AmerykiGospodarka

Specjalne strefy ekonomiczne w Hondurasie zostały zlikwidowane

W 2013 roku powstały specjalne strefy ekonomiczne w Hondurasie, a ich największym obrońcą został tamtejszy były już prezydent Juan Orlando Hernandez. Ich istnienie regularnie doprowadzało do wybuchu społecznego niezadowolenia, ale w Kongresie dalej było wielu zwolenników stref. Ci jednak przestali popierać ich istnienie, gdy okazało się, że ich największy propagator, Juan Orlando Hernandez, był zamieszany w handel narkotykami, a kampanie wyborcze finansował z łapówek, jakie otrzymał od karteli narkotykowych. Z tego powodu w czwartek Kongres Hondurasu jednomyślnie uchylił ustawę, która powołała specjalne strefy ekonomiczne do życia. 

Suwerenność, specjalne strefy ekonomiczne i międzynarodowe korporacje

W 2013 roku zostały utworzone specjalne strefy ekonomiczne w Hondurasie. Ich istnienia szczególnie mocno bronił tamtejszy były już prezydent Juan Orlando Hernandez, który stanowisko piastował w latach 2014-2022. Twierdził on, iż muszą one istnieć, aby zagraniczne przedsiębiorstwa w końcu zaczęły inwestować na terenie tego środkowoamerykańskiego państwa, w którym w 2014 roku nadal ponad 50 proc. społeczeństwa żyło w ubóstwie. 

Zobacz także: Wzrost cen w Peru doprowadził do protestów. Inflacja wyniosła 6,83%

Co warto zaznaczyć, powołanie specjalnych stref ekonomicznych w Hondurasie doprowadziło do regularnych wybuchu niezadowolenia społecznego. Otóż przedsiębiorstwa zagraniczne funkcjonujące na ich terenie zwolniono od płacenia wielu podatków. Do tego nie musiały one przestrzegać niektórych przepisów z kodeksu pracy. Co więcej, same strefy posiadały sporą autonomię. Miały one nawet niezależne organy sądownicze. Z tego powodu wielu mieszkańców protestowało. Ich zdaniem Honduras powołując strefy, oddał część swoich terenów zagranicznym korporacjom. 

Były prezydent Hondurasu brał łapówki od karteli narkotykowych

Specjalne strefy ekonomiczne w Hondurasie, mimo protestów obywateli, dalej miały wielu zwolenników w Kongresie. Jednakże nawet oni przestali popierać ich istnienie, gdy okazało się, że ich największy propagator, były już prezydent Hondurasu, był uwikłany w działania przestępcze. Otóż ostatnio rząd USA przedstawił zarzuty Juanowi Orlando Hernandezowi o współpracę z kartelami narkotykowymi. 

Okazało się, że prezydent brał łapówki między innymi od przywódcy meksykańskiego kartelu Sinaloa, Joaquina „El Chapo” Guzmana. Środki w ten sposób uzyskane miał wykorzystywać do finansowania kampanii wyborczych oraz wzbogacenia się. W zamian za środki uzyskane od karteli ten miał zapewniać ich członkom ochronę przed śledztwem i aresztowaniem oraz ekstradycją do Stanów Zjednoczonych. 

Zobacz także: Eksport złomu, czyli jak Wenezuela próbuje uzyskać zagraniczne waluty

Opisana sytuacja doprowadziła do tego, że powszechne stało się myślenie, że prezydent tak bardzo popierał strefy, gdyż ich istnienie ułatwiało mu współpracę z kartelami narkotykowymi. Zwłaszcza że ich istnienie nie przyniosło wymiernych rezultatów gospodarczych. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, po ich wprowadzeniu w 2013 roku wzrost PKB Hondurasu dalej oscylował wokół stosunkowo niskiego poziomu 2 proc. 

Wykres: Wzrost PKB Hondurasu r/r

Wzrost PKB Hondurasu
Źródło: Bank Światowy

Specjalne strefy ekonomiczne w Hondurasie zostały zlikwidowane

Z opisanych przeze mnie powyżej powodów, Kongres Hondurasu 21 kwietnia bieżącego roku jednogłośnie uchylił ustawę, która powołała do życia specjalne strefy ekonomiczne. Zdaniem ustawodawców prawo to naruszało bezpośrednio zarówno konstytucję, jak i suwerenność tego środkowoamerykańskiego kraju. Jak publicznie zaznaczył przewodniczący Kongresu:

To, co zrobiliśmy, to przywrócenie Hondurasowi jego suwerenności i wartości konstytucji.

Zobacz także: Zbiornikowiec wahadłowy AET otrzymał imię. Statek trafi do Brazylii

Uchylenie tej ustawy zostało również zaaprobowane przez aktualną lewicową prezydent Hondurasu, Xiomarę Castro, która podczas kampanii prezydenckiej obiecała, że za jej kadencji, zlikwiduje strefy ekonomiczne. Na Twitterze napisała ona:

Dziękuję! Przewodniczący (Kongresu) Luis Redondo, Fernando Garcia i członkowie Kongresu za uchylenie zbrodniczej ustawy i pokonanie tych, którzy próbowali ukraść naszą suwerenność. Ta spełniona obietnica jest kolejnym krokiem w kierunku Odrodzenia.

Z czego wynika głód w Ameryce Południowej?

Polecane artykuły

Back to top button