Polska

Czy w ciągu 15 lat będziemy bogatsi od Wielkiej Brytanii?

Czy PKB per capita Polski będzie za 15 lat wyższy od brytyjskiego? To scenariusz który brzmi nierealistycznie, ale wcale nie jest niemożliwy.

Można wiele mówić o poziomie życia w Polsce, ale jednego nie można podważyć – Polska to kraj który rozwija się naprawdę szybko. PKB per capita Polski rośnie praktycznie każdego roku.

Historia Polski to historia ciągłego wzrostu PKB per capita

Historia gospodarcza Polski to opowieść o ciągłym wzroście. Gdy na początku lat 90′ zaczęła się transformacja ustrojowa, nasza gospodarka przeżyła szok. Nie bez powodu dziś nazywa się to terapią szokową. Bezrobocie poszybowało w górę, Inflacja wystrzeliła, a PKB spadło. Było to jednak zło konieczne, aby szybko wejść na ścieżkę dynamicznego wzrostu.

Po kilku latach nasza gospodarka rosła już bardzo szybko. Kryzys związany z bańka internetową nieco spowolnił, ale nie zatrzymał wzrostu PKB per capita Polski. Bardzo dużo dało nam wstąpienie do Unii Europejskiej. Wiązały się z tym trzy duże korzyści. Po pierwsze są to olbrzymie dotacje. W ciągu kilkunastu lat członkostwa dostaliśmy od UE miliardy euro.

PKB per capita Polski rosło szybciej dzięki UE

Warto jednak powiedzieć to wprost – nawet gdybyśmy mieli dopłacać, to byłoby to dla nas korzystne. Drugą bardzo zauważalną korzyścią dla naszego kraju był dostęp do europejskiego rynku. Nasze firmy zaczęły sprzedawać swoje towary na terenie całej Europy.

Jest jeszcze trzecia, według wielu najważniejsza, korzyść z członkowska w UE. Staliśmy się wiarygodnym partnerem. Wynika to nie tylko z samego faktu bycia w Unii, ale także z dostawania swoich instytucji do unijnych wymogów. Wiarygodność instytucji publicznych sprawia, że ludzie chcą inwestować w Polsce, ponieważ wiedzą, że jest to państwo prawa.

Bez UE byliśmy biedni jak Czarnogóra

W badaniu “New Evidence on Economic Gains from EU Accession” autorstwa Jana Hagemejera i Jana J. Michałka sprawdzono, jak mogłoby wyglądać potencjalne PKB per capita Polski, gdyby ta nie znajdowała się w UE.

Najtrudniejszym zadaniem badaczy było stworzenie alternatywnej Polski, która nie przystąpiła do Unii. W tym celu zastosowano metodę syntetycznej kontroli. Mówiąc najprościej — bazując na wynikach gospodarczych państw o podobnych cechach, stworzono alternatywną Polskę, która nie znalazła się w UE. W badaniu możemy znaleźć dwa modele. Pierwszy model (oznaczony jako simple) bierze pod uwagę takie rzeczy jak wzrost liczby ludności, udział przemysłu w całkowitej wartości dodanej, udział rolnictwa w całkowitej wartości dodanej, udział inwestycji w PKB, poziom realnego PKB oraz średnie i wyższe wskaźniki szkolne.

Zobacz też: Polska bez UE byłaby na poziomie Białorusi i Czarnogóry

Wyniki są jednoznaczne. Po 12 latach od akcesji, w 5 z 10 państw Europy Środkowej i Wschodniej PKB jest o ponad 30% większe niż w scenariuszu alternatywnym bez obecności w UE. Wśród nich, prócz Polski, znalazła się także Estonia, Litwa, Łotwa i Rumunia.

Dodatkowo badanie sugeruje, że zysk jest stały, a Polska w UE prezentuje stale wyższą dynamikę wzrostu PKB od Polski poza Unią. Korzyści są olbrzymie — bez Unii nasz PKB PSN per capita (parytet siły nabywczej) wyniósłby nieco ponad 20 tys. USD rocznie. To poziom, na jakim obecnie są takie kraje jak Meksyk, Czarnogóra czy Białoruś. Dzięki dostępowi do europejskiego rynku oraz finansowej kroplówce z Brukseli nasz PKB wynosi dziś 34 tys. USD.

Kryzysy omijały Polskę

Następne lata były dla UE szeregiem problemów. Te jednak w niewielkim stopniu dotknęły Polskę. Podczas kryzysu finansowego z 2007 roku byliśmy jedynym krajem UE, którego PKB nie spadło. Na świecie z państw rozwiniętych udało się to jedynie Izraelowi i Australii. Potem w UE uderzył kryzys zadłużenia strefy euro. Południe Europy pogrążyło się w kryzysie w którym tkwi do dziś. Zyskała na tym m.in. Europa Środkowa.

Czy Polska dogoni Wielką Brytanię?

Wielu ekonomistów zauważa, że możemy niedługo dogonić kraje Zachodu. Bazując na obecnym trendzie moglibyśmy dogonić Wielką Brytanię już za 15 lat. Czy taki scenariusz jest możliwy? Gdyby bazować na trendzie z lat 2009-19, to tak.

Warto jednak pamiętać, że takie prognozy bazujące na trendzie są kiepskie. Im kraj jest bogatszy, tym wzrost gospodarczy jest mniejszy. Dlatego prognoza jest bardzo optymistyczna. Są jednak czynniki, które mogą nam pomóc prześcignąć Wielką Brytanię. Jest m.in. masowa imigracja z Ukrainy. Polskie firmy mogą także zarobić na odbudowie Ukrainy.

Pozytywnym trendem jest także nearshoring, czyli przenoszenie produkcji do krajów bliższych producentowi. Zyskać może na tym szczególnie Europa Środkowa z Polską na czele.

Niepokojące prognozy dla polskiej gospodarki: stagflacja, załamana konsumpcja i wzrost bezrobocia

Polecane artykuły

Back to top button