GospodarkaPolska

Polska musi powiedzieć unijnym funduszom do widzenia!

Środki z budżetu UE dla Polski warte ponad 70 mld złotych stanęły pod znakiem zapytania

Nasz kraj nieprędko otrzyma pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Co więcej, jak wynika z doniesień Rzeczpospolitej oraz Financial Times, środki z budżetu UE dla Polski również stanęły pod znakiem zapytania. Co warto zaznaczyć, jeżeli nasz kraj ich nie dostanie, sytuacja gospodarcza znacznie się pogorszy. Choćby według ekonomisty Mateusza Urbana bez unijnych pieniędzy scenariusz recesyjny stanie się tym bazowym na 2023 rok.

Polska raczej nieprędko otrzyma środki z KPO

Na początku czerwca bieżącego roku Komisja Europejska zaakceptowała Krajowy Plan Odbudowy, w ramach którego Polska miała otrzymać od UE do końca 2023 roku 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek. Jednakże, aby otrzymać te środki, nasz kraj musiał wdrożyć reformy w celu osiągnięcia kamieni milowych. Polskie władze zobowiązały się między innymi do tego, iż przeprowadzą reformę sądownictwa, wdrożą tarczę prawną dla przedsiębiorców, zmienią regulamin Sejmu, Senatu i Rady Ministrów. Przy czym dosyć szybko okazało się, że naszemu krajowi najprawdopodobniej nie uda się zrealizować jednego ze szczególnie ważnych kamieni milowych.

Zobacz także: Nachodzi oskładkowanie umów cywilnoprawnych! Wymaga tego KE

Otóż polski rząd zobowiązał, że wprowadzi reformy mające na celu wzmocnić niezależność i bezstronność sądów oraz naprawi szkody powstałe na skutek powstania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Niestety zdaniem Komisji Europejskiej nie udało się osiągnąć żadnego z tych celów. Choćby, jak mówiła w lipcu Ursula von der Leyen Polska, mimo obietnic, Polska nie zastosowała się do postanowienia TSUE i nie przywróciła do orzekania zawieszonych sędziów. Z tego powodu środki z KPO dla Polski zostały zamrożone. Co więcej, biorąc pod uwagę, że od lipca praktycznie nie uczyniono żadnych postępów w negacjach z UE, wielu analityków uznało, że nasz kraj tych środków nigdy nie otrzyma. 

Środki z budżetu UE dla Polski zostały zamrożone

Co więcej, ostatnio okazało się, że nasz kraj nie tylko może nie otrzymać pieniędzy z KPO, ale również, że środki z budżetu UE o wartości ponad 70 mld euro również mogą nie trafić do Polski. Otóż jak donosi dziennik Rzeczpospolita wieloletni budżet UE przewiduje tzw. warunki podstawowe, których wypełnienie jest wymagane, żeby dostać zwrot pieniędzy. W celu otrzymania środków z funduszy spójności na lata 2021-2027 należy między innymi skutecznie stosować i wdrażać kartę praw podstawowych UE, czego według KE Polska nie robi. W opinii tego organu nasz kraj nie stosuje się 47. artykułu karty, który ustanawia, iż każdy ma prawo do skutecznego środka prawnego i dostępu do bezstronnego sądu. Z tego powodu, jak informuje Rzeczpospolita, UE nie zamierza Polsce wypłacać środków z budżetu. 

Zobacz także: Fit for 55 zrewolucjonizuje polski transport. Emisje branży spadną nawet o ponad 67 proc.

Do bardzo podobnych wniosków doszedł Financial Times. Urzędnicy, do których dotarł ten brytyjski dziennik potwierdzili, iż większość nowych funduszy spójności z obecnego okresu jest na razie dla Polski niedostępna. Z informacji opublikowanych przez FT wynika, że Polska otrzyma jedynie 0,5 proc. z 76,5 mld euro, które to nasz kraj miał dostać z funduszy spójności w latach 2021-2027. 

Czarne chmury zgromadziły się nad polską gospodarką

Co warto zaznaczyć, jeżeli środki z budżetu UE oraz z KPO dla Polski zostaną zamrożone na zawsze, sytuacja gospodarcza w naszym państwie znacznie się pogorszy. Po pierwsze ze względu na ich nieotrzymanie inflacja w Polsce wzrośnie ze względu na dalsze osłabiania się złotego. Samo opublikowanie wspomnianych informacji przez Financial Times sprawiło, iż złoty stracił kilka groszy w stosunku do innych walut.

Zobacz także: Recesja w Polsce? PKB Polski mogło spaść już w czerwcu

Przy czym, skutki dla wzrostu PKB Polski mogą być jeszcze bardziej znaczące. Jak zaznaczył na Twitterze ekonomista Oxford Economics Mateusz Urban:

Bez funduszy UE czeka nas dalszy zjazd złotego, ze wszystkimi tego skutkami (także inflacyjnymi) a scenariusz recesyjny na 2023 (r/r) staje się bazowym. Chcieliśmy Budapesztu w Warszawie i mieć będziemy.

Co więcej, zdaniem głównego ekonomisty Pulsu Biznesu Ignacego Morawskiego, jeżeli nasz kraj nie otrzyma tych środków cały model rozwojowy Polski zostanie podważony. Na Twitterze wskazał on, iż:

Recesja to najmniejszy problem. Brak funduszy UE podważy cały model rozwojowy kraju, bo uniemożliwi jednoczesne utrzymanie niezłej stopy konsumpcji i niezłej stopy inwestycji publicznych. Stabilność makro zostanie podważona, a wstrząsy polityczne będą 100x silniejsze+ryzyko polexitu.

Polska unijnym liderem w spadku PKB

Polecane artykuły

Back to top button