Uncategorized

Wpływ social media na społeczeństwo: maleje zdolność krytycznego myślenia

Zdolność koncentracji radykalnie maleje. Wpływ social media na społeczeństwo stale rośnie, a młodzi potrafią skupić się na jednym zadaniu do jednej minuty. Winne temu są nie tylko media społecznościowe i bombardowanie nas setkami informacji, ale także szereg innych zaniedbań — twierdzą ekonomiści PIE.

W najnowszym Tygodniku Gospodarczym autorstwa Polskiego Instytutu Ekonomicznego autorzy postanowili przyjrzeć się tematowi malejącej zdolności koncentracji ludzkiego mózgu.

Wpływ social media na społeczeństwo coraz bardziej zauważalny

Ekonomiści zauważają, że coraz więcej badań wskazuje na radykalnie malejącą zdolność koncentracji ludzkiego mózgu. Ma to być skutek codziennego obcowania z mediami społecznościowymi oraz nowoczesnymi technologiami. Pozbawiają one ludzi bezpośrednich kontaktów oraz stylu życia i pracy, który nie pozwala na odłączenie się od technologii, a raczej wymusza coraz bardziej intensywne uzależnienie od niej.

W USA przeprowadzono na studentach badanie, w którym przetestowano zdolność koncentracji uczestników. Wyniki są porażające. Badani byli wstanie skupić się na jednym zadaniu przez maksymalnie 65 sekund. Średnia dla pracowników biurowych w podobnym badaniu to 3 minuty.

Przez social media tracimy zdolność refleksji i krytycznego myślenia

Oznacza to, że maleje łatwość podejmowania przez nasz mózg wysiłku umysłowego. Tym samym ogranicza zdolność pogłębionej refleksji i krytycznego myślenia. To bardzo niebezpieczne zjawisko, którego pierwszego symptomami może być fala dezinformacji.

Przyczyny? Specjaliści twierdzą, że mamy obecnie do czynienia z patogenną kulturą rozproszenia uwagi, w której coraz trudniej o skupienie. Wyróżnili oni kilkanaście podstawowych czynników zaburzających zdolność koncentracji, których wpływ szczególnie się nasilił w ciągu ostatnich dekad. Poza najbardziej oczywistymi mediami społecznościowymi czy smartfonami eksperci wskazują na złe nawyki żywieniowe, zaniedbania snu, brak rozgraniczenia czasu pracy i wypoczynku, stres i chroniczne zmęczenie, a nawet zanieczyszczenie powietrza.

Zobacz też: Bogaci Polacy coraz częściej wybierają prywatne szkoły dla swoich dzieci

Problemy mogą być też spowodowane systemem edukacji. Mogą one wynikać ze zbyt ograniczonego czasu na zabawę z rówieśnikami i programów nauczania bazujących na przygotowaniu do rozwiązywania testów, a nie myślenia. Warto tutaj dodać, że oba te problemy występują w Polsce. Uczenie pod testy jak i bardzo duża liczba godzin nauczania nawet wśród najmłodszych sprawia, że dzieci tracą zdolność koncentracji. Zdolności poznawcze ludzkiego mózgu są ograniczone w czasie. Świadomy umysł może jednocześnie wytworzyć jedną lub dwie niezależne myśli.

Tymczasem współcześni użytkownicy nowych form komunikacji – także w pracy – ulegają złudzeniu, że mogą równolegle funkcjonować na kilku platformach bez uszczerbku dla swojej produktywności i jakości wykonywanych czynności — twierdzą ekonomiści.

Badania neuronaukowców temu przeczą. Zidentyfikowali oni zjawisko tzw. kosztu przełączania się (ang. switch-cost effect). Ma ono polegać na swoistym żonglowaniu koncentracją, jej nieuświadomionym przełączaniu pomiędzy różne zadania. Każda zmiana powoduje, że mózg musi wykonać dodatkową pracę i się ciągle rekonfigurować. Takie coś może mieć miejsce nawet przy chwilowym sprawdzeniu wiadomości e-mail czy telefony w trakcie wykonywania jakiegoś wymagającego dużego wysiłku umysłowego zadania. Powoduje to obniżenie tempa i jakości wykonywanej pracy. Nasz mózg traci mnóstwo czasu na powrót do uprzednio wykonywanej czynności.

Zobacz też: Ekstremiści są mniej zdolni do zadań umysłowych [BADANIE]

Badanie przeprowadzone na uniwersytecie Carnegie Mellon dowiodło, że studenci, których telefony były wyłączone w czasie wypełniania przez nich testu, mieli o 20% lepsze wyniki niż studenci, których telefony były aktywne. Inne badanie opublikowane przez uniwersytet chicagowski udowodniło, że nawet sama obecność obok wyłączonych telefonów ogranicza zdolności poznawcze.

Naukowcy uważają dziś brak koncentracji, tak samo jak otyłość, za chorobę cywilizacyjną, która dotyczy nie tylko jednostek, ale całych społeczeństw. Wpływ social media na nasze umysły jest już tak duży, że uważa się to za poważny problem społeczny. Dlatego wymaga on działań spoza sfery indywidualnych postanowień o zmianie zachowań i przyzwyczajeń. Znawcy tematu podkreślają, że indywidualne wysiłki mają ograniczony zasięg skuteczności i potrzebne są działania o zasięgu społecznym. Przykładem jest francuska inicjatywa uwieńczona regulacją prawną zakazującą – pod sankcją wysokich kar – kontaktu z pracownikami poza wyznaczonymi z góry godzinami. Od niedawna podobne prawo obowiązuje w Portugalii.

Zobacz też: Globalne przypadki demencji potroją się do 2050 roku [BADANIE]

Polecane artykuły

Sprawdź również
Close
Back to top button