Azja i Oceania

Nearshoring i reorganizacja łańcuchów dostaw – najwięcej ugrać może Turcja

Reorganizacja łańcuchów dostaw sprawia, że Turcja staje się coraz ważniejszym ogniwem w światowym handlu. Teoretycznie Ankara może sporo zyskać na nearshoringu. Jednak zagrożeniem jest obecna sytuacja gospodarcza, w tym wymykająca się spod kontroli inflacja. 

Czym jest nearshoring?

Nearshoring to inaczej outsourcing do krajów bliskich danej firmie, zarówno geograficznie, jak i kulturowo. Nearshoring wiąże się z wyższymi kosztami niż w przypadku offshoringu. Jednak klienci zyskują wymierne korzyści, które rekompensują dodatkowe wydatki. Mowa przede wszystkim o podobnej kulturze pracy czy strefie czasowej. Nearshoring wiąże się również z większą kontrolą nad realizacją danego projektu. Łatwiej maksymalizować korzyści związane ze współpracą biznesową. Nearshoring w wydaniu UE i Turcji może zaprocentować w nadchodzącej dekadzie.

Zobacz także: Inflacja w Turcji w maju wyniosła 73,5%! Czy turystyka zdoła złagodzić sytuację gospodarczą?

W tym kontekście Turcja ma szansę sporo zyskać na trendzie skracania łańcuchów dostaw. Reorganizacja światowego handlu mogłaby sprawić, że to właśnie tam lokowana byłaby produkcja eksportowana na rynek europejski.

Jak wskazują analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Turcja aktualnie jest szóstym co do wielkości dostawcą towarów do państw UE, a nie wliczając Szwajcarii i Wielkiej Brytanii – czwartym. W minionym roku udział Turcji w pozaunijnym imporcie wyniósł 3,7%, a w ciągu ostatniej dekady wzrósł o 1,2 pkt proc. Ankara pozostaje ósmym co do wielkości producentem stali na świecie, przetwarza również ropę pochodzącą z państw arabskich.

Reorganizacja łańcuchów dostaw – Turcja bliskim partnerem Unii Europejskiej

Jeśli weźmie się pod uwagę saldo handlowe Turcji z UE, Turcja pozostaje bliskim partnerem Wspólnoty. W 2019 roku po raz pierwszy UE zanotowała deficyt, a w minionym roku nadwyżka była nieznaczna i wyniosła 1,3 mld EUR:

W 2021 r. wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) napływających do Turcji wzrosła w stosunku do dwóch poprzednich lat i wyniosła 12,5 mld USD. Była jednak o jedną trzecią niższa od poziomu z 2015 r. i dwukrotnie niższa niż BIZ napływające do Polski.

O strategicznej lokalizacji Turcji świadczy również jej położenie na trasie alternatywnego Nowego Jedwabnego Szlaku, omijającego Rosję. W kontekście aktualnej sytuacji geopolitycznej może to być bardzo ważne dla rozwoju handlu pomiędzy Azją a UE.

PIE

Zobacz także: Litwa i Turcja o krok od podpisania historycznej umowy transportowej

Dlaczego Turcja może zmarnować swoją historyczną szansę?

Turcja jednak sporo traci. Obserwowany w państwie kryzys dotyka każdą gałąź gospodarki, przede wszystkim transport (Więcej: Rekordowa inflacja w Turcji! Ostatnio podobny wynik odczytano 20 lat temu). Jak wskazują analitycy PIE, kryzys zadłużeniowo-walutowy negatywnie odbija się na kondycji tamtejszej gospodarki. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat lira straciła 78% na wartości w stosunku do euro. Uderza to w importochłonne gałęzie przemysłu i wpływa na spłatę zagranicznego zadłużenia. Obecnie Ankara kojarzona jest z rekordowymi odczytami inflacyjnymi, które są skutkiem prowadzenia dyskusyjnej polityki Erdogana. Majowy odczyt wyniósł 74%, choć niezależni eksperci alarmują, że inflacja już dawno przekroczyła 100% r/r.

Jak wskazuje PIE, inwestorzy nie ufają posunięciom upolitycznionego banku centralnego Turcji:

Działania upolitycznionego banku centralnego (obniżającego stopy procentowe przy hiperinflacji) nie budzą zaufania inwestorów ani kredytodawców. Agencje ratingowe od 2016 r., kiedy doszło do próby puczu, dają tureckim papierom dłużnym rating spekulacyjny na poziomie nieinwestycyjnym.

Obecnie bardzo ważne jest zmniejszanie dystansu rozwojowego, co pozwoliłoby na efektywny nearshoring. Jednakże problemy wewnętrzne, zamiast przybliżać Turcję do Europy, coraz bardziej ją oddalają. Według OECD w latach 2018 i 2019 Turcja rozwijała się niewiele szybciej od innych gospodarek OECD (odpowiednio 3% i 0,9%). Szacuje się, że w tym roku gospodarka turecka spowolni do 2% po 11% odnotowanych w roku ubiegłym (skutek programów stymulujących). Spowolnienie uderzy przede wszystkim w sektor turystyczny. Po raz kolejny odbije się to na inflacji i deprecjacji liry. Wątpliwości zostanie poddana po raz kolejny stabilność polityczna państwa. Pomimo że Erdogan wciąż cieszy się poparciem, a opozycja jest zbyt rozdrobiona i słaba, aby realnie wpłynąć na władzę, zagraniczni obserwatorzy negatywnie podchodzą do decyzji prezydenta podejmowanych w związku z prowadzeniem kontrowersyjnej polityki makroekonomicznej i raczej odradzają inwestycje.

Nicolas Maduro zawarł umowy z prezydentem Turcji, Algierii i Iranu

Polecane artykuły

Back to top button