Europa

Wojna w Ukrainie trwa od tygodnia. Jak w tym czasie zmieniła się światowa gospodarka?

Tydzień temu zbrojna napaść Rosji na Ukrainę wywołała chaos w światowej gospodarce. Sankcje Zachodu odizolowały Rosję oraz przyczyniły się do upadku rubla. Jednak to nie jedyne konsekwencje gospodarcze, jakie zaistniały w związku z inwazją.

Tydzień ogromnych zmian w skali globalnej

Jak podaje Bank Światowy, jeszcze przed inwazją na Ukrainę, Rosja była 11. w rankingu gospodarek świata. Tydzień temu sprzedawała tysiące baryłek ropy dziennie we współpracy z największymi koncernami naftowymi, a zachodnie marki królowały w miastach Federacji Rosyjskiej.

Nałożenie sankcji w kilka dni sprawiło, że inwestorzy pośpiesznie wycofali się z Moskwy i Petersburga, firmy wstrzymują pracę lub zamykają fabryki (Więcej: IKEA wycofuje się z Rosji i Białorusi. Pracę straci ponad 15 tys. osób). Wszystkie te działania zostały podjęte zaledwie na przestrzeni jednego tygodnia.

Zobacz także: Rosyjskie statki nie wpłyną również do kanadyjskich portów

Oliver Allen, ekonomista ds. rynków w Capital Economics, powiedział:

Zachodnie demokracje zaskoczyły wielu, realizując strategię wywierania silnej presji gospodarczej na Rosję poprzez skuteczne odcięcie jej od globalnych rynków finansowych (…) Jeżeli Rosja będzie dalej podążać swoją ścieżką, to całkiem łatwo jest zobaczyć, jak ostatnie sankcje mogą być tylko pierwszym krokiem w poważnym i trwałym zerwaniu więzi finansowych i gospodarczych Rosji z resztą świata.

Wojna w Ukrainie a światowa i lokalna gospodarka

Sankcje zostały wprowadzone m.in. przez Wielką Brytanię, Unię Europejską, Kanadę, Japonię i Australię. Do grona państw potępiających zbrojny atak na niepodległe państwo dołączyła również neutralna Szwajcaria. W ciągu tygodnia odcięto dwóm największym rosyjskim bankom, Sbierbankowi i VTB, możliwość handlu w dolarach amerykańskich. Ponadto usunięto siedem rosyjskich banków, w tym VTB, z systemu SWIFT.

Jednak gospodarka Rosji pozostaje istotna dla reszty świata głównie z uwagi na zasób surowcowy. Pomimo że krajowy eksport ropy i gazu nie był bezpośrednio celem rządów zachodnich, sankcje nie powstrzymały wzrostu cen w ostatnich dniach. Rosyjska ropa naftowa jest notowana z największym dyskontem od ponad trzech dekad. Kryzys silnie uderzył w obciążone łańcuchy dostaw. Ukraina i Rosja przed wojną odpowiadały łącznie za ok. 14% światowej produkcji pszenicy i ok. 29% całego eksportu pszenicy. Kontrakty terminowe w zaledwie tydzień dynamicznie wzrosły, co przełoży się na wyższe koszty, które zostaną prawdopodobnie przerzucone na konsumentów.

Oxford Economics stworzył prognozę gospodarczą przy założeniu, że walki będą trwać do przyszłego roku. Naukowcy stwierdzili, że naturalną konsekwencją będzie wówczas odcięcie Zachodu od dostaw gazu ziemnego z Rosji. Według założeń inflacja w strefie euro osiągnie szczyt powyżej 7% w trzecim kwartale tego roku, natomiast inflacja w Wielkiej Brytanii przekroczy 10%. Jednak to Rosja i jej obywatele ucierpieliby najbardziej. Według scenariusza produkcja gospodarcza Rosji na początku 2023 roku zmniejszyłaby się o 7% w porównaniu do poziomu sprzed inwazji, a globalny wzrost w tym roku zmniejszyłby się o 1,1 pkt. proc.

Zobacz także: Skończył się czas niskich wydatków na obronę w Europie

Tydzień zmian pokazał, że na przyszłość danego państwa ma ogromny wpływ izolacja od rynków i partnerów gospodarczych. Pomimo że Putin wciąż nie podjął decyzji dotyczącej wycofania sił zbrojnych z terenów należących do Ukrainy, mieszkańcy Federacji Rosyjskiej od tygodnia żyją w zupełnie innej rzeczywistości. Kryzys w kraju będzie się pogłębiał z dnia na dzień. Rosja uzależniona jest od importu. Sprowadzane są nie tylko zaawansowane maszyny przemysłowe czy technologia użytkowa, ale przede wszystkim żywność. W obliczu zmian, które nastąpią wewnątrz państwa, Rosja uzależni się od Chin (Więcej: Sankcje Zachodu to za mało? Rosyjski import zależy głównie od Chin). Oczywiście najbardziej ucierpią zwykli Rosjanie, którzy nie mają realnego wpływu na politykę w państwie. Po kilku tygodniach sankcji nie będą mieli dostępu do podstawowych artykułów sprowadzanych z Zachodu. Jeszcze tydzień temu rosyjska gospodarka była 11. na świecie. Co będzie dalej? Trudno przewidzieć.

UE dalej finansuje Putina. Największe banki rosyjskie uniknęły sankcji

Polecane artykuły

Back to top button