Finanse

Jak przetrwać bessę na rynku kryptowalut?

Inwestowanie na rynkach finansowych często przypomina spacer po cienkim lodzie na zamarzniętym jeziorze. Możemy ostrożnie stawiać kroki, jednak nie przewidzimy dokładnego przebiegu zdarzeń. Wchodząc na rynek i wchodząc na lód, podejmujemy ryzyko. Musimy liczyć się z tym, że w najgorszym wypadku wpadniemy po uszy – stracimy wszystkie zainwestowane pieniądze. Chociaż na rynkach finansowych wiele jest historii o spektakularnych zwycięstwach, to jeszcze więcej o gigantycznych porażkach. Szczególnie gdy inwestujemy w bardzo zmienne aktywa – takie jak kryptowaluty.

Jak wygląda bessa w świecie kryptowalut?

Czy spadek rzędu kilkunastu procent to już bessa? Na tradycyjnych rynkach pewnie tak, jednak rynek kryptowalut jest zupełnie inny. Tutaj takie spadki są czymś zupełnie normalnym i nie robią większego wrażenia na doświadczonych inwestorach. W przypadku bessy na rynku kryptowalut spadek ceny z reguły sięga kilkudziesięciu procent, a w drastycznych przypadkach nawet powyżej 90%. To jest prawdziwa bessa!

Czy po takich spadkach nastąpi odbicie?

Historia pokazała, że najpopularniejsze kryptowaluty po każdej bessie rosły jeszcze wyżej. Problem w tym, że w tym wypadku do najpopularniejszych kryptowalut zaliczymy Bitcoina, Ethereum i…koniec? Można co prawda wskazać jeszcze na przykład XRP, jednak cena tej kryptowaluty w ostatniej hossie nie przebiła szczytów z 2018 roku. Prawda jest brutalna. Większość kryptowalut nie przetrwa bessy. Właśnie dlatego należy unikać inwestowania środków w altcoiny podczas negatywnego sentymentu na rynku. Tak naprawdę nie wiemy, czy nawet Bitcoin sięgnie po kolejne ATH.

Co robić podczas bessy na kryptowalutach?

Przychodzi bessa…co robić? Przede wszystkim unikać pochopnych decyzji. Sytuacja każdego inwestora jest inna, jednak emocje zawsze będą złym doradcą. Jeżeli wcześniej zrealizowaliśmy zyski i posiadamy mało altcoinów – jesteśmy w komfortowej sytuacji. Pozostaje czekać na dobre okazje do zakupów. Warto śledzić ceny kryptowalut, obserwować sentyment na rynku i przygotować się na przyszłą hossę (o ile nadejdzie).

Większy problem mają osoby, które na samym szczycie nawkładały do swoich toreb kilkanaście różnych altcoinów. W ich przypadku bessa będzie prawdopodobnie kosztowną lekcją. Jeżeli zainwestowane pieniądze nie są nam potrzebne do życia, warto po prostu poczekać. Lepiej sprzedać altcoiny ze stratą przy lepszym kursie niż panikować i sprzedawać w samym dołku. W międzyczasie można też obserwować rynek i szukać okazji pod kolejną hossę. Prawdopodobnie najbezpieczniejszą opcją będzie inwestycja w Bitcoina.

Najgorzej mają ludzie inwestujący pieniądze, których nie mogli stracić. Mowa tutaj o wszystkich inwestycjach na kredyt albo inwestowaniu pieniędzy odłożonych na zakup domu. W takim wypadku rozsądnym rozwiązaniem będzie ocalić to, co zostało. Najlepiej też w najbliższym czasie nie brać się ponownie za inwestowanie, a zamiast tego najpierw zdobyć niezbędną wiedzę. Każdy inwestor od samego początku musi pamiętać, że inwestujemy jedynie nadwyżki finansowe. To święta zasada, która uchroni nas od poważniejszych problemów.

Ile bitcoinów ma Salwador? Historia zakupu kryptowaluty z dużą zmiennością

Polecane artykuły

Back to top button