FinansePolska

Pytanie, które zadają sobie wszyscy, czyli jak bardzo RPP podniesie stopy procentowe w lipcu

Rada Polityki Pieniężnej dawno w tak szybkim tempie nie zmieniała poziomu stóp procentowych. Na przestrzeni ostatnich 20 lat były jedynie dwa momenty, kiedy krzywa stopy referencyjnej nie była stosunkowo wypłaszczona. Na początku XX wieku, kiedy NBP prowadził ekspansywną politykę monetarną, przeciwdziałając wysokiej stopie bezrobocia oraz obecnie, kiedy NBP przeciwdziała nadmiernej inflacji. Na ogół, RPP „schodkowo” zmieniała poziom kosztu pieniądza w gospodarce. Czerwiec pozostawił za sobą chłodne wrażenie. Mamy stagflację. Warto porozważać, jak bardzo RPP podniesie stopy procentowe w lipcu? Kiedy cykl podwyższania stóp procentowych się zakończy i czy zakończy się już w lipcu? 

Dyskusje o stopach procentowych

Można przyjąć, że w dyskusji ekonomicznej dotyczącej kształtowania polityki pieniężnej na najbliższe miesiąca wyodrębniają się dwie strony. Strona pierwsza jest za dalszym i zdecydowanym podnoszeniem stóp procentowych. Główna stopa referencyjna powinna wzrosnąć „mniej-więcej” do okolic 8%. Ich zdaniem pozwoli to szybciej zwalczyć nadmierny wzrost cen w gospodarce, nawet kosztem recesji. Strona druga jest za tym, aby stopy procentowe wzrosły nieznacznie, tzn. do poziomu w okolicach 6,5%. Zdaniem tej grupy ekonomistów, recesja oraz spadek poziomu inflacji w perspektywie średnioterminowej skłania do „symbolicznego” zaostrzania polityki monetarnej.

Zobacz także: Co napędza inflację w Polsce? Wiele wskazuje na spiralę marżowo-cenową [RAPORT OG]

Do grupy pierwszej można zaliczyć na przykład ekonomistę SGH Marcina Czaplickiego.

Natomiast do drugiej grupy można zaliczyć ekonomistę PKO Banku Polskiego Piotra Bujaka.

Warto zaznaczyć, że według badania Parkietu, 50% ankietowanych ekonomistów jest zdania, że realna stopa procentowa (nominalna stopa procentowa minus inflacja) nie powinna przekroczyć 0%, aby skutecznie zwalczyć inflacji. Natomiast 41,1% ekonomistów uważa wprost przeciwnie — nominalna stopa procentowa musi przekroczyć poziom inflacji bieżącej. Reszta badanych nie miała zdania.

Zobacz także: Możemy mówić o stagflacji! PMI nurkuje, a inflacja osiąga kolejny szczyt

RPP ma gospodarkę w swoich rękach?

Oczywiście nie ma. Gospodarka krajowa jest poddana wielu wstrząsom zewnętrznym, o których pisaliśmy tutaj: POLIKRYZYS, czyli pandemia, wojna, kryzys żywnościowy, ryzyko stagflacji i gra geopolityczna. W dużym stopniu szoki podażowe wyznaczają kierunek koniunktury, aczkolwiek co do zasady koszt pieniądza w gospodarce, może ów koniunkturę stymulować w okresie recesji, bądź spowalniać w okresie przegrzania. Z tego względu, warto zastanowić się, co w takim razie RPP powinna zrobić podczas najbliższego posiedzenia, które odbędzie się 7 lipca.

Lipcowa decyzja RPP — najważniejsza w tym cyklu?

Stagflacja w polskiej gospodarce stała się faktem. Oczywiście, to było nieuchronne. Problem w tym, że kryzys nadszedł szybciej, niż się spodziewaliśmy. Wskaźniki koniunktury producenckiej oraz konsumenckiej uległy załamaniu — jest to zjawisko globalne. PMI spadł w czerwcu do 44,4 pkt z 48,4 pkt w maju. W przemyśle doszło do masakry. W ten sposób można to skwitować. Inflacja CPI według wstępnych odczytów GUS, osiągnęła 25-letnie maksimum. Jest na poziomie 15,6%. Odchylenie od celu inflacyjnego NBP wynosi już 13,1 pkt procentowego! Na inflację należy patrzeć jednak w średnim terminie — oczekiwania inflacyjne. Dlaczego? Bo mechanizm transmisji polityki pieniężnej oddziałuje z kilkumiesięcznym, a nawet rocznym opóźnieniem. Liczy się efektywny wpływ podwyżek stóp procentowych. To ważnie w tych rozważaniach. Wracając do wątku inflacji: ta w średnim terminie najprawdopodobniej będzie maleć, przy czym oczywiście istnieją ryzyka niepewności (m.in. przebieg wojny w Ukrainie oraz polityka „zero-covid” w Chinach).

Podsumowując, RPP czwartkowego popołudnia będzie mieć 3 kluczowe informacje, które będą kształtować skłonność członków do silnych/słabszych podwyżek stóp procentowych: 1) czerwcowa dekoniunktura, 2) 25-letnie maksimum inflacji, 3) spadkowy trend inflacji w średnim terminie. Być może, lipcowa decyzja RPP jest najważniejszą w tym cyklu zacieśniania monetarnego. 

Zobacz także: Tranzyt do Kaliningradu może zostać przywrócony przez obawy Niemiec

Jak bardzo RPP podniesie stopy procentowe w lipcu?

Nieuchronnie zmierzamy do końca cyklu podwyżek stóp procentowych, tak samo, jak nieuchronnie zmierzamy do szczytu inflacji w gospodarce. Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że stopa referencyjna wzrośnie w lipcu do 6,5% i na tym RPP cykl zakończy. Z ich prognoz wynika również, że szczyt inflacji przypadnie na sierpień na poziomie w okolicach 16,5%. Konsensus PIE wydaje się być najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Silniejsza podwyżka stóp procentowych w lipcu (powyżej 0,50 pkt proc.) będzie ryzykowna. Niewykluczone, że lipcowa podwyżka będzie tą ostatnią.

Mniej niż 700 zł miesięcznie? Skrajne ubóstwo nadal dotyczy co 24. Polaka

Polecane artykuły

Back to top button