Azja i OceaniaGospodarka

Premier Sri Lanki ogłosił, że gospodarka całkowicie się załamała. Paliwa wystarczy na kilka dni

Gospodarka Sri Lanki załamała się, państwo nie jest w stanie opłacić najważniejszych towarów importowanych. W związku z tym brakuje paliw oraz żywności. Tydzień pracy został skrócony do czterech dni, aby móc produkować żywność we własnym zakresie. 

Gospodarka Sri Lanki załamała się – co dalej?

Sri Lanka wyczerpała swoje rezerwy walutowe. W kwietniu rząd ogłosił niewypłacalność i rozpoczął negocjacje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie ewentualnego pakietu pomocowego. Kraj nie jest w stanie uregulować 51 miliardów dolarów długu zagranicznego. 22-milionowe azjatyckie państwo zmaga się obecnie z najgorszym kryzysem od siedmiu dekad.

Pomimo że już w ubiegłych miesiącach kryzys widoczny był m.in. w cenach transportu, obecnie państwo nie dysponuje środkami finansowymi pozwalającymi na opłacenie podstawowych rzeczy, takich jak import ropy. Bez tego dalsze funkcjonowanie gospodarki jest postawione pod znakiem zapytania. Oczekiwano nowych dostaw, jednak tankowce nie dopłynęły do portów z uwagi na brak środków na opłacenie dostaw. Minister energetyki przeprosił kierowców czekających w kilometrowych kolejkach na dostawy benzyny i przyznał, że niewiele może zrobić.

Eskalujący od miesięcy kryzys uderzył w każdą gałąź gospodarki. Od początku roku państwo zmaga się z zagrożeniem wynikającym z niedoborów żywności, paliwa i elektryczności. Do tej pory opłacano import dzięki liniom kredytowym z sąsiednich Indii, jednak kryzys przybrał na sile, a tym samym potrzebna jest dalsza pomoc.

Ranil Wickremesinghe, premier Sri Lanki powiedział podczas wystąpienia w parlamencie:

Mamy teraz do czynienia z dużo poważniejszą sytuacją wykraczającą poza zwykłe niedobory paliwa, gazu, elektryczności i żywności. Nasza gospodarka całkowicie się załamała – to dziś najpoważniejszy problem, jaki mamy przed sobą.

Wickremesinghe zastąpił Rajapaksa, byłego premiera. Po objęciu urzędu kilkukrotnie skrytykował władzę, mówiąc, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy dało się zminimalizować skutki kryzysu, jednak :

Ożywienie kraju z całkowicie załamaną gospodarką, zwłaszcza z niebezpiecznie niskimi rezerwami walutowymi, nie jest łatwym zadaniem. Gdyby na początku podjęto przynajmniej kroki, aby spowolnić załamanie gospodarki, nie mielibyśmy dzisiaj do czynienia z tą trudną sytuacją.

Zobacz także: Sri Lanka. Kryzys zmusza rząd do zwrócenia się o pomoc do Chin i Indii

Aktualnie żadne państwo nie chce Sri Lance dostarczać niezbędnego paliwa. Wynika to m.in. z długu państwowej korporacji Ceylon Petroleum Corporation, który wynosi aktualnie 700 milionów dolarów.

Zobacz także: Sri Lanka prosi linie lotnicze o zabranie paliwa na podróż powrotną

Nadzieja na poprawę sytuacji

Nadzieją na poprawę sytuacji są prowadzone od początku tygodnia rozmowy z zespołem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który przybył do Colombo, stolicy państwa. Porozumienie zostanie prawdopodobnie osiągnięte do końca roku. Omówiono m.in. politykę fiskalną, restrukturyzację zadłużenia czy bezpośrednie transfery pieniężne.

Obecnie Sri Lanka dąży do zaspokojenia podstawowych potrzeb gospodarki, przede wszystkim w kwestii żywności i paliw. Następnie rząd powinien skoncentrować się na zwiększeniu eksportu kraju i stabilizacji gospodarki. Przed wprowadzeniem nowego budżetu państwo ponownie ma zwrócić się o pomoc w kierunku Indii, Chin i Japonii. Premier wspomniał również o potencjalnej pomocy z USA. W ciągu ostatnich dwóch tygodni Stany Zjednoczone przeznaczyły 158,75 mln USD na pomoc Sri Lance.

Premier poprosił osoby oczekujące na dostawy paliwa, aby nie ustawiali się w długich kolejkach na ulicach, ponieważ dostawy prawdopodobnie nie będzie z powodów „bankowych”. Dotkliwy kryzys obejmuje również niedobory żywności, również importowanej. ONZ wydała już apel nadzwyczajny, aby zebrać 47 milionów dolarów na wyżywienie najbardziej wrażliwych regionów Sri Lanki. Według ONZ około 1,7 miliona ludzi potrzebuje pomocy ratującej życie. Według badania 4 na 5 osób ogranicza spożycie żywności z powodu poważnych niedoborów i galopujących cen. Na okres dwóch tygodni zamknięto szkoły i niektóre instytucje państwowe, aby ograniczyć zużycie energii i paliw. W ostatnich tygodniach rząd skrócił czas pracy instytucji publicznych do czterech dni, aby dać czas na uprawę żywności we własnym zakresie.

Sri Lanka ma paliwo tylko na około pięć dni. Po tym czasie, jeśli nie nadejdzie pomoc zagraniczna, wiele instytucji, w tym transport publiczny, nie będzie funkcjonować. Oznacza to całkowite załamanie gospodarcze.

Nadchodzi fala bankructw w krajach EMDE? Sri Lanka może być dopiero początkiem [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button