NieruchomościPolska

Kogo dziś stać na mieszkanie, czyli jak uregulować rynek nieruchomości w Polsce

Panel dyskusyjny podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu poruszał temat kondycji polskiego rynku nieruchomości. Udział w dyskusji wzięli: Krystyna Wąchała-Malik reprezentująca PFR Nieruchomości, Adam Czerniak, reprezentujący Szkołę Główną Handlową w Warszawie, Piotr Uściński reprezentujący Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Dariusz Blocher reprezentujący Budimex. 

Rynek z perspektywy deweloperów 

Dariusz Blocher, dyrektor Grupy Ferrovial na Europę i członek rady nadzorczej Budimexu, przedstawił obecną sytuację z perspektywy deweloperów, którzy borykają się z niejasnymi prognozami. Podkreślił występowanie trudnych warunków gospodarczych, powiązanych szczególnie z wojną w Ukrainie. Przyznał, że niemożliwe jest, aby w napiętej sytuacji móc przewidzieć przyszłość, szczególnie jeśli chodzi o ceny. Obecnie spada poziom nowych inwestycji, udzielanych jest mniej pozwoleń. Z pewnością deweloperzy obniżą ceny w miejscach, gdzie będą chcieli odzyskać płynność. Dlatego na rynku można spodziewać się wkrótce okazji. Biorąc jednak pod uwagę perspektywę średnio- i długoterminową, nawet jeśli ceny surowców i energii się ustabilizują, na pewno będzie to na wyższym poziomie niż przed wojną. Aktualnie firmy budowlane nie mogą się wywiązać z zawartych umów. Tym samym można oczekiwać, że ceny będą rosły.

Przyszłość rynku nieruchomości – jakie zmiany należy wprowadzić? 

Podczas panelu eksperckiego poruszono również problem regulacji rynku. Aby rynek w przyszłości mógł się ustabilizować, konieczne jest wdrożenie pewnych rozwiązań, które istotnie wpłyną na stronę podażową.

Zobacz także: Amazon wydzierżawi część swoich magazynów. Sprzedaż online osłabła

Stwierdzeniem, które często padało podczas panelu eksperckiego było, kogo właściwie obecnie stać na mieszkanie. Eksperci reprezentujący szeroko pojęty biznes zgodnie stwierdzili, że aktualnie osoba zarabiająca średni dochód nie jest w stanie sobie pozwolić na kawalerkę w jednym z dużych miast Polski. Zaznaczono, że to po stronie państwa pozostaje tworzenie ram, które pozwolą na obniżenie kosztów budowy mieszkań.

Kogo dziś stać na mieszkanie? 

Przedstawiciel rządu, Piotr Uściński odpowiadał na pytanie dotyczące tego, czy rząd, starając się uregulować rynek, powinien bardziej zajmować się popytem czy podażą. Zdaniem polityka kluczowa jest podaż, która ma być działaniem w interesie polskich rodzin. Żeby oferta na rynku była szeroka, kluczowe jest zapewnienie dużej dostępności, co prowadzi do deregulacji prawa budowlanego, przede wszystkim zmiany ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, co ma przyspieszyć procesy planistyczne w gminach. Wówczas procesy administracyjne, które trwają latami, mogłyby zostać ograniczone do miesięcy.

Krystyna Wąchała-Malik reprezentująca PFR Nieruchomości odpowiadała na pytanie, czy jeśli mieszkań nie kupią klienci detaliczni to, czy kupią je fundusze i czy wesprą koniunkturę. Ekspertka wskazała, że kluczowe są kolejne miesiące i rozwój wydarzeń za naszą wschodnią granicą. Wiele funduszy nie realizuje swoich początkowych założeń, de facto obawiając się eskalacji konfliktu. Zagraniczne korporacje wstrzymują decyzje zakupowe.

Zobacz także: Amron Sarfin: Możliwa korekta cen na polskim rynku nieruchomości. Czego można oczekiwać?

Co zrobić, żeby ceny najmu nie galopowały?

Adam Czerniak reprezentujący SGH zaapelował, aby skończyć z programami dotowania kredytów, gdyż pomagają one jedynie na krótko i nielicznym. Odejście od polityki promowania, przy jednoczesnym poznaniu rynku, aby wiedzieć, ile budować i dla kogo. Jeszcze przed kilkoma miesiącami budowało się sporo mieszkań, jednak metraż czy lokalizacja pozostawały wiele do życzenia. Była to odpowiedź na boom na rynku, jednak z perspektywy konsumentów są to mało atrakcyjne mieszkania w wysokich cenach.

Blocher zaznaczył, że ważnym działaniem w ograniczaniu cen najmu będzie tworzenie ram, które obniżą m.in. koszty budowy mieszkań. Wspomniał o dodatkowych wydatkach, którymi jest tworzenie infrastruktury, zlecanie deweloperom dodatkowych działań, które muszą wykonać podczas projektów inwestycyjnych. Zaznaczył, że gdyby zwolnić deweloperów z tych obowiązków, ceny mogłoby być niższe nawet 15-20%. Przedstawiciel Budimexu tłumaczył, że te koszty i tak finalnie przerzucane są na konsumentów, co winduje zarówno ceny zakupu, jak i najmu.

Debata wykazała przede wszystkim konieczność budowania nieruchomości dopasowanych do potrzeb rynku. Deweloperzy powinni odpowiadać na oczekiwania klientów i to do nich dopasować ofertę. Istotne będzie również skrócenie drogi administracyjnej na poziomie gmin, co zapowiadał Piotr Uściński.

Produkcja budowlana w Polsce poniżej oczekiwań. Jakie zmiany pojawiają się na rynku?

Polecane artykuły

Back to top button