Uncategorized

Luka pomiędzy krajami bogatymi i biednymi powiększa się

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) niedawno ogłosił swoje przewidywania gospodarcze na rok 2021. Według jego analizy ożywienie gospodarcze ma trwać, jednak będzie ono większe w krajach rozwiniętych, a mniejsze w tych biedniejszych. Luka pomiędzy krajami bogatymi i biednymi ma się powiększyć.

Jak piszę autorka raportu MFW- Gita Gopinath:

„Perspektywy wzrostu dla gospodarek rozwiniętych w tym roku poprawiły się o 0,5 punktu procentowego, ale jest to równoważone przez rewizję w dół dla rynków wschodzących i rozwijających się, głównie spowodowaną znacznym obniżeniem ratingu dla rozwijających się krajów w Azji”.

Sytuacja ta jest szczególnie niekorzystna dla krajów rozwijających się, bo właśnie one straciły w okresie pandemii najwięcej. Według wyliczeń MFW w gospodarkach rozwiniętych w latach 2020-2022 dochód per capita spadał średnio o 2,8% rocznie w stosunku do trendów sprzed pandemii. Z kolei w krajach rozwijających się spadał on o 6,3% rocznie (z krajów rozwijających były wyłączone Chiny).

Dlaczego luka pomiędzy krajami bogatymi i biednymi się powiększa?

Według MFW problemy gospodarcze krajów rozwijających się związane są, z tym że nie mają one odpowiednich środków na zakup szczepionek. Według wyliczeń tej instytucji rozwinięte gospodarczo kraje zaszczepiły prawie 40% swojej populacji. W tym samym czasie po szczepionce jest jedynie 11% mieszkańców krajów rozwijających się. W najgorszej sytuacji są mieszańcy krajów o niskim dochodzie, bo tam co setna osoba przyjęła szczepionkę. 

Zobacz także: Globalne nierówności ekonomiczne determinuje kraj urodzenia

MFW sugeruje, że drugim czynnikiem mającym ogromny wpływ na stosunkowo szybszy wzrost gospodarczy krajów pierwszego świata są wydatki rządowe. Kraje rozwinięte gospodarczo dalej inwestują ogromne kwoty pieniędzy, aby pobudzić swoje gospodarki. Według obliczeń Funduszu w 2021 roku wydadzą one kilkanaście razy więcej na odbudowanie własnej gospodarki niż kraje, które się dopiero rozwijają. 

Do tego, jak podaje MFW, banki centralne krajów rozwiniętych prowadzają łagodną politykę pieniężną, kiedy kraje rozwijające się takie jak Meksyk czy Brazylia podwyższą stopy procentowe, aby chronić swoje gospodarki przed rosną inflacją.

Jak zmieni się inflacja?

Właśnie skoro o inflacji mowa, Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapowiada jej obniżenie do poziomów sprzed pandemii w 2022 roku. Ma się to stać przez działanie kilku czynników. Po pierwsze inflacja, z jaką mamy obecnie do czynienia, jest spowodowana w dużej mierze przez branże, które bardzo straciły podczas kryzysu. Przedsiębiorstwa działające w hotelarstwie albo w turystyce podwyższają ceny, aby móc nadrobić straty, jakie spowodowała pandemia. Jednak według prognoz MFW wyższe ceny w tych branżach są chwilowym zjawiskiem. 

Według analizy MFW w 2022 roku poziom zatrudnienia będzie mniejszy od tego przed pandemią, co przyczyni się do obniżenia presji na wzrost płac. Pensje pracowników zaliczają się do kosztów, które musi ponosić każde przedsiębiorstwo, więc ich wolniejszy wzrost powoduje obniżenia się skłonności przedsiębiorstw do podnoszenia cen.  

Do tego z raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że oczekiwania inflacyjne większości społeczeństw się nie zmieniły, a automatyzacja produkcji lekko przyśpieszyła, zapewniając wielu przedsiębiorstwom większą niezależność od pracowników.

Warto pamiętać, że informacje przedstawione w niniejszym artykule są jedynie przewidywaniami. Sam Fundusz podkreśla, że przyszła sytuacja gospodarcza między innymi ze względy na to, że wirus mutuje, jest niepewna. 

Zobacz także: Prawo własności intelektualnej to przykład hipokryzji najbogatszych państw

Polecane artykuły

Back to top button