AmerykiGospodarka

Wzrost cen w Peru doprowadził do protestów. Inflacja wyniosła 6,83%

Wzrost cen w Peru przyspieszył w zeszłym miesiącu. Inflacja w marcu wyniosła 6,83 proc. Z kolei w lutym była ona o 0,68 pkt proc. niższa. Oburzeni tą sytuacją mieszkańcy postanowili wyjść na ulice i zaprotestować przeciwko rosnącym kosztom życia. Z tego powodu prezydent Peru postanowił wprowadzić godzinę policyjną. 

Wzrost cen w Peru doprowadził do protestów

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, inflacja w Peru w marcu wyniosła 6,82 proc. rok do roku, czyli była ona wyższa miesiąc do miesiąca o 0,68 pkt proc. Co warto zaznaczyć, ostatni raz tak wysoka była ona w 1998 roku, czyli ponad 20 lat temu. Najszybciej drożały żywność i napoje bezalkoholowe oraz transport. Ceny dóbr należących do tej pierwszej kategorii były w marcu wyższe średnio o 11,74 proc., a ceny towarów wliczanych do transportu o 8,81 proc. 

Wzrost cen w Peru
Inflacja w Peru

Co ciekawe, mimo tego, że wzrost cen w Peru był wolniejszy niż w innych państwach Ameryki Południowej, to właśnie w tym kraju wybuchły protesty przeciwko inflacji. W zeszłym tygodniu rolnicy i kierowcy ciężarówek wyszli na ulice stolicy Peru, Limy, aby zaprotestować przeciwko rosnącym cenom paliw i nawozów. Protesty te szybko przerodziły się w starcia pomiędzy tamtejszą ludnością a wojskiem i policją. 

Działania prezydenta Peru nie uspokoiły sytuacji w kraju

Co warto zaznaczyć, prezydent Peru, Pedro Castillo próbował uspokoić sytuację w kraju przy użyciu pokojowych metod. W ten weekend podniósł on płacę minimalną o 10 proc. oraz obniżył podatki nałożone na paliwa. Jednakże działania te nie wpłynęły na zachowanie protestujących. Stało się tak między innymi, dlatego że wielu kierowców ciężarówek pracuje na czarno, więc podniesienie minimalnego wynagrodzenia nie wpływa na ich zarobki. 

Zobacz także: Dochody podatkowe w Peru osiągnęły najwyższy poziom od 7 lat

Co więcej, protesty zaczęły się nasilać. W ich ramach kierowcy postanowili zablokować wiele dróg prowadzących do stolicy. Z kolei to spowodowało, że w Limie zaczęło brakować żywności, a na pułkach sklepowych pojawiły się pustki. Z tego powodu inne grupy zawodowe również postanowiły wyjść na ulice i zacząć protestować przeciwko drożyźnie i brakom w sklepach. 

Pedro Castillo postanowił wprowadzić godzinę policyjną

Sytuacja ta doprowadziła do tego, że prezydent Peru postanowił wprowadzić godzinę policyjną w Limie i pobliskim mieście portowym Callao, aby powstrzymać protesty przeciwko inflacji. Jak donosi portal Bloomberg, oznacza to, że w ciągu konkretnych godzin, jedynie urzędnicy oraz obywatele prowadzący ważne interesy, w tym apteki i supermarkety, będą mogli poruszać się po mieście.

Gospodarka Peru urosła w 2021 roku o 13,3%. Jednak teraz wzrost spowolni

Polecane artykuły

Back to top button