Polska

NBP publikuje dane dotyczące inflacji bazowej! Jakie wnioski można wyciągnąć?

Narodowy Bank Polski prezentuje szczegółowe dane dotyczące inflacji bazowej w tym roku

Narodowy Bank Polski opublikował komunikat o inflacji bazowej odnotowanej w październiku. NBP wskazuje, jak liczona jest przez analityków inflacja bazowa i jakie wnioski można wyciągnąć z otrzymanych szacunków. 

Inflacja – dane NBP

Jak podaje Narodowy Bank Polski, w październiku inflacja (po wyłączeniu cen żywności i energii) wyniosła 11,0 proc. r/r. We wskazanym okresie wskaźnik CPI osiągnął natomiast wartość 17,9 proc. r/r. NBP każdego miesiąca wylicza wartość czterech wskaźników inflacji bazowej, które odzwierciedlają bieżącą sytuację gospodarczą w kraju. Wskaźnik CPI natomiast obrazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Gdy analizowany jest poziom inflacji bazowej, wówczas poddawane są analizie zmiany cen w konkretnych segmentach koszyka. Jest to znaczne ułatwienie przy prognozowaniu przyszłych tendencji. Pozwala również wskazać, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim podlega krótkotrwałym zmianom (Więcej: Co to jest inflacja bazowa i jak się ją oblicza?).

Według podsumowania danych NBP wskazuje, że po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wskaźnik inflacji wyniósł 18,7 proc. Dla porównania, we wrześniu było to 17,8 proc. Gdy wyłączono ceny najbardziej zmienne, otrzymano wartość 14,4 proc. (wobec 13,6 proc. we wcześniejszym miesiącu). Gdy wyłączono ceny żywności i energii otrzymano 11,0 proc., wobec 10,7 proc. miesiąc wcześniej.

Zobacz także: Deprecjacja walut, czyli jedno ze źródeł inflacji, kryzysu energetycznego i żywnościowego

Gospodarka w warunkach wysokiej inflacji

Jak wskazuje NBP, analitycy najczęściej korzystają ze wskaźnika, który został otrzymany po wyłączeniu cen żywności i energii. Pozwala na wskazanie tendencji tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Jak wskazuje NBP:

Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym.

Zobacz także: Sprzedaż online Walmart znów w górę. Wzrosty dzięki… inflacji

Obecne warunki gospodarcze wydają się trudne szczególnie dla kredytobiorców. Rada Polityki Pieniężnej podjęła w listopadzie podobną decyzję, jak w październiku i postanowiła podtrzymać stropy procentowe na niezmienionym poziomie. Stanowisko to argumentowano następująco:

Rada ocenia, że spodziewane osłabienie koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki wraz z zacieśnieniem polityki pieniężnej przez główne banki centralne będzie wpływać ograniczająco na globalną inflację i ceny surowców. Osłabienie koniunktury światowej będzie także obniżać dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce. W takich warunkach dotychczasowe istotne zacieśnienie polityki pieniężnej NBP będzie sprzyjać obniżaniu się inflacji w Polsce w kierunku celu inflacyjnego NBP. Jednocześnie ze względu na skalę i trwałość odziaływania obecnych szoków, które pozostają poza wpływem krajowej polityki pieniężnej, w krótkim okresie inflacja pozostanie wysoka, a powrót inflacji do celu inflacyjnego NBP będzie następował stopniowo. Szybszemu obniżaniu inflacji sprzyjałoby umocnienie złotego, które w ocenie Rady byłoby spójne z fundamentami polskiej gospodarki.

Bieżąca sytuacja wydaje się trudna. Pojawiają się jednak pozytywne wiadomości, dotyczące m.in. obniżenia inflacji producenckiej w Europie (Więcej pisaliśmy o tym tutaj: Inflacja na świecie w odwrocie? Czy ceny w Polsce spadną?).

W najnowszej prognozie Narodowy Bank Polski szacuje, że wzrost PKB w 2022 roku ma wynieść 4,6 proc., a w roku kolejnym – 0,7 proc. W 2024 roku ma wzrosnąć o 2 proc. Jak wskazuje centralna ścieżka najnowszej projekcji NBP, w 2022 roku średnioroczna inflacja w tym roku wyniesie 14,5 proc., w przyszłym roku 13,1 proc., natomiast w 2024 r. będzie to 5,9 proc. Najtrudniejsze chwile będą czekać gospodarkę prawdopodobnie na początku przyszłego roku, gdy inflacja zbliży się do poziomu 20 proc. Po osiągnięciu szczytu ma zacząć spadać w kolejnych miesiącach. W okresie wakacyjnym może wynieść już 11-12 proc., natomiast pod koniec przyszłego roku może się obniżyć do 8 proc. Do 3 proc. według aktualnych szacunków, wskaźnik dotrze pod koniec 2025 roku. W raporcie podkreślono, że rewizja prognoz w górę wynika z wyższej dynamiki inflacji bazowej i cen żywności, związanej z rozłożoną w czasie reakcją tych komponentów koszyka CPI na silniejszy wzrost cen energii.

Ghana protestuje przeciw inflacji

Polecane artykuły

Back to top button