AmerykiGospodarka

Liberalizacja Kuby postępuje. Władze zniosły zakaz importu silników przyczepnych do łodzi

Obecnie Kuba zmaga się z kryzysem gospodarczym. Mieszkańcy tego państwa często nie są w stanie kupić podstawowych dóbr takich jak leki, czy żywność. Z tego powodu władze Kuby postanowiły po wielu dekadach znieść zakaz importu silników przyczepnych do łodzi. Zdaniem tamtejszych rybaków jest to krok w dobrą stronę, ale już teraz potrzebne są kolejne. 

Kubańska gospodarka jest w kryzysie

Obecnie Kuba zmaga się z kryzysem gospodarczym, który wybuchł w 2020 roku. Wtedy to PKB tego państwa zmalało w ciągu zaledwie 12 miesięcy o ponad 11 procent. Co prawda, w zeszłym roku gospodarka Kuby urosła, ale dalej kraj ten nie odrobił strat spowodowanych wybuchem pandemii, a znaczna część populacji nadal ma problemy z zakupem podstawowych dóbr takich jak żywność czy leki. 

Zobacz także: Racjonowanie paliw na Kubie doprowadziło do wielogodzinnych kolejek

Władze Kuby zniosły zakaz importu silników przyczepnych do łodzi

Z tego powodu władze Kuby postanowiły nieco zliberalizować gospodarkę. Otóż zniosły one ustanowiony dekady temu zakaz importu silników przyczepnych do łodzi o mocy mniejszej niż 10 koni mechanicznych (KM). Co więcej, zapewniły one, że podejmą odpowiednie działania w celu ograniczenia biurokracji, aby proces ich sprowadzania przebiegał relatywnie sprawnie. 

Jak donosi agencja prasowa Reuters, decyzja władz Kuby ucieszyła tamtejszych rybaków. Dotychczas analizowany zakaz utrudniał wielu z nich pracę. Ze względu na to, że nie mogli oni importować silników, a na wyspie się ich nie produkuje, często musieli wykorzystywać wiosła do tego, aby ich łódka się poruszała. Jednakże teraz się to zmieni, gdyż wielu Kubańczyków już zaczęło sprowadzać zagraniczne silniki. 

Zobacz także: Embargo na Kubie: 60 lat stagnacji i pogłębiający się kryzys

Krok we właściwym kierunku, ale potrzebne są kolejne

Choć warto zaznaczyć, że zdaniem tamtejszych rybaków, zniesienie zakazu jest krokiem we właściwym kierunku, ale już teraz potrzebne są kolejne. Jak stwierdził Abilio Alcantara, kubański kapitan kilkudziesięcioletniej, ok. 9-metrowej łodzi, aby zwiększyć połowy na wyspie, należy przede wszystkim zezwolić na import silników o mocy znacznie przekraczającej 10 KM. Zaznaczył on, iż:

Środek jest dobry, ale potrzebujemy silników o mocy co najmniej 80 lub 90 KM.

Kubańczycy masowo emigrują, ponieważ w ich ojczyźnie wybuchł kryzys

Polecane artykuły

Back to top button