Komentarze I AnalizyPolska

Polska w G20. Jest szansa, ale warto ostudzić hurraoptymizm

W przestrzeni publicznej pojawiają się rozmowy dotyczące członkostwa Polski w prestiżowej organizacji G20. To dla nas ogromna szansa oraz katalizator wzrostu. Uczestnictwo Polski w Grupie Dwudziestu da nam również coś bezcennego, wizerunek znaczącego i silnego państwa. Jednak kwestia przystąpienia Polski do G20 jest nieco bardziej skomplikowana, niż podają media. 

Grupa Dwudziestu – najważniejsze założenia i cele

Grupa Dwudziestu, zwana potocznie G20 to forum współpracy międzynarodowej. Skupia razem największe światowe gospodarki zaawansowane oraz wschodzące. W skład grupy wchodzą obecnie: Argentyna, Australia, Brazylia, Kanada, Chiny, UE, Francja, Niemcy, Indie, Indonezja, Włochy, Japonia, Meksyk, Rosja, Arabia ​Saudyjska, RPA, Korea Południowa, Turcja, Wielka Brytania i USA.

Kraje G20 razem reprezentują ok. 90% światowego PKB, 80% światowego handlu i dwie trzecie światowej populacji. To jedna z najbardziej wpływowych organizacji międzynarodowych, która odgrywa istotną rolę w kluczowych aspektach gospodarczej i finansowej polityki świata. G20 pełni funkcję instytucji global economic governance. Sama grupa w założeniu miała być na tyle reprezentatywna, aby mieć realną siłę polityczno-gospodarczą. Grupa Dwudziestu jest etapem procesu, który miał zakładać włączenie wschodzących potęg do sterowania światową gospodarką.

Wyodrębnienie G7 i utworzenie G20

Grupa Dwudziestu wywodzi się z Grupy Siedmiu, która powstała 25 marca 1973 roku. Wówczas przedstawiciele państw członkowskich (Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA i Francji) spotkali się w bibliotece Białego Domu, stąd nazwa Library Group.  USA zaprosiły na spotkanie Japonię, natomiast w celu rekompensaty nieobecności Wspólnot Europejskich postanowiono zaprosić Włochy. Początkowo organizacja miała liczyć pięciu członków, jednak liczba uczestników się rozrosła. Prezydent USA, mimo sprzeciwu Francji, w 1976 roku zaprosił przedstawicieli Kanady, natomiast Rosja została przyjęta po 23 latach. Grupa G7 funkcjonowała w latach 1998-2013 jako G8. Znamienne stało się wyrzucenie Rosji po ataku na Krym i rozpętaniu wojny w Donbasie. Formuła G7 funkcjonuje do dziś, po wydaleniu Rosji nie przyjęto w zastępstwie innego członka.

Grupa G20 powstała w latach 90. XX wieku w odpowiedzi na złożone problemy ekonomiczne wschodzących gospodarek. Wówczas w dyskursie międzynarodowym pojawiało się przekonanie, że poszczególne państwa borykające się z problemami natury gospodarczej nie są odpowiednio reprezentowane na arenie międzynarodowej. Pierwsze spotkanie ministrów finansów oraz prezesów banków narodowych odbyło się w 1999 roku w Niemczech na nieformalnym spotkaniu dotyczącym kluczowych kwestii dla globalnej stabilności gospodarczej. Od tego momentu politycy spotykają się każdego roku w innej lokalizacji. G20 to organizacja, która zawiązała się samozwańczo, nie stanowi więc sensu stricto organizacji formalnej. G20 może być określana jako G19+1, dlatego że w skład klubu potentatów gospodarczych wchodzi również Unia Europejska niebędąca odrębnym państwem. Tym samym państwa takie jak Niemcy, Francja czy Włochy reprezentowane są bezpośrednio, natomiast reszta krajów (w tym Polska) reprezentowana jest pośrednio  poprzez członkostwo w UE.

Celem G20 jest przede wszystkim koordynacja polityki między poszczególnymi członkami, co ma umożliwiać osiągnięcie globalnej stabilności gospodarczej oraz zrównoważonego wzrostu. Grupa Dwudziestu bierze również czynny udział w tworzeniu międzynarodowej architektury finansowej oraz promowaniu polityki zmniejszającej ryzyko i zapobiegającej występowaniu kryzysów finansowych.

Zobacz także: Jakie są perspektywy gospodarcze dla Rosji? [ANALIZA]

Polska w G20 – nasza szansa na geopolityczny awans

Minister rozwoju i technologii, Piotr Nowak, od tygodni na wielu frontach stara się stworzyć podatny grunt pod rozmowy dotyczące ewentualnego przystąpienia RP do organizacji. Minister spotkał się podczas marcowej podróży do USA m.in. z przedstawicielami Departamentu Stanu i Departamentu Handlu. Polska złożyła propozycję wykluczenia Rosji z G20 ze względu na atak na Ukrainę i rozpętanie wojny za wschodnią granicą UE. Według oficjalnych zapewnień Stany pozytywnie zareagowały na propozycję uczestnictwa Polski w G20. Jednak to nie pierwsza próba zaangażowania Polski. Przed kilkoma laty o włączenie Polski do G20 kosztem Argentyny apelował prof. Grzegorz W. Kołodko.

