Gospodarka

Globalne, realne płace po raz pierwszy od 2006 roku spadły!

Globalne, realne, miesięczne płace po raz pierwszy, od kiedy w 2006 roku MOP zaczął prowadzić statystyki, spadły

Jak wynika z nowego raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), globalne, realne, miesięczne płace spadły po raz pierwszy, od kiedy w 2006 roku organizacja ta zaczęła prowadzić statystyki. Według szacunków w pierwszej połowie 2022 roku obniżyły się one rok do roku o 0,9 proc. Przy czym co interesujące, spadek dochodów odczuli głównie mieszkańcy krajów rozwiniętych, a nie tych wschodzących. 

Globalna inflacja stała się światowym problemem

Zaraz po tym, jak światowa gospodarka w 2021 roku zaczęła wychodzić z pandemicznego kryzysu, wpadła ona w kolejny kryzys. Ze względu między innymi na hojne programy fiskalne, wpływ ożywienia na ceny surowców takich jak ropa oraz zerwanie wielu łańcuchów dostaw, inflacja już w 2021 roku w wielu krajach zaczęła rosnąć. Co więcej, mimo wielu napawających optymizmem prognoz, wzrost cen w 2022 roku nie tylko nie zwolnił, ale jeszcze przyspieszył. Rosyjska inwazja oraz spowodowany nią kryzys energetyczny sprawił, według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, iż globalna inflacja wyniesie w bieżącym roku aż 8,8 proc. Przy czym rok temu była ona o 4,1 pkt proc. niższa. 

Zobacz także: Bank Światowy: globalna recesja może wybuchnąć już w 2023 roku

Globalne, realne płace po raz pierwszy od 2006 roku spadły!

Jak wskazują analitycy MOP w „Global Wage Report 2022-23”, ze względu na największe od dekad tempo wzrostu cen, siła nabywcza wynagrodzeń spadła. Z ich wyliczeń wynika, że globalne, miesięczne, realne płace w pierwszej połowie 2022 roku obniżyły się aż o 0,9 proc. rok do roku. Przy czym w całej, dotychczasowej historii statystyki MOP nie odnotowano ich spadku! Nawet w 2008 roku, kiedy to wybuchł największy, światowy kryzys finansowy od 1929 roku globalna dynamika wynagrodzeń realnych była dodatnia! Co więcej, jeżeli z wyliczeń wyłączymy Chiny, w których to płace rosną znacznie szybciej niż w innych krajach, sytuacja prezentuje się jeszcze gorzej. Po zrobieniu tego okazuje się, że globalne, miesięcznie, realne płace spadły o 1,4 proc. 

Przy czym co interesujące, szczególnie mocniejszy spadek miał miejsce przeważnie w krajach charakteryzujących się wysokim poziomem PKB per capita. W rozwiniętych państwach członkowskich G20 spadek realnych, miesięcznych, płac wyniósł aż 2,2 proc. Z kolei w wypadku tych wschodzących nie tylko one nie spadły, ale wzrosły i to o 0,8 proc. Co więcej, to właśnie głównie rozwinięte gospodarki znalazły się na niechlubnej liście czterech państw G20, w których, co warto podkreślić, realne płace były niższe w 2022 roku, niż w 2008 roku! Te kraje rozwinięte to kolejno Japonia, która już od kilku dekad mierzy się z gospodarczą stagnacją, Wielka Brytania zmagająca się w ostatnich latach ze skutkami Brexitu oraz Włochy, które to najpierw musiały stawić czoło skutkom kryzysu finansowego z 2008 roku, a następnie zadłużeniowego. Jedynym państwem wschodzącym, a znajdującym się na wspomnianej liście, jest Meksyk. 

Zobacz także: Globalny operator logistyczny otwiera nowy oddział w Toruniu

Biedni mocniej odczuwają wzrost cen. Jak temu zaradzić?

Przy czym, obecny kryzys rosnących kosztów życia uderza znacznie mocniej w biedniejsze gospodarstwa domowe. Inflacja CPI jest konstruowana w oparciu o koszyk przeciętnego gospodarstwa domowego, a każdy z nas inaczej wydatkuje swoje dochody. Na przykład biedniejsze gospodarstwa domowe znacznie większą część swoich zarobków przeznaczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb niż te relatywnie bogate. Co warto zaznaczyć ta różnica może być naprawdę znaczna. Choćby jak informują analitycy MOP, w takim Meksyk najbiedniejsze 10 proc. gospodarstw domowych przeznacza ok. 42 proc. swoich dochodów na zakup żywności. Z kolei w wypadku górnego decyla odsetek ten wynosi zaledwie 14 proc. Według szacunków organizacji inflacja odczuwana przez 10 proc. najlepiej zarabiających gospodarstwo domowych jest niższa w zależności od kraju od 1 do 4 punktów procentowej od tej, z którą musi się zmagać dolny decyl. Oznacza to, że nawet gdyby nominalne wynagrodzenia dogoniły inflację CPI to i tak w wielu państwach, realne dochody najbiedniejszych spadłyby! 

Jak temu zaradzić? Według MOP rządy powinny wprowadzić rozwiązania mające na celu pomóc głównie tym najuboższym. Z tego powodu zalecają między innymi odpowiednie podniesienie wynagrodzeń minimalnych, gdyż w wielu krajach na skutek znacznego wzrostu inflacji, ich siła nabywcza znacznie spadła. Przy czym zaznaczają oni, że wdrożenie takiego rozwiązania musi odbywać się w ramach otwartego i opartego na dowodach dialogu społecznego zarówno z pracownikami, jak i przedsiębiorcami. Analitycy wskazują również, iż biedniejszym z kryzysem rosnących kosztów życia mogą pomóc różnorakie świadczenia. Choćby rządy mogą wprowadzać kierowane do najbiedniejszych bony energetyczne, z których środki można przeznaczyć, jak sama nazwa wskazuje, na opłacenie rachunków za szybko drożejącą energię.

Globalny policy mix w okresie kryzysu pandemicznego [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button