracowników. Odwieczny problem polskich firm znów wraca

Taki stan rzeczy będzie efektem starzejącego się społeczeństwa i ujemnego przyrostu naturalnego. Najnowsze dane mówią o tym, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy urodziło się 334,6 tys. Jeszcze w 2018 roku było to ponad 400 tys. Katastrofa demograficzna przełoży się na braki na rynku pracy i większe obciążenie pracujących. Już obecnie liczba ofert pracy wynosi 324 tys. i wiele wskazuje na to, że niedobory będą rosnąć.

Liczba urodzeń i zgonów w Polsce, średnia 12-miesięczna.

Ma to miejsce mimo rekordowej imigracji do Polski. W 2020 roku nasz kraj był liderem pod względem wydanych pierwszych pozwoleń na pobyt w UE. Dodatkowo nasi imigranci są niezwykle pracowici. Musimy się cieszyć, ponieważ już teraz wzrost gospodarczy jest dzięki nim szybszy.

— Stwierdzamy, że w latach 2013-18 napływ pracowników migrujących z Ukrainy zwiększał wzrost efektywnej podaży pracy w Polsce średnio o 0,8% rocznie. Na podstawie tej informacji wnioskujemy, że (wcześniej nieuwzględniony) wkład pracowników z Ukrainy we wzrost PKB Polski w latach 2013-2018 wynosił średnio 0,5 pp. rocznie. Omawiany wkład przyczynił się do 13% całkowitego wzrostu PKB w tych latach. Tę samą wartość należy odjąć od rezydualnego wkładu wzrostu TFP, co sugeruje, że ostatnimi latami wzrost w Polsce był znacznie bardziej pracochłonny niż wcześniej sądzono — czytamy w analizie autorstwa Pawła Strzeleckiego, Jakuba Growieca i Robert Wyszyńskiego.

Zobacz też: Polska unijnym liderem imigracji w 2020 roku. Ponad pół miliona osób

Kolejnym problemem może być skomplikowany system podatkowy. W tegorocznej edycji International Tax Compertitiveness Index Polska znalazła się na 36 z 37 miejsc. Lepiej oceniono nawet Francję czy Danię, które posiadają najwyższe podatki na całym świecie. Polska pod względem czasu spędzanego na czynności związane z płaceniem podatku jest krajem Trzeciego Świata. Pod względem czasu spędzanego na płacenie podatków zajmujemy 29. pozycję od końca. Wyprzeda nas aż 171 państw na świecie. Aby pokazać, w jak doborowym gronie stawia nas ta statystyka, pozwolę sobie wymienić kraje, gdzie zajmuje to dłużej. Najgorzej na świecie mają przedsiębiorcy w Brazylii, Boliwii i Wenezueli. Następne miejsca zajmują kolejno: Libia, Czad, Ekwador, Gabon, Kamerun, Gwinea Równikowa, Republika Środkowoafrykańska, Bułgaria, Bangladesz, Wyspy Świętego Tomasza i Książęca, Senegal, Bośnia i Hercegowina, Panama, Gwinea, Malediwy, Wietnam, Paragwaj, Nepal, Egipt, Laos, Kongo, Nigeria, Sierra Leone i Syria. Jak widać, gorsze wyniki osiągają od nas głównie bardzo słabo rozwinięte państwa.

Zobacz też: Polacy spędzają na płaceniu podatków najwięcej czasu w OECD

Innym zagrożeniem dla naszego wzrostu PKB jest niska stopa inwestycji w Polsce. Od wielu lat Polskie firmy inwestują dużo mniej od konkurentów z Europy.

Nie tylko my nigdy nie dogonimy Niemiec

Uczciwie należy jednak zaznaczyć, że dogonić Niemiec nie uda się nawet Czechom czy Estonii. Są to kraje bardzo przyjazne przedsiębiorcom. Mimo to poziom niemieckiego PKB będzie poza ich zasięgiem. Warto przy tym zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Polski, Czechy będą w 2060 roku gonić Niemcy. Nam nasi sąsiedzi zza Odry będą uciekać.

Polacy spędzają na płaceniu podatków najwięcej czasu w OECD

 

Polecane artykuły

Back to top button