Gospodarka

Inflacja na świecie w odwrocie? Czy ceny w Polsce spadną?

Czy inflacja na świecie zacznie w końcu spadać? Kiedy możemy oczekiwać spadku dynamiki cen nad Wisłą?

Inflacja na świecie zaczyna hamować? Na to może wskazywać szereg danych. Dane o inflacji producenckiej mogą sugerować spadki cen w Europie. Tymczasem już teraz część krajów pozytywnie zaskakuje pod względem dynamiki cen.

Inflacja na świecie

Inflacja na świecie jest na poziomach niewidzianych od lat. Jako przyczynę tego stanu rzeczy wskazuje się głównie gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych czy rosnące ceny żywności. W dużym stopniu jest to wina rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zarówno Rosja, jak i Ukraina należą do największych producentów żywności na globie. To sprawiło, że nad wieloma krajami zawisła groźba głodu.

Na domiar złego Rosja odgrywa kluczową rolę w globalnych łańcuchach dostaw surowców energetycznych. Jest czołowym producentem węgla, gazu czy ropy naftowej. Szczególnie widoczne jest to w Europie. Ta była przed wojną bardzo mocno uzależniona od rosyjskich dostaw. To właśnie ich brak był czynnikiem, który przyczynił się do tak dużych wzrostów cen na starym kontynencie. Coraz więcej osób pyta, czy inflacja w końcu zacznie spadać. Co mówią dane i ekonomiści?

Inflacja w Polsce wzrośnie?

Na dniach przedstawialiśmy wyniki symulacji przeprowadzonej przez ekonomistę fundacji „Dobrobyt na Pokolenia”, Wojciecha Paczosa. Wnioski z niej płynące są mieszane. Co prawda scenariusz oparty o prognozy analityków zakłada, że jesteśmy w okolicach szczytu, ale za rok będzie ona wynosić blisko 10%. Z kolei ze scenariusza utrwalenia wynika, że 18% inflacja zostanie z nami na dłuższy czas. Natomiast w pesymistycznej wersji wzrasta do ponad 25% za rok.

Jest także scenariusz optymistyczny. Ten zakłada, że inflacja już za rok wróci do celu inflacyjnego. Warianty optymistyczny i pesymistyczny należy odrzucić jako najmniej prawdopodobne. Okaże się wtedy, że nawet w zakładanym przez analityków scenariuszu spadek nie będzie duży. Z kolei w przypadku utrwalenia inflacji, walka z nią może trwać latami.

Inflacja na świecie zacznie spadać?

W oczekiwaniu na spadki inflacji w Polsce możemy przyjrzeć się dobrym znakom ze świata. Jest nim zdecydowanie październikowy odczyt inflacji w USA. Spadła nie tylko inflacja CPI, ale także inflacja bazowa. Sam spadek było co prawda spodziewany, jednak ceny rosły znacznie wolniej od oczekiwań. Inflacja CPI spadła w USA z 8,2% do 7,7% we wrześniu. Z kolei bazowa spadła z 6,6% we wrześniu do 6,3% w październiku.

Inflacja w USA

Inflacja na świecie - inflacja w USA
PKO

Powyższy wykres pokazuje, że na kontynuacje spadku inflacji w USA ma wpływ mniejsza dynamika cen paliw i kategorii „pozostałe”. Kategorią, która nadal rośnie, jest „schronienie”. Miesięczna dynamika wynosi obecnie blisko 0,8%. Gdyby ceny rosły w takim tempie przez ostatnie 12 miesięcy, to inflacja w tej kategorii wynosiłaby 10%. Mimo że roczna dynamika stale rośnie, to spadające ceny mieszkań zwiastują, że również i ta kategoria zacznie mieć pozytywny (z punktu widzenia konsumenta) wpływ na inflację.

Ceny mieszkań a dynamika cen w kategorii „schronienie”

Inflacja w USA ceny domów
PKO

Zobacz też: Niestety inflacja w październiku znowu w górę. Już tak blisko 20%!

Co ciekawe, wzrost cen usług w USA nie tylko nie przyspiesza, ale jest już nawet ujemy. Oznacza to, że w stosunku do września ceny usług w tym kraju spadły. Cieszyć może także spadek miesięcznej dynamiki cen nowych samochodów czy żywności. Czynnikiem wpływającym na „gaszenie” inflacji na świecie, w tym także w USA, jest malejąca siła nabywcza zarobków.

Dynamika realnych wynagrodzeń godzinowych w USA nadal jest na niskich poziomach. Amerykanie zarabiają realnie o 3% mniej niż rok temu. Potencjalne spadki cen widać już w różnych wskaźnikach, które historycznie wyprzedzały inflację bazową. Coraz mniej firm w USA planuje podwyżki.

Inflacja w USA a kurs dolara

Co jednak inflacja na świecie czy w USA ma do jej poziomu w Polsce? Przecież UE jest pod szczególną presją cen energii. Niższe odczyty inflacji w USA oznaczają mniejsze prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych. To z kolei przekłada się na niższą rentowność inwestycji w amerykańskie obligacje. Ma to dla Polski dwa pozytywne efekty.

