Gospodarka

Mimo potężnego efektu bazy inflacja w Turcji jest ogromna. Dlaczego?

Dopóki Turcja nie ustabilizuje sytuacji na rynku walutowym, dopóty inflacja nie spadnie i nawet efekty bazy nie będą sprzymierzeńcem

Inflacja w Turcji ustabilizowała się w listopadzie na poziomie 62% r/r wobec konsensusu rynkowego w wysokości 63%. Na dezinflacyjne efekty gwałtownego cyklu podwyżek stóp procentowych rozpoczętych w lipcu br. trzeba jeszcze poczekać. Znamienne jest jednak, że mimo potężnych efektów bazy roczna dynamika cen utrzymuje się na galopującym poziomie. Pytanie jest następujące: dlaczego? 

  • Gospodarka Turcji jest dobrym przykładem, że obniżanie stóp procentowych w obliczu wysokiej inflacji prędzej czy później musi zakończyć się zwrotem w cyklu polityki monetarnej.
  • W rozchybotanej gospodarce walka z inflacją jest niezwykle utrudniona, ponieważ główny kanał oddziaływania polityki pieniężnej, czyli kurs walutowy jest dysfunkcyjny.
  • Można postawić dość oczywistą tezę, że dopóki Turcja nie ustabilizuje sytuacji na rynku walutowym, dopóty inflacja nie spadnie i nawet efekty bazy nie będą sprzymierzeńcem.

Inflacja w Turcji wysoka, ale erdonomiki już nie ma

Gospodarka Turcji jest dobrym przykładem, że obniżanie stóp procentowych w obliczu wysokiej inflacji prędzej czy później musi zakończyć się zwrotem w cyklu polityki monetarnej. W 2022 roku, gdy inflacja gwałtownie przyspieszyła, bank centralny (CBRT) obniżał stopy procentowe zgodnie z tzw. erdonomiką (teorią Erdogana, zgodnie z która to wzrost stóp procentowych odpowiada za nasilenie presji inflacyjnej). Gdy sytuacja makrofinansowa zaczęła wymykać się spod kontroli, zwłaszcza na rynku walutowym, gdzie lira turecka znalazła się w opłakanym stanie, tuż po wygranych wyborach wymieniono skład decydentów w ministerstwie finansów i banku centralny. Zapoczątkowania proces odchodzenia od erdonomiki. Mainstream powrócił i stopy procentowe ponownie stały się głównym narzędziem walki z inflacją.

Zobacz też: Nowy szlak intermodalny do Azji pozwala ominąć Rosję i Turcję

Jednak w rozchybotanej, niestabilnej, od lat pogrążonej w nierównowadze makroekonomicznej gospodarce walka z inflacją jest niezwykle utrudniona, ponieważ główny kanał oddziaływania polityki pieniężnej, czyli kurs walutowy jest dysfunkcyjny. Mimo, że nominalne stopy procentowe szybko rosną, zaufanie do rynków wschodzących powoli wraca, a główne banki centralne zakończyły swoje cykle podwyżek, to lira kontynuuje deprecjacyjny marsz względem amerykańskiego dolara.

Zobacz też: Najwięcej za płace minimalną kupują… Turcy. Zaraz za nimi Niemcy

Bez silniejszej waluty, inflację trudno obniżyć

Pocieszenie jest takie, że w ostatnich miesiącach kurs USD/TRY nie przypomina już trendu wykładniczego – jest to bardziej trend liniowy. Odzyskanie zaufania inwestorów zagranicznych po wielu latach, w których wystawiono na próbę podstawowe prawidła makroekonomii i zdewastowano instytucje publiczne, to nie lada wyzwanie. A ponieważ sektor przemysłowy oparty jest o import surowców energetycznych zza granicy, podobnie rynek handlu detalicznego i hurtowego importuje wiele towarów z innych krajów (np. żywność), bieżąca presja cenowa jest w dużym stopniu pochodną nominalnego kursu walutowego.

Zobacz też: Erdogan wygrywa wybory, a zatem przed Turcją upadek waluty, demokracji i gospodarki!

Kanał kursowy był głównym źródłem gwałtownego przyspieszenia dynamiki cen w połowie 2023 roku, gdy okazało się, że wybory prezydenckie ponownie wygrał Recep Tayyip Erdoğan. W okresie od czerwca do sierpnia, gdy lira względem dolara osłabiła się o około 30%, inflacja m/m wyniosła średnio 7,50%, co w ujęciu zannualizowanym daje inflację na poziomie 90%. Warto spojrzeć na poniższy wykres przedstawiający zmianę cen w stosunku do grudnia poprzedniego roku. Deprecjacja liry sprawiła, że dynamika cen po okresie relatywnej stabilizacji ponownie wystrzeliła w połowie roku. 

Można postawić dość oczywistą tezę, że dopóki Turcja nie ustabilizuje sytuacji na rynku walutowym, dopóty inflacja nie spadnie i nawet efekty bazy nie będą sprzymierzeńcem zwalczania inflacji (efekt wysokiej bazy zakłamuje jednak rzeczywistość inflacyjną i jest – niestety – dla polityków łatwym narzędziem manipulacyjnym, ponieważ media i społeczeństwo wyłapują głównie roczne zmiany dynamiki cen). Myślę, że kraj półksiężyca dowodzi, że kapitał zagraniczny obserwuje jakość instytucjonalną. Gwałtowny cykl podwyżek stóp procentowych czy wygaszanie szoku terms of trade (saldo na rachunku obrotów bieżących po raz pierwszy od drugiej połowy 2021 r. wykazało nadwyżkę) nie wystarczą, aby wzmocnić krajową walutę, nawet gdy globalnie waluty na rynkach wschodzących zyskują.

Kryzys makroekonomiczny może pogrążyć autorytaryzm Erdogana!

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Gabriel Chrostowski

Analityk makroekonomiczny, w wolnych chwilach uprawiający piłkę nożną oraz biegi krótko- i długodystansowe

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker