GospodarkaPolska

Mimo rządowego wsparcia, Polacy coraz częściej mają problem ze spłacaniem kredytu mieszkaniowego

Wartość kredytów zaciągniętych w celu zakupu domu, przeterminowanych o 90 dni, wzrosła o około 125 proc. w zaledwie pół roku

Z danych opublikowanych przez Biuro Informacji Kredytowych (BIK) wynika między innymi, że kredyty mieszkaniowe w Polsce są coraz rzadziej spłacane. Wartość kredytów zaciągniętych w celu zakupu domu, przeterminowanych o ponad 90 dni, wzrosła z ok. 200 mln złotych w kwietniu do ponad 450 mln złotych w październiku.

Polacy coraz radziej i na coraz mniejszą kwotę zaciągają kredyty mieszkaniowe

Ze względu na wzrost stóp procentowych, zaostrzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego warunków, jakie trzeba spełnić, aby otrzymać kredyt i ogólny wzrost niepewności gospodarczej, Polacy zaczęli radziej zadłużać się w celu zakupu domu. Jak wynika z danych opublikowanych przez BIK, liczba kredytów mieszkaniowych udzielonych przez banki i SKOK-i była znacznie niższa niż rok temu. W październiku udzielono takich pożyczek rok do roku aż o -73,2 proc. mniej. Przy czym analizując dane dotyczące całego 2022 roku, można zaobserwować, że szczególnie mocno w tym okresie spadła liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych na kwotę nie większą niż 150 tys. złotych, bo o aż -54,2 proc. r/r. Ponadto znacznie spadła wartość zaciąganego zadłużenia. W tegorocznym październiku była niższa niż przed rokiem aż o -74,5 proc. Przy czym największy spadek również zanotowano w segmencie kredytów na kwotę nie większą niż 150 tys. złotych. W okresie od stycznia do października 2022 roku wartość kredytów udzielonych na sumę nieprzekraczającą wspomnianego poziomu spadła o 52,8 proc.

Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w Polsce
Źródło: Biuro Informacji Kredytowej, „Newsletter kredytowy BIK, KLIENCI INDYWIDUALNI”

Zobacz także: Popyt na kredyty mieszkaniowe spadł o 72,9%! To rekord wszech czasów

Pojawiło się światełko w tunelu!

Mimo tego, że roczne spadki są znaczne, a główny analityk BIK przewiduje, że dno jest jeszcze dopiero przed nami, pojawiła się nadzieja na odbicie rynku w najbliższej przyszłości. Co prawda, Polacy w październiku w ujęciu rocznym zaciągnęli znacznie mniej oraz na mniejszą kwotę kredytów mieszkaniowych, ale nie miesięcznym. W ubiegłym miesiącu zaciągnięto o 3,4 proc. więcej kredytów mieszkaniowych na łączną sumę większą o 3,3 proc. niż we wrześniu. Przy czym, jak przekonuje prof. Waldemar Rogowski, wzrost ten zawdzięczamy między innymi Radzie Polityki Monetarnej, która od września nie podniosła stóp procentowych. 

Do tego wiele wskazuje na to, iż ze względu na zbliżającą się recesję w najbliższych miesiącach ceny mieszkań w ujęciu nominalnym zaczną spadać (w niektórych miejscowościach już zaczęły). Z kolei jak wynika z prognozy Narodowego Banku Polskiego (szerzej pisaliśmy o niej tutaj: Czeka nas spowolnienie gospodarcze, wzrost bezrobocia i spadek płac realnych), nominalne wynagrodzenia, co prawda jedynie w 6 proc. tempie, ale będą rosnąć w latach 2023-2025. Dwa wspomniane czynniki mogą doprowadzić do tego, że zdolność kredytowa Polaków wzrośnie, ograniczając tym samym skalę spadków. Jednakże warto przy tym zaznaczyć, że prognozy dotyczące zarówno nominalnych cen mieszkań, jak i wynagrodzeń są mocno niepewne. Do tego nadal nie wiadomo, czy doszło już do zakończenia cyklu zacieśniania polityki monetarnej. 

Zobacz także: Ceny mieszkań w Polsce spadną, ale jedynie nieznacznie

Kredyty mieszkaniowe w Polsce są coraz rzadziej spłacane

Co interesujące, znacznie wzrosła kwota kredytów mieszkaniowych niespłaconych przez Polaków. Z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że łączna wartość kredytów mieszkaniowych przeterminowanych o ponad 90 dni wynosiła w kwietniu ok. 200 milionów złotych. Z kolei w październiku kwota ta przekroczyła poziom 450 milionów złotych. Oznacza to, że wzrosła ona w ciągu zaledwie pół roku o około 125 proc. 

Kredyty mieszkaniowe w Polsce są coraz rzadziej spłacane
Źródło: Biuro Informacji Kredytowej, „Newsletter kredytowy BIK, KLIENCI INDYWIDUALNI”

Jest to o tyle intrygujące, ponieważ w ostatnich miesiącach wdrożono wiele programów mających pomóc Polakom, którzy zdecydowali się zaciągnąć hipoteki. W tym roku utworzono Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Dzięki niemu osoby, którym sprzedaż nieruchomości nie pozwoliła na pełne pokrycie zobowiązania wobec instytucji finansowej, mogą liczyć, iż otrzymają wsparcie finansowe od państwa, wynoszące nie więcej niż 2 tys. złotych miesięcznie przez najbliższe 36 miesięcy. Do tego wprowadzono wakacje kredytowe, które stały się bardzo popularne. Jak możemy wyczytać w analizie BIK:

Do 30 października br. banki zaraportowały do bazy BIK 1,02 mln rachunków kredytów mieszkaniowych objętych wakacjami kredytowymi o wartości do spłaty 260 mld zł.

Zobacz także: Koleje Ukraińskie kupią elektryczne lokomotywy na kredyt

W takim razie skąd taki wzrost? Otóż zdaje się, że powstał on za sprawą osób, które zaciągnęły dług w obcej walucie. Ze względu na rosyjską inwazję doszło do znacznego spadku wartości złotego. Choćby jeszcze w lutym jedno euro można było nabyć za ok. 4,5 zł, a obecnie kosztuje ono prawie 4,7 zł. Z kolei deprecjacja naszej waluty sprawiła, iż doszło do znacznego wzrostu zadłużenia zaciągniętego w celu zakupu mieszkania a denominowanego w obcej walucie. Przy czym osoby, które postanowiły zaciągnąć taki dług, nie mogą skorzystać z na przykład wakacji kredytowych. 

Spirala zadłużenia dopiero nadejdzie. Amerykanie „płacą” za inflację kartami kredytowymi

Polecane artykuły

Back to top button