AmerykiGospodarka

Ile bitcoinów ma Salwador? Historia zakupu kryptowaluty z dużą zmiennością

Salwador oparł gospodarkę wraz z całym systemem finansowym o kryptowalutę. Bitcoin miał pozwolić na uzdrowienie gospodarki, co obiecywał w trakcie kampanii wyborczej obecny prezydent. Ile bitcoinów ma Salwador? Kiedy dokonano ich zakupu i za jaką kwotę? 

Ile bitcoinów ma Salwador?

Według Nayiba Bukele, prezydenta Salwadoru, państwo dysponuje obecnie 2301 BTC. Najwięcej monet w historii kupiono we wrześniu minionego roku. Wówczas Salwador zyskał miano pierwszego państwa, które zaakceptowało jednocześnie dolara i bitcoina jako prawne środki płatności w państwie. Od tego momentu regularnie zwiększa rezerwy kryptowalut z różnym skutkiem.

Zobacz także: Nayib Bukele, czyli prezydent Salwadoru i autorytarny hazardzista

Kontrowersyjny prezydent nie przewidział oczywistej kwestii, którą jest zmienność kryptowalut na rynku. Zgodnie z tweetem prezydenta Salwador kupił Bitcoin średnio za 30 744 USD. Obecnie rezerwy państwa wynoszą 2 301 bitcoinów lub ok. 71,7 miliona dolarów. Poniższa tabela dobitnie pokazuje zmienność kryptowalut i irracjonalność decyzji prezydenta.

Tabela 1. Zwiększanie zasobów kryptowalut przez Salwador. 

cryptobullsclub

Prezydent Bukele zaryzykował i niestety poniósł znaczną klęskę wynikającą ze spadku wartości w ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy. Rośnie grupa osób sprzeciwiających się kontrowersyjnej decyzji prezydenta. W ostatnich tygodniach wydaje się szczególnie dynamicznie powiększać, wraz z kolejnymi spadkami na giełdzie. Oprócz renomowanych instytucji finansowych decyzja jest krytykowana przez osoby bliżej związane z branżą. Eksperyment z bitcoinami Bukele był od miesięcy krytykowany m.in. przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Prezydent pozostawał jednak głuchy na zarzuty.

Dyrektorzy MFW zobligowali Bukele do zaprzestania akceptowania Bitcoina jako legalnej gotówki w styczniu tego roku. Swoją decyzję argumentowali potencjalnymi zagrożeniami dla konsumentów oraz niestabilnością gospodarczą (Więcej: Salwador: MFW wzywa władze do usunięcia Bitcoina jako nowego środka płatniczego). Pojawił się również pomysł emisji obligacji stworzonych we współpracy z Blockstream, dostawcą infrastruktury dla walut cyfrowych. Ze względu na niesprzyjające warunki rynkowe w marcu wstrzymano emisję obligacji. Umowa MFW zawarta przez Salwador w marcu wynosiła 1,3 miliarda dolarów. Transakcja została przeprowadzona w celu uzupełnienia braków w budżecie. Zawarto także porozumienie w celu zmniejszenia wysokiego zadłużenia kraju, które w marcu przekroczyło 24 miliardy dolarów (Więcej: Które państwo jest najbardziej zadłużone na świecie? W stawce sporo państw europejskich).

Zobacz także: Amazon zaprzecza doniesieniom o przyjmowaniu bitcoinów jako płatności

Salwador inwestuje w kryptowaluty, zamiast w infrastrukturę

Niestabilność gospodarki, nie tylko systemu finansowego, obnażyła ostatnia katastrofa naturalna. Przez państwo przetoczył się huragan Bonnie, siejąc spustoszenie w miastach. Wówczas pojawiły się kolejne głosy krytyki, oskarżając prezydenta, że wydał 17 razy więcej na kryptowaluty niż na całe Ministerstwo Środowiska i Zasobów Naturalnych. Ekonomiści z Central American Institute for Fiscal Studies alarmowali, że całkowity budżet na ochronę środowiska wynosił zaledwie 13 milionów dolarów, podczas gdy na kryptowaluty i całą infrastrukturę, w tym system płatności i e-portfel Chivo wydano 223 miliony dolarów. Jednak kwestia ochrony środowiska jest tylko z jedną z form cięcia wydatków budżetowych. Zaoszczędzone pieniądze oczywiście wydawano na tworzenie całego systemu płatności. W państwie ok. 70% osób nie ma dostępu do usług bankowych. Rozwiązaniem miał być Chivo, wirtualny portfel pozwalający na handel i spekulacje kryptowalutami nawet osobom żyjącym w skrajnym ubóstwie. Jak podaje Bloomberg:

W ciągu roku od zatwierdzenia przez Salwador Bitcoina jako legalnego środka płatniczego kraj ten stracił prawie 56 milionów dolarów przez hazard na aktywach cyfrowych.

Do 2026 roku dług publiczny Salwadoru ma wynieść do 96% PKB. Trudno jednak silić się o jakiekolwiek perspektywy gospodarcze dla państwa ze względu na zmienność kryptowalut. Politycy z otoczenia prezydenta wciąż utrzymują, że instytucje oraz analitycy są wrogo nastawieni do oparcia systemu na BTC, ponieważ kryptowaluta jest zagrożeniem dla „hegemonii dolara”. Swoją pomoc Salwadorowi zaoferowała jedna z giełd kryptowalut, Bitfinex. Oferuje ona 36 bitcoinów i 600 tys. dolarów, które miałyby zostać przekazane społecznościom Salwadoru za pomocą e-portfela Chivo. Darowizna jednak wciąż jest dla renomowanych instytucji finansowych mrzonką i kolejnym ciosem w wizerunek państwa. Najbardziej racjonalnym wyjściem z sytuacji jest osiągnięcie porozumienia z MFW. Wymaga to jednak pewnych ustępstw, na które prezydent Bukele może nie być gotowy.

Salwador przełożył emisję obligacji zabezpieczonych Bitcoinami i zwrócił się o pomoc do Binance

Polecane artykuły

Back to top button