Komentarze I Analizy

Czy warto inwestować w sztukę?

Lary Gagosian to znany w świecie biznesu milioner. Niemniej jego branża jest raczej nietypowa: Gagosian jest właścicielem sieci galerii sztuki, które już cztery lata temu zaczęły mu przynosić prawie miliardowe przychody. Jego postać dobrze przedstawia branże handlu sztuką: jest to branża bardzo bogatych zawodowców, którzy mają wiedzę, umiejętności, informacje oraz, co najważniejsze, fundusze, żeby móc rozwijać się na tym rynku i z łatwością miażdżyć konkurencję. Niemniej nie musimy być jak Gagosian, czy inni milionerzy w tej branży tacy jak: Matthew Marks, Paula Cooper, czy Barbara Gladstone, żeby móc zarobić na handlu sztuką. Wystarczy poznać kilka rad i trików, które dla doświadczonych marszandów są codziennością.

Od wieków uważano dzieła sztuki za dobry sposób przechowywania oszczędności. Mają on jedną banalną zaletę: brak wahań cen. Powiem więcej, im dzieło jest starsze tym lepiej, bo jego cena wzrasta. Dlatego trudno jest nam wyobrazić sobie sytuację, kiedy pieniądze przechowywane w dziele mogą stracić na wartości. Dzieła sztuki podobnie jak nieruchomości przeżywają krachy, recesje i kryzysy z wciąż niezmiennymi cenami a wręcz, podobnie jak złoto, przy zbliżającym się kryzysie drożeją. Co nie znaczy, że ta branża jest „cukierkowa”. W sensie podatkowo-finansowym, dzieła sztuki, jako dobra luksusowe są opodatkowane 23% podatkiem VAT, co znacząco podnosi ich cenę. Oczywiście można tę niedogodność łatwo ominąć np. poprzez kupowanie dzieł prosto od artysty i „na czarno”, ale takie sytuacje należą do rzadkości i większość marszandów musi się przyzwyczaić do wysokiego podatku.

Co do popytu na dzieła sztuki od kilku lat notujemy jego wzrost. Bogacące się społeczeństwo pozytywnie wpływa na rozwój tego rynku. W pierwszym półroczu 2019 roku rynek ten wzrósł o ok. 13,9% i jest to poziom wzrostu, który utrzymuje się od paru lat. Obroty tego rynku w Polsce szacuje się na 252 mln złotych. Notujemy również wzrost liczby aukcji o ok. 10%. Największym zainteresowaniem cieszy się sztuka współczesna. W tym roku padały również rekordy cenowe wielu dzieł sztuki, które dosłownie przebijały siebie nawzajem. Dzieła takich twórców jak Alina Szapocznikow, Wojciech Fangor, Juliusz Kossak, czy Mojżesz Kisling zostały sprzedane za 1-2 milionów złotych za jedno dzieło.

Konkretne rady na temat inwestycji na tym rynku udziela dr hab. Krzysztof Borowski. Poleca on inwestycje w sektor pogranicza średnich i małych twórców, których ceny dzieł wahają się w okolicach 10-12 tysięcy złotych. Dzieła takich artystów najczęściej drożeją. Uwagę przykuwa również sektor nowych i małych twórców, których dzieła osiągają pułap kilkuset złotych. Niemniej w tym sektorze należy być ostrożnym, jedynie ok. 2% młodych artystów osiąga sukces i tylko tyle prac zwiększy swoją cenę. Niemniej po trafieniu na perełkę można dużo zyskać.

Jak już wspominałem sztuka nigdy nie tanieje, może tylko drożeć. Czy w tym przypadku można w ogóle stracić podczas inwestycji na tym rynku? Problemem jest tutaj system sprzedaży, czyli aukcje dzieł sztuki. Domy aukcyjne zawyżają ceny dzieł i naciągają na nie mniej doświadczonych inwestorów. Dlatego warto na początku inwestować pod skrzydłami kogoś doświadczonego w tej branży. Tłumaczy to też, dlaczego tym rynkiem rządzą wielcy gracze posiadający ogromne imperia jak wspomniany już wcześniej Larry Gagosian. Dodatkowo w tej branży łatwiej jest przedsiębiorcom z dużym kapitałem, ponieważ dzieła są drogie i niepodzielne oraz często występuje asymetria informacji, które są dostępne tylko dla ludzi znanych i szanowanych w branży. Problemem jest tutaj również czas. Często na zwrot inwestycji w sztukę musimy czekać od 5 do nawet 10 lat. Wielu drobnych inwestorów nie może sobie na to pozwolić, w przeciwieństwie do bogaczy.

Podsumowując, na rynku dzieł sztuki jest trudno stracić, ale nowicjuszom i małym przedsiębiorcom stosunkowo trudno coś zdobyć. Niemniej postępujący wzrost zainteresowania tym sektorem oraz coraz więcej aukcji dzieł sztuki może ten układ w przyszłości zmienić. Warto też szukać zaufanych i renomowanych domów aukcyjnych takich jak: Desa Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, czy Rempex. Niemniej możemy zaobserwować wzrost zainteresowania na kupno sztuki wśród młodych, którzy coraz częściej kupują sztukę przez Internet (w zeszłym roku wzrost o 11%). Czy może to zmienić standardy w tej branży? Cóż, to pokaże przyszłość.

Maciej Bylica

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE!  —–> https://patronite.pl/OG

patornite2

   

Polecane artykuły

Back to top button