Przystąpienie Polski do G20 byłoby zatem niewątpliwym zwycięstwem nie tylko Warszawy, ale również Waszyngtonu. Minister stwierdził, że sukces Polski postrzegany byłby również jako triumf całego Zachodu, co oznaczałoby, że w ciągu 30 lat transformacji gospodarczej Polska stała się jednym z najszybciej rozwijającym się krajem świata. Przynależność do organizacji międzynarodowych wiąże się nie tylko z benefitami, zależnymi od profilu i rodzaju działalności danego ugrupowania. Uczestnictwo w reprezentatywnej grupie państw silnie wpływa na wizerunek, budując przewagę polityczną oraz gwarantując realny wpływ na bieg wydarzeń gospodarczych. Jednak pomimo że według bieżącego PKB za rok 2020 rzeczywiście jesteśmy 21. gospodarką świata (dane Banku Światowego), nie jest to wskaźnik idealny i przesądzający o naszym uczestnictwie w organizacji. Dla przykładu Argentyna i RPA, pomimo że obecnie są w poważnym kryzysie, wciąż stanowią część Grupy Dwudziestu. Tak więc wskaźniki ekonomiczne, nawet jeśli są bardzo dobre lub rozczarowująco złe, nie przesądzają o składzie G20.

Zobacz także: Kiedy Polska dogoni Niemcy? OECD: Nigdy

Polska w G20: nie tylko my chcemy być częścią Grupy Dwudziestu

Tradycją spotkań jest uczestnictwo państwa z bliskiego kręgu polityczno-biznesowego. Od lat na spotkania grupy G20 zapraszane są państwa takie jak Hiszpania i Holandia czy Singapur. Fakt, że Polska może zostać zaproszona na tegoroczny szczyt, niekoniecznie będzie oznaczał pewny awans do ścisłego grona 20 gospodarek. Wpisanie Polski może odbyć się tylko poprzez wykreślenie któregoś z członków. Teoretycznie istnieje szansa, że nasza gospodarka otrzyma awans, tylko jeśli Rosja zostanie wyrzucona przez jeden z organów. Istotnym wsparciem może okazać się pozycja Stanów Zjednoczonych, które wspierają Polskę. Jednakże przesądzony hurraoptymizm warto odłożyć na jakiś czas i na bieżąco obserwować sytuację geopolityczną na świecie, szczególnie w regionie Europy Wschodniej.

Zawiłe są również relacje pomiędzy poszczególnymi członkami organizacji. Pomimo że wydaje się, iż cały świat potępił Rosję za zbrodniczą napaść na Ukrainę, nie można zapominać, że w G20 znaczącą rolę odgrywają Indie i Chiny, które nie wyraziły jednoznacznego stanowiska dotyczącego lutowej agresji. Ponadto ambasador Rosji w Indonezji, która obecnie sprawuje funkcję rotacyjnego przewodniczącego G20, potwierdził, że Putin zamierza udać się na indonezyjską wyspę Bali na listopadowy szczyt. Może to oznaczać starania Moskwy o pozostanie w ścisłym gronie oraz naciski od strony gospodarczej. Pojawia się pytanie o reakcję Stanów Zjednoczonych w przypadku, gdy usunięcie Moskwy z organizacji zostanie teoretycznie zawetowane przez inne państwa. Porządek geopolityczny ulega zmianom, dlatego Waszyngton, jeśli nie chce stracić pozycji lidera międzynarodowego, musi działać stanowczo i nie pozwolić przezwyciężyć swojego głosu przez państwa, które mogą sprzeciwić się wykluczeniu Rosji, a według zagranicznych obserwatorów mogą to być i Chiny i Indie. Potencjalną wymówkę zaprezentowała już ambasador Rosji, mówiąca, że G20 to forum do dyskusji o kwestiach gospodarczych, a nie kryzysowych takich jak sytuacja w Ukrainie. Dodała również, że: „Oczywiście wykluczenie Rosji z tego rodzaju forum nie pomoże w rozwiązaniu tych problemów gospodarczych. Wręcz przeciwnie, bez Rosji byłoby to trudne”. Choć to tłumaczenie irracjonalne, może być powielane przez państwa współpracujące z Putinem.

Zobacz także: Polska największym placem budowy w Europie. Budujemy na potęgę

Cechą globalnych problemów gospodarczych jest ich złożoność oraz współzależność. Efektywne sterowanie globalną gospodarką wymaga zatem skoordynowanego zaangażowania największych gospodarek. Procesy globalizacyjne wydają się nieodwracalne, dlatego tak istotna jest współpraca w podejmowaniu decyzji wpływających na światową ekonomię. Obecność Polski w Grupie Dwudziestu to niewątpliwie szansa, ale warto pamiętać, że i bez tego jesteśmy znaczącą gospodarką regionu. Stany Zjednoczone wciąż znaczą wiele na arenie międzynarodowej, ale nie mają decydującego głosu w G20. Wyrzucenie Rosji z organizacji to tylko jeden z punktów. Kolejnym jest potencjalny angaż, o który starają się również inne państwa. Uczestnictwo Polski w G20 jest kwestią, która zapewne będzie omawiana podczas czwartkowego spotkania w Brukseli. Najbliższe miesiące okażą się, czy perspektywa dołączenia do Grupy Dwudziestu jest rzeczywiście realna.

Polska w strefie euro. Perspektywy przystąpienia w obliczu wojny [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button