Polska

Polska goni zachód. PKB Polski jest coraz bliżej unijnej średniej

PKB Polski jest z roku na rok coraz wyższy. Dzięki konsekwentnemu wzrostowi gospodarczemu jesteśmy coraz bliżej poziomu zachodu. W ciągu najbliższych lat osiągniemy 80% średniej UE.

W 1990 roku należeliśmy do najbiedniejszych krajów kontynentu. Byliśmy wtedy biedniejsi nawet od Bułgarii, a porównywalni do Rumunii. Niektóre źródła podają nawet, że byliśmy biedniejsi od Bułgarii, Rumunii czy nawet Turcji. To właśnie sytuacja, jaką zastaliśmy po rządach komunistów jest głównym powodem obecnego, niskiego na tle Unii Europejskiej, poziomu gospodarczego UE. Na szczęście szybka i z perspektywy czasu bardzo skuteczne, transformacja ustrojowa pozwoliła nam wejść na ścieżkę wysokiego wzrostu gospodarczego.

Gdy wstępowaliśmy do UE, PKB Polski stanowił jedynie połowę unijnego

W 2004 roku nasza pozycja w UE była naprawdę kiepska. Wysoka inflacja uderzała w Polaków, a bezrobocie wynosiło aż 20%. Było najwyższe w całej UE. Nawet na świecie było w 2004 roku jedynie kilka państw, gdzie stopa bezrobocia była wyższa.

Już wtedy należeliśmy do liderów wzrostu gospodarczego w regionie. Obecność w UE tylko dała nam paliwo do kontynuowania dynamicznego wzrostu gospodarczego. Gdy przyszedł kryzys finansowy, a rok później kryzys zadłużenia w strefie euro, Polska jawiła się na mapie Europy jako zielona wyspa. Gdy niektóre kraje cofały się w rozwoju gospodarczym o wiele lat, Polska notowała wzrost PKB.

Zobacz też: Bezrobocie w Polsce spadło do… 2,8%! Tak niskie jeszcze nie było

Warto w tym miejscu dodać, że szczęśliwym zbiegiem okoliczności okazało się Euro 2012, z którym wiązało się mnóstwo inwestycji w infrastrukturę. Nasza gospodarka była stawiana jako wzór, a Polskę zaczęto nazywać tygrysem Europy. Poniższy wykres pokazuje jak silny był rozwój gospodarczy naszego kraju.

Wykres 1. Wzrost PKB per capita po 1990 roku

PKB Polski

Wzrost PKB Polski silny niezależnie od okoliczności

Choć kryzysy wiązały się przeważnie z ludzkim cierpieniem i wzrostem biedy, to Polska należy do krajów, które ostatnio bardzo zyskiwały na kolejnych kryzysach. Przykładem może być kryzys zadłużenia strefy Euro, który doprowadził do wzrostu znacznie Polski kosztem marginalizacji państw Europy Południowej. Kolejnym kryzysem, który nie zatrzymał naszej gospodarki był Euromajdan i wojna w Donbasie. Był to czas gdy w Kijowie powstawało duże centrum IT, które było bardzo konkurencyjne do warszawskiego. Wojna ograniczyła jednak rozwój IT na Ukrainie, a wiele firm i fachowców przeniosło się do Polski. Następnie przybył kryzys imigracyjny, który ponownie uderzył w południową Europę. Znów wiązało się to ze wzrostem konkurencyjności Polski na tle reszty Europy. Bardzo łagodnie udało się przejść przez czas pandemii, a Polska będzie liderem wzrostu w latach 2020-2023.

Wykres 2. PKB Polski (per capita) jako % średniej unijnej

PKB Polski (per capita)

To wszystko sprawiło, że nasz PKB stanowi już 77% średniej unijnej. Jest to olbrzymi sukces, ale należy pamiętać, że jeszcze wiele drogi przed nami. Gdy wstępowaliśmy do UE mieliśmy jeden z najwyższych poziomów bezrobocia na świecie. Dziś jedynie kilka państw ma mniejszy poziom. Pokazuje to jak długą drogę przebyliśmy przez ostatnie 18 lat.

Prognozy KE: Polska będzie mieć w latach 2022-23 najwyższą inflację w UE

Polecane artykuły

Back to top button