EuropaGospodarka

Niemiecka fundacja klimatyczna pomogła zbudować Gazprom w zamian za 192 mln euro

Z danych, do których udało się dotrzeć dziennikowi Die Welt, wynika, że założona przez władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego Fundacja Ochrony Klimatu i Środowiska pomagała ukończyć Nord Stream 2. Niemiecka fundacja klimatyczna w zamian za wyświadczone Gazpromowi przysługi otrzymała od rosyjskiego przedsiębiorstwa 192 mln euro! 

W Niemczech Wschodnich nadal ciepło wspomina się NRD

Jak to się mówi, stara miłość nie rdzewieje. Mimo upływu ponad 30 lat od upadku muru berlińskiego, dalej wielu mieszkańców landów wschodnich ciepło wspomina Niemiecką Republikę Demokratyczną. Dobrze ukazują to choćby wybory do regionalnych parlamentów. Skrajnie lewicowa partia Die Linke, która powstała na skutek połączenia WASG oraz Die Linkspartei.PDS, która to z kolei powstała z przekształcenia Socjalistycznej Partia Jedności Niemiec będącej u władzy za czasów NRD, uzyskuje dobre wyniki wyborcze praktycznie wyłącznie we wschodnich Landach. Co więcej aktualnie w Turyngii żadna inna partia nie ma tylu parlamentarzystów w landtagu, co Die Linke. 

Zobacz także: Niemcy się kompromitują, a USA stawiają na Polskę. Polska może być regionalnym mocarstwem [FELIETON]

Z sentyment do NRD bardzo często wiąże się przywiązanie do Rosji. Choćby wspomniana przeze mnie partia przez lata głosiła otwarcie prorosyjską retorykę. Zachęcała do zacieśniania więzi z agresorem, protestowała przeciwko nakładaniu na to państwo sankcji w związku z aneksją Krymu oraz gorąco wspierała budowę gazociągu NordStream 2. Jakby tego było mało, otwarcie popierała on opuszczenie przez Niemicy struktur NATO. Co warto zaznaczyć, nawet rozpoczęta w tym roku przez Rosjan inwazja nie zmieniła retoryki Die Linke. Co prawda, partia potępiła działania agresora, ale stanowczo sprzeciwiła się udzieleniu wojskowej pomocy Ukrainie. Jak widać na poniższym wykresie, aż 32 z 39 deputowanych Die Linke zasiadających w Bundestagu w maju zagłosowało przeciwko dostawom broni mającym trafić na Ukrainę. 

Wykres 1. Jak deputowani danych partii głosowali w sprawie wysłania uzbrojenia na Ukrainę

Jak deputowani danych partii głosowali w sprawie wysłania uzbrojenia na Ukrainę
Źródło: Ukraine World, Alternative for “Peace:” German Far-Right and Leftist Parties Help Kremlin Propaganda,

Niemiecka fundacja klimatyczna dostała 192 mln euro od Gazpromu

Jednakże nawet biorąc pod uwagę klimat polityczny we wschodnich  landach, działania władz Meklemburgii-Pomorza Przedniego mocno ostatnio się wyróżniły. Otóż te utworzyły Fundację Ochrony Klimatu i Środowiska, której dyrektorką zarządzającą została Christina Klingera. Na papierze niemiecka fundacja klimatyczna miała cele jak wiele innych. Jak wypowiedziała się Klinger w wywiadzie (cały Czytelnik znajdzie poniżej) udzielonym Aleksandrze Fedorskiej w lutym 2022 roku:

Praca fundacji polega na wspieraniu tych wysiłków, promocji, edukacji i zachęcania do współuczestnictwa.

Jednakże w praktyce cel fundacji był jeden – pomaganie Gazpromowi w ukończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2. Otóż swego czasu Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na niemieckie firmy zaangażowane w jego powstanie. Co prawda w lipcu zostały one zdjęte, ale nadal istniało ryzyko, że Amerykanie zmienią zmianę w tej kwestii. Z tego właśnie powodu Gazprom był zainteresowany zawiązaniem współpracy z podmiotem, którego finanse byłyby niejawne, a powiązania dałoby się ukryć. Jak się ostatnio okazało, tą organizacją została niemiecka fundacja klimatyczna założona przez władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego. 

Zobacz także: Niemcy rozważają zawieszenie żeglugi na Renie. Rzeka wysycha

Ta nie tylko otrzymała od Gazpromu sprzęt potrzebny do budowy gazociągu, ale również znaczne ilości gotówki. Z danych niedawno opublikowanych na wniosek sądu przez fundację, do której udało się dotrzeć dziennikowi Die Welt, wynika, że łącznie Nord Stream 2 AG, spółka zależna Gazpromu, przekazała fundacji 192 milionów euro. 

Jak do tego doszło? Tym zajmie się komisja śledcza

Co warto zaznaczyć, ujawnianie tego procederu doprowadziło do wybuchu skandalu. W celu wyjaśnianie tego, jak to się stało, że założona przez władze fundacja klimatyczna aktywnie pomagała Gazpromowi zbudować gazociąg, powstała specjalna komisja śledcza. Ta zamierza przesłuchać nie tylko ludzi tworzących tamtejszy rząd z Die Linke oraz Sozialdemokratische Partei Deutschlands (SPD), ale również najważniejszego niemieckiego lobbystę Gazpromu oraz byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schröder, który co warto zaznaczyć, nadal należy do SPD. Jednakże, jak zaznacza Die Welt, najważniejsze będzie przesłuchanie tamtejszego ministra spraw wewnętrznych Christiana Pegela (SPD).

Zobacz także: Niemcy dążą do zachowania przedwojennego status quo? Przestali dostarczać broń na Ukrainę

Ten w latach 2016-2021 był landowym ministrem energii, infrastruktury i cyfryzacji, który odegrał niebagatelną rolę w ustanowieniu statutu fundacji. Jednakże nie to jest najważniejsze. Otóż okazało się, że spotykał się on z przedstawicielami Nord Stream 2 AG w tajemniczych okolicznościach. Podczas spotkań nie prowadził on dokumentacji, więc aktualnie trudno ustalić, co dokładnie zostało na nich ustalone. Co interesujące, sam Pegel twierdzi, że możliwe, że jakieś spotkania były, ale osobiście nie pamięta ich. Stwierdził on dokładnie, iż:

Jeśli chodzi o to, czy brałem udział w rozmowach nieformalnych, czy formalnych, to ze względu na upływ czasu nie mam konkretnych wspomnień.

Niemcy tworzą nowy plan klimatyczny po tym, jak poprzedni nie wypalił

Polecane artykuły

Back to top button