Europa

Wzrost PKB Polski będzie bazował na konsumpcji. Czech na inwestycjach

W latach 2022-23 będzie należeć do najszybciej rosnących w regionie. Większy wzrost zanotują jedynie Węgrzy. Jednak nasz wzrost będzie stymulowany przez konsumpcję. W przypadku Czech będą to inwestycje.

Jak prognozują ekonomiści UniCredit, Polska będzie należeć do liderów wzrostu gospodarczego w najbliższych latach. Pod względem wzrostu PKB, lepszy wynik zanotują jedynie Węgry, których gospodarka urośnie w dwa lata o blisko 10%. Bardzo dobry wynik zanotuje także pogrążona w inflacji Turcja. W przypadku Turcji wzrost PKB w tym roku napędzać ma głównie eksport i konsumpcja. Jest to wynik wspomnianej inflacji — osłabia się waluta co wzmacnia pozycję eksportujących. Rosnące ceny zniechęcają też do oszczędności, więc konsumpcja rośnie. Relatywnie duży będzie też udział publicznych wydatków.

Zobacz też: Wzrost PKB w 2021 roku będzie najwyższy od 14 lat

W przypadku Węgier wzrost w tym roku będzie bazował głównie na dwóch filarach — silnych inwestycjach i konsumpcji. Inwestycje będą napędzać wzrost w Serbii, Chorwacji czy w Czechach. Czeska gospodarka urośnie głównie dzięki wzrostowi eksportu i inwestycji. Udział konsumpcji będzie w tym kraju relatywnie niewielki i będzie odpowiadać jedynie za 1/5 całego wzrostu. Inaczej sprawa ma się w Polsce. Nasz wzrost stymulować będzie konsumpcja, która będzie odpowiadać aż za 2/3 naszego wzrostu gospodarczego. Inwestycja obok Tureckich i Rumuńskich będą najsłabsze w regionie. Pod tym względem gorzej wypada jedynie Rumunia, w której praktycznie cały wzrost będzie bazować na konsumpcji.

W 2023 roku Polska ma zaraz po Węgrzech mieć najwyższy wzrost PKB. I znów będzie on napędzany głównie przez konsumpcję. W przypadku Węgier, Słowenii, Bułgarii i Czechy, to inwestycje będą główną siłą napędową gospodarek. 

Polacy bez oszczędności

Szalejąca inflacja zjada oszczędności Europejczyków. To sprawia, że sytuacja finansowa wielu rodzin może ulec pogorszeniu. Tym, co zwraca szczególną uwagę w raporcie, jest bardzo duży odsetek Polaków bez zapasowego źródła pieniędzy. W I kwartale tego roku to Polacy mieli najniższe oszczędności w całej UE. W II kwartale mniejsze oszczędności posiadali jedynie Grecy. Dane Eurostatu nie obejmują wszystkich państw, ale sytuacja i tak jest dość klarowna. Polacy wydają dużo i oszczędzają mało. I jest to tendencja, która dotyczy naszej gospodarki już od wielu lat. Z jednej strony zapewnia to wyższy wzrost gospodarczy, ale osłabia to inwestycje i oszczędności Polaków. Polski Ład, który będzie skutkować obniżką podatków i zwiększeniem konsumpcji, jedynie pogłębi tę tendencję.

Polecane artykuły

Back to top button