EuropaGospodarka

Prezeska banku centralnego Rosji ostrzega przed proinflacyjnym wpływem mobilizacji

Bank centralny Rosji po wielu miesiącach systematycznego obniżania stóp procentowych, w listopadzie zakończył cykl luzowania polityki pieniężnej. Ta główna pozostała po spotkaniu jego zarządu na niezmienionym poziomie 7,5 proc. Jednakże jego prezeska Elwira Nabiullina ostrzega, że w bliżej nieokreślonej przyszłości mogą zacząć podnosić stopy procentowe ze względu na częściową mobilizację. 

Bank centralny Rosji najpierw drastycznie podniósł, a potem obniżył stopy procentowe

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, po rozpoczęciu inwazji, inflacja w Rosji drastycznie wzrosła. Po tym, jak w lutym 2022 roku była ona na poziomie 9,2 proc. rok do roku, tak w marcu osiągnęła ona aż 16,7 proc. r/r. Oznacza to, że zaledwie w ciągu jednego miesiąca wzrosła ona aż o 7,5 pkt proc. Tak gwałtowane przyspieszenie tempo wzrostu cen wraz z kryzysem walutowym doprowadziły do gwałtownej reakcji rosyjskiego banku centralnego. Ten pod koniec lutego podniósł główną stopę procentową z 9,5 do aż 20 proc., czyli aż o 11,5 pkt proc. Jednakże ta nie została zbyt długo na tym poziomie. 

Inflacja w Rosji

Zobacz także: Multilateralne sankcje mogłyby zwiększyć skuteczność środków wymierzonych w Rosję

Ze względu na sankcje nałożone na Rosję tamtejsza gospodarka znalazła się w kryzysie. Otóż najważniejszy sektor ichniejszej gospodarki, czyli przetwórstwo przemysłowe, które w 2021 roku odpowiadało za aż 14,8 proc. PKB, był całkowicie uzależniony od importu maszyn. W Rosji nadal produkuje się dosyć niskiej jakości dobra kapitałowe, więc tamtejsi przedsiębiorcy sprowadzali je z zagranicy. Jednakże wraz z nałożeniem sankcji import maszyn stał się praktycznie niemożliwy, co zaowocowało słabymi wynikami tamtejszego przemysłu. Choćby według Federalnej Służby Statystyki Państwowej (Rosstat) produkcja samochodów osobowych w maju była niższa aż o 96,7 proc. rok do roku. Biorąc pod uwagę zły stan gospodarki, bank centralny Rosji zdecydował się rozpocząć cykl luzowania polityki monetarnej. 

Już na początku kwietnia doszło do pierwszej obniżki głównej stopy procentowej. Łącznie po aż sześciu obniżkach stóp procentowych, ta główna spadła do poziomu 7,5 proc. Przy czym, co warto zaznaczyć, mimo luzowania polityki monetarnej, nie doszło w Rosji do wzrostu inflacji. Co więcej, wzrost cen zaczął spowalniać. Według oficjalnych statystyk, ta wrześniu wyniosła „zaledwie” 13,7 proc. Ten spadek, jak zaznaczyła na listopadowym posiedzeniu Elwira Nabiullina, został spowodowany głównie przez działania gospodarstw domowych. Te na skutek znacznego wzrostu niepewności spowodowanego rozpoczęciem rosyjskiej inwazji zaczęły więcej oszczędzać oraz znacznie mniej konsumować. 

Zobacz także: Rosja zerwała porozumienie z ONZ o eksporcie zboża!

Elwira Nabiullina ostrzega. Mobilizacja podniesie inflację w Rosji

Jednakże wraz z nadejściem listopada, jak ogłosiła prezeska banku centralnego Rosji, cykl luzowania polityki monetarnej się zakończył. Co więcej, Elwira Nabiullina ogłosiła, iż bank centralny Rosji może zacząć podnosić stopy procentowe, a to ze względu na mobilizację ogłoszoną przez Putina. Ta doprowadziła do tego, że setki tysięcy młodych Rosjan zostało włączonych do armii bądź uciekło za granicę w obawie przed wcieleniem do wojska. Jak wskazała prezeska, w perspektywie kilku miesięcy będzie mieć to pozytywny wpływ na inflację ze względu na obniżenie popytu konsumpcyjnego. Jednakże w dłuższej perspektywie może ona przyczynić się do przyspieszenia tempa wzrostu cen. 

Otóż kraj ten od 2020 roku zmaga się ze sporym niedoborem pracowników na rynku pracy. Ze względu na przyjętą przez Kreml politykę migracyjną, liczba osób przybywających z Azji Środkowej do Rosji w celach zarobkowych drastycznie spadła. Według Rosyjskiej Akademia Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej liczba pracowników pochodzących z zagranicy w omawianym kraju zmniejszyła się z 4,5 milionów do około 3 milionów w 2020 roku. Do tego ze względu między innymi na kryzys pandemiczny przyrost naturalny, czyli różnica między urodzeniami a zgonami, wyniósł w okresie od października 2020 roku do września 2021 roku -997 000 (więcej o tych kwestiach pisaliśmy tutaj: Rosyjska gospodarka zmaga się z ogromnym niedoborem siły roboczej). Biorąc te dane pod uwagę, ubytek setek tysięcy mężczyzn może zaostrzyć problemy na rosyjskim rynku pracy i doprowadzić do zbyt dużego wzrostu płac.

Zobacz także: Agresja Putina przyśpieszy zapaść demograficzną w Rosji

Przy czym warto zaznaczyć, iż to kiedy i czy faktycznie dojdzie do podwyżki stóp procentowych w Rosji, nie zostało przez prezeskę banku centralnego Rosji określone. Elwira Nabiullina na listopadowej konferencji zaznaczyła, iż:

Dalsza trajektoria kluczowej stopy, kierunek naszej polityki pieniężnej będzie zależał od przyszłych danych na temat gospodarki, inflacji, oczekiwań inflacyjnych.

Rosja notuje ogromną nadwyżkę handlową, która jest świadectwem porażki, nie sukcesu

Polecane artykuły

Back to top button