Gospodarka

Biden oskarża OPEC o wspieranie Rosji

Po tym, jak w ostatnim tygodniu OPEC+ ogłosiła, że ogranicza wydobycie ropy naftowej, Waszyngton zareagował natychmiast, wzywając do wycofania decyzji. Biden oskarża OPEC o wspieranie Rosji. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie jednak zaprzeczają.

OPEC+ ogranicza wydobycie ropy

W ubiegłym tygodniu OPEC+ zdecydowała się na ograniczenie wydobycia o 2 miliony baryłek ropy naftowej dziennie z początkiem listopada. Decyzja zapadła pomimo presji ze strony Amerykanów. OPEC+ to Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), składająca się z 13 państw posiadających 80% światowych rezerw ropy, poszerzona o 10 producentów spoza organizacji, w tym Rosję. Są to głównie kraje Afryki i Bliskiego Wschodu. Największym wydobyciem w sierpniu 2022 r. mogła poszczycić się Arabia Saudyjska (10,9 milionów baryłek dziennie), Irak (4,5 miliona) oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie (3,2 miliona). Rosja wydobywa dziennie ok. 10 milionów baryłek. W poprzednią środę w Wiedniu OPEC+ podjęła decyzję, która może ponownie doprowadzić do wzrostu cen na rynkach ropy naftowej.

Zobacz też: Ropa naftowa już poniżej 100 USD! Rosną obawy o globalną recesję

Biały Dom natychmiast skomentował ten krok jako rozczarowujący i krótkowzroczny oraz wezwał do wycofania się z postanowień. Obiecano także podjęcie stosownych kroków dla zapewnienia, że ceny nie wzrosną i ograniczenia wpływu organizacji na kształtowanie się cen. Jednym z nich ma być uwolnienie z narodowej rezerwy 10 milionów baryłek ropy. OPEC+ argumentuje, że decyzja ma za zadanie uspokoić zmienność panującą na rynkach, a nie doprowadzić do wzrostu cen. Ograniczenie wydobycia wedle słów ministra Zjednoczonych Emiratów Arabskich Suhail al-Mazroui to decyzja techniczna, nie ekonomiczna. Podkreślił on, że organizacje nie jest i nie będzie wykorzystywany jako podmiot politycznt. Z kolei saudyjski minister energii Abdulaziz bin Salman powiedział:

Ograniczenia w wydobyciu ropy to proaktywny środek do ustabilizowania sytuacji na rynkach wobec panującej na świecie niepewności, w tym rosnących stóp procentowych i perspektyw globalnej recesji.

Biden oskarża OPEC o wspieranie Rosji

Ubiegłotygodniowa decyzja czołowych producentów ropy wywołała niemały gniew w Waszyngtonie. Administracja Joe Bidena ogłosiła, że ponownie przeanalizuje stosunki USA z Arabią Saudyjską. Sam prezydent przyznał, że konieczne jest uważne przyjrzenie się relacjom z Saudyjczykami. USA mają w tej sprawie konsultować się także ze swoimi zagranicznymi sojusznikami. Prezydent Biden w lipcu odbył podróż do Arabii Saudyjskiej, jednak nie zawarto podczas niej żadnych porozumień w sprawie wydobycia ropy. W czwartek prezydent USA usprawiedliwiał się jednak, że nie taki był cel tej wizyty.

Waszyngton nie kryje się z oskarżaniem OPEC o wspieranie Rosji. Trzech członków Kongresu przygotowało projekt ustawy, która ma wycofać oddziały wojskowe oraz systemy ochrony przeciwrakietowej zarówno z Arabii Saudyjskiej, jak i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Argumentują to tym, że skoro te państwa jasno pokazują, że są przeciw Ameryce i jawnie wspierają Władimira Putina, powinny szukać pomocy właśnie u niego, a nie w USA.

Zobacz też: Stany Zjednoczone są największym producentem ropy na świecie. Dlaczego nie mają kontroli nad rynkiem?

Jak OPEC wspiera Rosję swoją decyzją?

Krytycy OPEC+ wskazują, że ograniczenie wydobycia w prosty sposób przełoży się na wzrost cen, a to z kolei przyniesie wzrost wpływów Rosji z tytułu sprzedaży ropy, tak bardzo potrzebnych jej do kontynuowania wojny w Ukrainie. Nieliczni wskazują jednak, że USA musi zachować dobre stosunki z Arabią czy Emiratami, nie tylko dla dostaw ropy, ale także ze względu na strategiczne działania militarne utrzymujące stabilność na Bliskim Wschodzie.

Choć wiele krajów ograniczyło zakupy ropy z Rosji, ta nie przestaje jej eksportować. Ceny rosyjskiej ropy kształtują się poniżej cen rynkowych. Pod koniec sierpnia rosyjska Brent kosztowała ok. 20 USD za baryłkę mniej od cen globalnych. Około połowa rosyjskiego eksportu trafia obecnie do Chin oraz Indii, które nie przyłączyły się do sankcji przeciw Putinowi. Chiny obecnie importują więcej ropy z Rosji niż Arabii Saudyjskiej. 

Zobacz także: Rosja wznawia kolejowy ruch towarowy na Moście Krymskim

Reakcja rynków na decyzję OPEC+

Ograniczenie wydobycia ropy to sprawa, która dotyczy nie tylko Amerykanów, ale i całego świata. OPEC, dostarczając ok. 40% ropy na świecie, ma siłę swoimi decyzjami wpływać na ceny. Poprzez obniżanie wydobycia może stymulować ich wzrost. Do niedawna ceny ropy osiągały swoje rekordowe poziomy, sięgając ponad 120 dolarów za baryłkę. Ostatnio jednak spadały nawet poniżej 80 USD. Z końcem września jednak ponownie zaczęły rosnąć, czemu dodatkowo pomógł OPEC+ 5 października. Eksperci są podzieleni w sprawie prognoz co do dalszego kształtowania się cen. Część wskazuje, że wzrost mogą złagodzić obawy o dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej przez FED, podczas gdy inni wróżą ponownie przekroczenie granicy 100 USD/baryłkę.

Rosyjska gospodarka jednak się „trzyma”. Według Rosjan

Polecane artykuły

Back to top button