Afryka i Bliski Wschód

Sytuacja w Libanie jest dramatyczna. Banki zamykają się „na czas nieokreślony”

Sytuacja w Libanie staje się coraz bardziej niestabilna. Kryzys się pogłębia, a napadów na instytucje finansowe jest coraz więcej. Z tej przyczyny zadecydowano o kolejnym zamknięciu banków. 

Sytuacja w Libanie coraz bardziej niestabilna

Libańskie banki zamykają się „na czas nieokreślony”. Wciąż powszechnym zjawiskiem są napady mieszkańców mające na celu odzyskanie pieniędzy. Sytuacja jest bardzo niestabilna. Napady organizowane są nie tylko przez zorganizowane grupy, ale także przez zwykłych obywateli, którzy chcą uzyskać dostęp do swoich oszczędności.

Zobacz także: Banki w Libanie zostaną tymczasowo zamknięte ze względu na napady zdesperowanych mieszkańców

Bezprecedensowa fala napadów uniemożliwiła działanie większości instytucji finansowych w kraju. W minionym miesiącu informowaliśmy o tymczasowym zamknięciu banków na okres jednego tygodnia. Otworzono je na początku października, aby umożliwić wypłatę pensji. Jednak częstotliwość napadów przybrała na sile, wobec czego banki przestaną obsługiwać klientów indywidualnych.

Libańskie instytucje finansowe będą kontynuować realizację operacji priorytetowych oraz usług back-office dla biznesu, usługi front-office pozostaną zawieszone. Ma to sprawić, że gospodarka uniknie całkowitego załamania. Obecnie konsumenci mogą wypłacić swoje oszczędności, ale po bardzo niekorzystnym kursie, co de facto oznacza utratę 80% wartości.

Zobacz także: Emirates uruchamiają loty z pomocą humanitarną do Pakistanu

We wrześniu Libanka, Sali Hafiz została okrzyknięta niemal bohaterką narodową, gdyż wymusiła na pracownikach jednego z banków zwrot wpłaconych oszczędności w dolarach amerykańskich, grożąc repliką broni. Młoda kobieta chciała uzyskać środki na leczenie chorej na raka siostry. Wydarzenie stało się medialne i wywołało tzw. efekt kuli śnieżnej. Mieszkańcy są coraz bardziej zdesperowani, dlatego napady się szybko nasiliły. Dostęp do większości oszczędności w dolarach został zablokowany, uniemożliwiając odzyskanie pieniędzy. Tylko w ciągu jednego tygodnia odnotowano trzy poważne napady na banki komercyjne.

Co istotne, osoby dokonujące napadów lub pozorowanych ataków z bronią, są karane dość łagodnie. Hafiz, która upozorowała napad z repliką broni, została ukarana niewielką grzywną i półrocznym zakazem podróżowania. Inny mężczyzna wtargnął do banku z karabinem szturmowym, domagając się wypłaty 20 tys. USD oszczędności na leczenie członka rodziny, również został potraktowany łagodnie, pomimo realnego zagrożenia. W sądownictwie trwa strajk jako forma sprzeciwu wobec działań rządu w warunkach poważnego kryzysu gospodarczego.

Jesteśmy świadkami upadku systemu

Kryzys w Libanie się zaognia. Instytucje finansowe wprowadzają nieformalne kontrole kapitału od 2019 roku. Wówczas nastąpił krach, ludzie masowo wycofywali swoje depozyty. W ciągu zaledwie trzech lat lokalna waluta straciła 90% wartości w stosunku do dolara. PKB skurczył się natomiast o 40%. Jeśli chodzi o inflację, wskaźnik ten utrzymuje się na poziomie trzycyfrowym. Libańskie stowarzyszenie banków wezwało rząd do wprowadzenia reform, które mogłyby zatrzymać nieformalne kontrole kapitału i teoretycznie ustabilizować sytuację w państwie. Pomimo wielokrotnych apeli, nie podjęto prób uchwalenia ustawy. Przy bieżących kursach walutowych wartość funta libańskiego spadła z kursu na poziomie 1500 za dolara do ponad 38 000, czyniąc dużą liczbę depozytów praktycznie bezwartościowymi.

Pod koniec ubiegłego roku stanowisko w sprawie przedłużającego się libańskiego kryzysu zabrał MFW. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zauważa, że rząd powoli wprowadza niezbędne reformy, co jeszcze bardziej pogłębia kryzys gospodarczy kraju. Dekady korupcji oraz wydatków niewspółmiernych do dochodów doprowadziły państwo do ekonomicznej ruiny.

Bank Światowy określił kryzys w Libanie mianem najgorszego, jakiego świat był świadkiem od lat 50. XIX wieku. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, banki komercyjne pozostaną zamknięte, obsługując wyłącznie operacje biznesowe i pozostając niedostępne dla klientów indywidualnych. Libańczyków w średniej i długiej perspektywie czeka jeszcze gorsze załamanie. Rezerwy banku centralnego szybko się kurczą, niedługo braknie środków na opłacenie importu oraz podstawowych usług. Wówczas będzie można oczekiwać eskalacji napięć, a nawet wystąpienia sytuacji podobnej do tej, obserwowanej obecnie w Sri Lance (Więcej: Obalenie rządu w Sri Lance: płoną rezydencje polityków, państwo przestaje funkcjonować oraz Premier Sri Lanki ogłosił, że gospodarka całkowicie się załamała. Paliwa wystarczy na kilka dni). W państwie nie działają instytucje, sędziowie strajkują, a banki komercyjne ogłaszają bankructwo. Sytuacja w Libanie to nie tylko jednak kryzys monetarny czy bankowy. To przede wszystkim korupcja.

To była kwestia czasu. Rząd Libanu ogłosił bankructwo państwa i banku centralnego!

Polecane artykuły

Back to top button