Azja i Oceania

Skąd tak niska inflacja w Japonii? To wynik m.in. „Abenomiki”

Japonia to względnie stabilna gospodarka, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę obecną sytuację w Chinach czy Indiach. Jednak nawet na tym wizerunku pojawiają się coraz wyraźniej głębokie rysy. Jak „Abenomika” sprawiła, że sytuacja gospodarcza w Japonii narażona jest na inne zagrożenia, niż gospodarki innych państw? 

Sytuacja gospodarcza w Japonii – stabilna gospodarka również ma problemy

Inflacja w Japonii jest najniższa spośród wszystkich dużych gospodarek świata (Więcej: Największe gospodarki świata. W 2022 roku na szczycie pozostają USA, Chiny i Japonia). Dla porównania wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł w sierpniu o 2,8% w porównaniu z 8,3% w USA i 9,1% w UE. Jest to wynikiem działań Banku Japonii mających na celu przede wszystkim luzowanie monetarne na dużą skalę.

Zobacz także: Gospodarka Japonii budzi się po pandemii. Dlaczego ożywienie nastąpiło tak późno?

Bank Japonii utrzymuje politykę luzowania monetarnego, gdy inflacja na świecie przyspiesza. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w sierpniu wzrósł o 2,8% w porównaniu do 8,3% w USA i 9,1% w UE.

Największe wzrosty, jakie odczuwają Japończycy, obejmują ceny energii (wzrost o ponad 20%) oraz żywność (wzrost o ok. 10%). Taki wzrost był szokiem dla społeczeństwa, ponieważ od dekad nie doświadczono podobnej sytuacji.

Obecnie trwa zwiększanie się luki w stopach procentowych pomiędzy Japonią a Zachodem. Duże znaczenie ma różnica w nastawieniu banków centralnych, co do reakcji na obecne warunki makroekonomiczne. Bank of Japan konsekwentnie kontynuuje politykę luzowania polityki pieniężnej na dużą skalę. W przypadku zachodnich instytucji dochodzi jednak do jej zacieśnienia poprzez stopniowe podnoszenie stóp procentowych (Więcej: Gospodarka Europy w potrzasku! EBC znajduje się między młotem a kowadłem oraz Prezes Fed: „Lepiej rozumiemy, jak mało rozumiemy inflację” – z cyklu wiem, że nic nie wiem). BOJ aktualnie jest jedynym dużym bankiem centralnym na świecie z ujemną polityką stóp procentowych. Co więcej, zapowiedziano, że niewiele zmieni się w tej kwestii.

Z czego wynika niska inflacja w warunkach japońskich?

Niemniej jednak niska inflacja w warunkach japońskich jest pokłosiem prowadzonej polityki gospodarczej. Aby w pełni zrozumieć podjęte działania i ich zasadność, należy cofnąć się do okresu 2013-2018. Wówczas druga administracja Abe w ramach „Abenomiki” (lub też Abenomics) poszerzyła bazę monetarną poprzez luzowanie ilościowe i jakościowe. Haruhiko Kuroda dążył do wyrwania się z przedłużającej się recesji silnego jena i presji deflacyjnej, które spowodowały stagnację japońskiej gospodarki w okresie od 1993 do około 2013 roku, a więc przez niemal dwie pełne dekady. Wówczas coraz głośniej było o umacniającej się pozycji Korei, która miała być „jeszcze bardziej nowoczesną Japonią”. Japonia musiała działać, aby nie stracić swojego statusu. Wprowadzona polityka nie spowodowała jednak zauważalnego wzrostu podaży pieniądza w gospodarce. Odczyt średniego tempa wzrostu PKB Japonii wyniósł w 2018 roku 0,9% (w ujęciu realnym). Nastąpiło niewielkie ożywienie wzrostu, jednak w rzeczywistości sytuacja utorowała drogę dużym korporacjom, jednocześnie obniżając płace i podnosząc podatek konsumpcyjny. Wzrost był, jednak de facto ominął zwykłych Japończyków. W efekcie doszło do wzmocnienia stagnacji, co dziś jest postrzegane jako jeden z czynników wpływających na umiarkowany wzrost cen.

Zobacz także: Japonia znów otwiera ruch bezwizowy i znosi limity przylotów

Niemal analogicznie wyglądała sytuacja w trakcie i po pandemii. Pomimo że Japonia wydawała ogromne pieniądze, aby stymulować ożywienie gospodarcze, tylko niewielka ich część trafia do gospodarstw domowych. Tym samym eksperci zakładają, że to kolejny czynnik, który sprawił, że ceny nie wzrosły tak bardzo, jak w innych dużych gospodarkach.

Biorąc pod uwagę, że płace raczej nie wzrosną, a na pewno nie w znaczącym stopniu, inflacja wywołana spiralą płacowo-cenową prawdopodobnie nie będzie mieć miejsca, a Japonia pozostanie państwem względnie stabilnym w obecnych trudnych warunkach makroekonomicznych. Niemniej jednak średnie zarobki w Japonii praktycznie nie zmieniły się przez ostatnie trzy dekady. Według szacunków OECD średni dochód Japonii zajmuje 24 miejsce na 35 krajów i drugie od dołu wśród krajów G7. W sytuacji, gdy globalna inflacja nie wydaje się zażegnanym problemem, wielu Japończyków odczuwa presję rosnących cen, gdy ich pensje nie rosną, pilnie potrzebne są nowe środki przezwyciężenia trudności.

Shinzo Abe chciał uzdrowić gospodarkę Japonii. Udało mu się połowicznie

Polecane artykuły

Back to top button