FinanseGospodarka

Czy automatyzacja zachodzi zbyt szybko? Jej spowolnienie może przynieść korzyści [BADANIE]

Sztuczna inteligencja i roboty pozwalają na optymalizację wielu procesów produkcyjnych oraz zminimalizowanie czynnika ludzkiego. Automatyzacja wypiera ludzi z wielu sektorów gospodarki. Jednak naukowcy z MIT wskazują na zbyt szybkie tempo jej rozwoju i proponują podatek od automatyzacji. 

Automatyzacja powinna spowolnieć

Wyniki badania i wnioski zostały opublikowane przez National Bureau of Economic Research. Ekonomiści z Dartmouth i Massachusetts Institute of Technology badali postęp automatyzacji w kontekście zmniejszania liczby miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce. Po analizie danych i opracowaniu modelu ilościowego uznali, że aktualnie automatyzacja zachodzi zbyt szybko, co w dłuższej perspektywie może negatywnie wpłynąć na gospodarkę. Autorzy badania wskazują, że jej tempo powinno zostać zmniejszone w połowę.

Współautor badania, Nathan Zorzi, mówi:

Firmy niekoniecznie biorą pod uwagę konsekwencje, jakie automatyzacja ma dla ich pracowników. Zamiast tego skupiają się na wartości, jaką automatyzacja przyniesie firmie i jej udziałowcom.

Mowa jednak o wiele szerszym kontekście gospodarczym. Naukowcy nie opierają się na krytyce korporacji, które dążą do maksymalizacji zysku, lecz wskazują na zakres makroekonomiczny postępujących zmian. Jeśli gospodarka zmierzy się z nadchodzącymi reperkusjami, naturalnie ucierpią również firmy, będące integralną częścią systemu.

Automatyzacja może przynieść społeczeństwu wiele korzyści. Jednak na krótką metę wiążę się z dotkliwymi konsekwencjami w ujęciu gospodarczym. Zorzi wskazuje na konieczność opracowania nowego podatku, którym zostałyby obciążone firmy stosujące automatyzację.

Zobacz także: Robotyzacja zabiera ludziom pracę i zmniejsza płace [BADANIE]

Podczas prowadzenia badania wśród pracowników autorzy wyróżnili dwa ograniczenia, z którymi mierzą się ludzie tracący pracę przez automatyzację. Po pierwsze, przekwalifikowanie się wymaga czasu, ponieważ ludzie doświadczają potencjalnie długich okresów bezrobocia lub szkolenia przystosowawczego. Po drugie, pracownicy produkcyjni mają ograniczoną możliwość zaciągania pożyczek na poczet przyszłych dochodów i mogą doświadczyć znacznego spadku konsumpcji (w tym wydatków na żywność, mieszkanie, transport). Według autorów te dwa ograniczenia sprawiają, że sama automatyzacja jest aktualnie nieefektywna i nadmierna.

Nasze badania pokazują teoretycznie i ilościowo, że istnieje uzasadnienie spowolnienia tempa automatyzacji. Rząd może przynieść gospodarce szerokie korzyści, opodatkowując automatyzację i zmniejszając jej tempo o połowę. W rezultacie pracownicy są w lepszej sytuacji, a ta poprawa dobrobytu jest porównywalna z trwałym wzrostem konsumpcji o 4%.

Aby obliczyć wymagany optymalny poziom spowolnienia, zespół opracował model ilościowy, który zasadniczo odtwarza dynamikę automatyzacji i przemieszczenia siły roboczej obserwowaną w USA od lat 70. XX wieku. Oznaczało to początek trwającego ponad dekadę spadku zatrudnienia w zawodach, takich jak spawacze, operatorzy maszyn, w których dużą rolę odegrała automatyzacja.

Podatek od automatyzacji – dlaczego warto go rozważyć?

Autorzy badania wskazują, że wpływy z podatku mogłyby być przeznaczane na sfinansowanie przekwalifikowania lub rekompensaty pracowników, którzy utracili pracę za pośrednictwem programów federalnych. Jednak sam podatek nie powinien być nałożony na stałe. Naukowcy wskazują okres przejściowy, który szacunkowo wynosiłby 40 lat. Po czterech dekadach rząd może zdjąć podatek nałożony na automatyzację, ponieważ pracownicy w końcu znajdą nową pracę lub odejdą na emeryturę:

Automatyzacja powinna być opodatkowana tylko podczas realokacji istniejących pokoleń. Nie ma powodu do automatyzacji podatków w dłuższej perspektywie, jeśli nowe kohorty mogą przejść odpowiednie szkolenie i wybrać zawody, które są mniej zagrożone automatyzacją.

Zobacz także: Amazon prezentuje nowego robota. Proteus ma zastąpić wózki widłowe

Przeciwnicy podatków z pewnością przywołają argument mówiący o kolejnych barierach, które stawiane są przed przedsiębiorcami. Jednak warto zaznaczyć, że automatyzacja już dawno wykroczyła poza wymiar mikroekonomiczny i obecnie stanowi ważny czynnik gospodarczy. Jeśli ludzie stracą pracę i nie będą w stanie odpowiednio szybko się przekwalifikować, wówczas odbije się to m.in. na konsumpcji i inwestycjach. To bezpośrednio wpłynie na kondycję gospodarki. W USA w sektorach przechodzących proces automatyzacji pracuje obecnie 12,8 miliona pracowników. Mowa nie tylko o produkcji, ale również punktach obsługi klienta czy nawet kasach samoobsługowych.

Szacuje się, że nawet 49% działań zarobkowych może ostatecznie zostać zautomatyzowanych na całym świecie. Autorzy wskazują, że polityka spowalniania automatyzacji i jej opodatkowanie może potencjalnie pomóc złagodzić cios wielu pracownikom, którzy stracą pracę w przyszłości.

Szczegółowy model oraz metodologia badania dostępne są tutaj.

Suwerenność technologiczna UE pozostawia wiele do życzenia, a o tej polskiej to już szkoda mówić

Polecane artykuły

Back to top button