Po pierwsze, tanieją także polskie obligacje. Jeszcze w drugiej połowie października rentowność polskich obligacji 10-letnich przekroczyła 9%. Na początku listopada wynosiła 8,6%. Dziś to już 7,2% i wiele wskazuje na to, że może ona spaść jeszcze bardziej. To dobra wiadomość dla rządu. Potencjalny wzrost kosztów obsługi zadłużenia jest wskazywany przez opozycję jako jedno z największych zagrożeń dla finansów publicznych.

Zobacz też: Inflacja w USA w końcu hamuje! Jakie działania podejmie Fed?

Tanieje także dolar. Jeszcze miesiąc temu kosztował on aż 5 PLN. Dziś dolara możemy kupić za 4,52 PLN. Tym samym jest on najtańszy od lipca. Złoty umacnia się także w stosunku do euro (choć w mniejszym stopniu). To bardzo dobra wiadomość dla polskich konsumentów. Silniejszy złoty oznacza niższą cenę kupna surowców energetycznych w naszej walucie. Tutaj z kolei przechodzimy do kolejnych dobrych wiadomości.

Ceny gazu coraz niższe

Spadają również ceny gazu. Szantaż energetyczny Rosji wywiera na ceny w Europie coraz mniejszy wpływ. To zasługa dużych dostaw LNG i bardzo ciepłej jesieni. Ceny za MWh spadły poniżej 100 euro, co oznacza, że są najtańsze od lipca i zbliżone do poziomów sprzed wojny. Nadal są zauważalnie wyższe od tych sprzed kilku lat. Mimo tego to dobra wiadomość.

Ceny gazu w Europie

Ceny gazu
TradingEconomics

Dobra pogoda sprawiła, że mimo późnej pory roku, europejskie magazyny gazu nadal się zapełniają i są obecnie zapełnione w większym stopniu niżeli w 2020 roku. Obecnie zapełnienie wynosi ok. 95%. Rok temu było to jedynie 75%. To wszystko sprawia, że ryzyko braku gazu jest obecnie bardzo niewielkie.

Zapełnienie magazynów gazu w Unii Europejskiej

Magazyny gazu w Europie

Inflacja producencka w Europie spada

Inną pozytywną wiadomością jest inflacja producencka, a w zasadzie jej spadek. Historycznie inflacja PPI w strefie euro wyprzedzała inflację HICP o ok. 6 miesięcy. Jest to więc podobny przykład jak ceny mieszkań i wzrost cen w kategorii „schronienie” w USA. Jeśli ta tendencja będzie kontynuowana, oznacza to, że inflacja HICP w Europie zbliża się właśnie do szczytu. Ten może wynieść ok. 15-16%.

Inflacja PPI w strefie euro wyniosła we wrześniu 41,9% wobec 43,4% w sierpniu. Dlaczego wzrost cen hamuje? To głównie zasługa efektu wysokiej bazy w energetyce i spowolnienia wzrostu w innych grupach. Jak zauważają ekonomiści banku PKO BP, gdyby ceny energii nadal pozostały stabilne lub nawet zaczęły spadać, mogłaby to być jaskółka dezinflacji.

Jeśli spojrzymy na inflację na świecie, to zobaczymy, jak duży jest wpływ działań Rosji na UE. Inflacja producencka w USA spada od kilku miesięcy, a ta w Chinach jest już nawet ujemna (ceny spadały po raz pierwszy od grudnia 2020). Oczywiście warto mieć z tyłu głowy, że jest to głównie wina spowolnienia w chińskiej gospodarce. To wywołane jest kryzysem na rynku nieruchomości i polityką zero COVID.

Inflacja producencka w strefie euro, USA i Chinach

Inflacja na świecie - PPI
PKO

Inflacja w regionie – duże spadki w Czechach i wielkie wzrosty na Węgrzech

Jak wygląda inflacja w naszym regionie? Tutaj jest zdecydowanie ciekawiej. Historycznie poziom inflacji w Polsce, Czechach i na Węgrzech był bardzo podobny. Teraz dynamika cen zaczyna się rozjeżdżać. Na Węgrzech zaczyna być już naprawdę bardzo niepokojąca. Inflacja CPI wynosi w tym kraju już 21,1%! Z kolei inflacja bazowa wynosi już 22,3%. Główną przyczyną są ceny żywności. Są już o 40% wyższe niż rok temu. Inflacja w tym kraju nabiera niebezpiecznego rozpędu.

Inflacja bazowa na Węgrzech

Inflacja na Węgrzech TE
Trading Economics

W Czechach inflacja z kolei znacznie spadła. We wrześniu wynosiła 18% r/r. W październiku było to jedynie 15,1%. Skąd tak duży spadek? Winowajcą były obniżki cen prądu o 53,9% m/m. To efekt nowych rządowych taryf. Dzięki temu, mimo mocnego wzrostu cen żywności, ogólna inflacja spadła. Gdyby nie zastosowano taryf, to inflacja w ujęciu rocznym wynosiłaby 18,6%. Pomimo oficjalnego spadku należy więc mówić raczej o wzroście cen. W Polsce inflacja wyniosła w październiku według wstępnego odczytu 17,9%. We wrześniu było to 17,2%. Finalny odczyt poznamy we wtorek o godzinie 10.

Inflacja w Polsce nie wyhamuje. Ona wzrośnie!

Polecane artykuły

Back to top button