Finanse

Jak grać na giełdzie, żeby wygrać?

Jakie są nasze pierwsze skojarzenia, gdy słyszymy słowo giełda? Dla jednych jest to miejsce owiane tajemnicą, dostępne tylko dla wybranych osób, posiadających specjalistyczną wiedzę i doświadczenie w tym zakresie. Inni natomiast utożsamiają giełdę z ryzykiem, którego podjęcie może skutkować ogromnym bogactwem lub druzgocącą klęską finansową. Zatem jak grać na giełdzie, żeby wygrać, jeżeli jest to w ogóle możliwe? Czy faktycznie trzeba być ekspertem, czy też wystarczy wykazać się wyczuciem i wykorzystać nadarzającą się okazję? Szukając odpowiedzi na te pytania przyjrzyjmy się  bliżej przykładom ludzi, dla których inwestowanie na giełdzie stało się sposobem na życie.

Jak grać na giełdzie? Może tak jak Warren Buffet bądź Paul Jones

Nie sposób nie rozpocząć od Warrena Buffetta – obecnie 3. najbogatszego człowieka na świecie według rankingu Forbesa. Autorytet wśród przedsiębiorców, przez wielu uznawany za inwestora wszech czasów. Pierwszego zakupu na giełdzie dokonał w wieku 11 lat. Jak sam przyznaje,  jego sukces inwestycyjny nie jest dziełem przypadku. Składa się na niego dobre rozpoznanie rynku. Zdaniem Buffetta inwestowanie w obszary, na temat których nie posiada się wystarczającej wiedzy, wiąże się ze znacznym wzrostem ryzyka.  Podkreśla on także, że warto stawiać na dobrze prosperujące firmy, ale co ważniejsze na takie, z których działalnością się utożsamiamy i ją rozumiemy. Czym więc dla Buffetta jest giełda?  Jeden z jego najsłynniejszych cytatów szerzy pogląd, że jest to narzędzie do transferowania pieniędzy od ludzi niecierpliwych do cierpliwych. Można więc wnioskować, że według niego sukces na giełdzie wiąże się przede wszystkim z długoterminowymi i przemyślanymi inwestycjami, które wymagają ogromnych pokładów cierpliwości.

Zobacz także: Akcje UPS spadają – czy to koniec boomu na rynku e-commerce?

Innym przykładem znanego, odnoszącego niezwykłe sukcesy gracza giełdowego jest Paul Tudor Jones. Założyciel własnego funduszu inwestycyjnego, który można uznać za jego największe osiągnięcie. Swój pierwszy, a zarazem najbardziej znaczący sukces giełdowy, odniósł w 1987 roku w tzw. Black Monday. Tudor Jones jako jeden z niewielu trafnie przewidział jego nadejście, dzięki czemu potroił swój majątek. Krach na giełdzie okazał się dla niego ogromną szansą, którą potrafił w odpowiedni sposób wykorzystać. To wydarzenie stało się bodźcem napędzającym jego dalsze sukcesy. Przykład Paula Tudora Jonesa pokazuje, że czasami niezwykle ważne jest wyczucie zbliżających się okoliczności, które niejednokrotnie są trudne do przewidzenia. Uważna obserwacja bieżącej sytuacji w połączeniu z odpowiednią strategią działania może okazać się kluczem do zajęcia znaczącej pozycji na rynku giełdowym.

Nie ma jednego sposobu na osiągnięcie sukcesu na giełdzie

Faktem jest, że nie ma jednego, dokładnie określonego sposobu na osiągnięcie sukcesu na giełdzie. Specjalistyczna wiedza i wykształcenie nie wystarczą, jeśli nie potrafimy ich odpowiednio wykorzystać. Każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie jaką strategię gry na giełdzie chce przyjąć. Można w tym celu wzorować się na najbardziej znanych inwestorach lub stworzyć własny, unikatowy plan działania.

Zobacz także: POLREGIO zapowiada nową inwestycję. Zakupi aż 180 sztuk nowych EZT-ów

Jeśli są Państwo zainteresowani tematyką inwestowania na giełdzie, serdecznie zapraszamy na wydarzenie „Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije #2 – Zainwestuj w przyszłość”, które odbędzie się 29 lutego o godzinie 12:00 w sali konferencyjnej na 35. piętrze budynku Warsaw Trade Tower (ul. Chłodna 51, Warszawa). Jednym z prelegentów będzie Adam Łukojć , dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami Akcyjnymi w firmie Allianz, który wygłosi prelekcję pt. „Amatorzy, zawodowcy czy algorytmy – kto najlepiej radzi sobie z inwestowaniem ?”. Więcej szczegółów znajdą Państwo na stronie wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/196796511520876/

Alicja Ciołkowska

Jak kupić akcje? 3 najlepsze sposoby

Polecane artykuły

Back to top button