GospodarkaKomentarze I Analizy

Sprzedawcy marihuany mają utrudniony dostęp do systemu bankowego

W Stanach Zjednoczonych rynek konopi indyjskich rośnie z każdym rokiem, a używka ta staje się coraz popularniejsza wśród mieszkańców tego kraju. Jednak ze względu amerykańskie prawo, sprzedawcy marihuany dalej nie mają dostępu do systemu bankowego. Choć sytuacja ta w najbliższym czasie może się zmienić. Ostatnio Sekretarz Departamentu Skarbu USA stwierdził, że trzeba podjąć działania, mające umożliwić tej grupie współpracę z bankami. 

Rynek konopi indyjskich rośnie

Jak informuje portal Aljazeera, obecnie konopie indyjskie są legalnie sprzedawane w 36 stanach USA i Dystrykcie Kolumbii (DC) do użytku medycznego oraz w 15 z nich i w DC do celów rekreacyjnych. Sprzedawcy marihuany w tych stanach w ostatnich latach zanotowali ogromny wzrost przychodów. Jak wynika z danych Euromonitora, łączna wartość sprzedaży marihuany w ciągu ostatniego roku wzrosła aż o 30 proc. do 22 miliardów dolarów. W tym okresie Amerykanie wydali więcej na wspomnianą używkę niż na wino. 

Opisywana sytuacja spowodowała, że amerykańscy sprzedawcy marihuany zostali zalani gotówką. Co warto zaznaczyć, dalej większość z nich, aby zapłacić za podstawowe dobra potrzebne do prowadzenia biznesu, musi pokonywać spore odległości. Dzieje się tak, gdyż mają oni utrudniony dostępu do systemu bankowego i za wszystko muszą płacić gotówką. 

Sprzedawcy marihuany mają utrudniony dostęp do systemu bankowego

Amerykańscy bankowcy starają się unikać sprzedawców marihuany. Z danych zebranych przez agencje rządowe wynika, że w 2020 roku jedynie 515 z ponad 8200 oficjalnie zarejestrowanych banków w USA współpracowało z firmami zajmującymi się handlem marihuaną. Wynika to z przepisów uchwalonych w Stanach Zjednoczonych. 

Ilość papierkowej roboty, jaką musi wykonać bank współpracujący ze sprzedawcami marihuany, jest ogromna. Jest on zmuszony do napisania kilkunastu raportów rocznie i do zakupu kosztownego oprogramowanie do przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Do tego jest on zobowiązany do wydania sporej ilości środków na zewnętrznych audytorów i radców prawnych. Z tych przyczyn banki kooperujące z firmami zajmującymi się sprzedażą marihuany żądają od tych przedsiębiorstw stosunkowo sporo pieniędzy za swoje usługi. Chris Driessen, dyrektor generalny w SLANG Worldwide Inc, powiedział, że jego firma musiała wydać 40 000 dolarów, aby skorzystać z usług bankowych w Kolorado. Co warto zaznaczyć, normalnie założenia konta czekowego kosztuje przedsiębiorstwo jedynie 100 dolarów.

Demokraci i Republikanie chcą pomóc sprzedawcom marihuany

Choć obecnie wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach problemy, z jakimi mierzą się sprzedawcy marihuany, znikną. W tę środę Sekretarz Departamentu Skarbu USA w administracji Bidena stwierdził, że należy ułatwić wspomnianym sprzedawcom dostęp do sektora bankowego. Zauważył on, że znacznie ułatwiłoby to pracę Internal Revenue Service (IRS) przy pobieraniu podatków.

Co warto zaznaczyć, Demokraci i Republikanie w Stanach Zjednoczonych pod tym względem są ze sobą całkowicie zgodni. Steven Mnuchin, Sekretarz Departamentu Skarbu USA w administracji Trumpa, również wskazywał na nieefektywność obecnego prawa w USA. Rok temu stwierdził on, że regulacje dotyczące sprzedawców marihuany znacząco utrudniają pracę IRS i regulatorów finansowych. Do tego pokreślił on, że

Obecne prawo tworzy znaczące ryzyko w wielu społecznościach, które są zmuszone do akumulacji znacznej ilości gotówki.

Zobacz także: Legalizacja marihuany w Niemczech – dodatkowe miliardy w budżecie?

 

Polecane artykuły

Back to top button