Afryka i Bliski WschódEuropaKomentarze I Analizy

Rosyjska blokada eksportu zboża: skutki i rozwiązania

Rosjanie rozpoczęli blokadę transportu na Morzu Czarnym. Wysłali oni na jego teren swoją flotę i dodatkowe je zaminowali, aby skutecznie odstraszyć prywatne przedsiębiorstwa od zakupu ukraińskiego zboża. Co więcej, zajęli oni ukraińskie porty między innymi ten w Mariupolu. Jak wskazują analitycy, rosyjska blokada eksportu zboża ma na celu doprowadzić do destabilizacji sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej. Jeśli im się to uda osiągnąć, to wybuchnie kryzys migracyjny, który najpewniej osłabi jedność Zachodu. Co warto zaznaczyć, obecnie ze względu na kwestie ekonomiczne, polityczne i techniczne analizowanego problemu nie da się łatwo rozwiązać. 

Rosyjska blokada eksportu zboża doprowadzi do destabilizacji Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej

W ostatnich miesiącach Rosja nie tylko zaminowała Morze Czarne skutecznie odstraszając tym samym prywatnych przedsiębiorców, którzy mogliby przetransportować ukraińskie zboże, ale również na jego terenie umieściła swoją flotę, aby upewnić się, że Ukraińcy nie rozpoczną jego transportu. Ponadto zajęła ona ukraińskie porty między innymi ten w Mariupolu. Opisane działania przyniosły oczekiwany przez Rosjan skutek. Obecnie na terenie naszego wschodniego sąsiada, piątego co do wielkości eksportera pszenicy na świecie, utknęło ponad 20 mln ton zbóż. Co więcej, według Wołodymyra Zełenskiego do końca tego roku wielkość ta wzrośnie do aż 75 mln ton. 

Zobacz także: Niemcy dążą do zachowania przedwojennego status quo? Przestali dostarczać broń na Ukrainę

Jak wskazuje Siddharth Kaushal, pracownik naukowy Royal United Services Institute w Londynie w rozmowie z dziennikarzami portalu Al Jazeera, intencje stojące za wspomnianymi działaniami Putina są oczywiste. Otóż jeśli przyjrzymy się wykresowi, który został zamieszczony poniżej, dostrzeżemy, że Ukraina choćby pszenicę eksportowała do wielu państw na Bliskim Wschodzie i w Północnej Afryce. Rosyjska blokada eksportu zboża powoduje, że kraje te każdym miesiącem są coraz mniej stabilne polityczne. Nad Libanem, Egiptem i Libią już teraz wisi klęska głodu. Z tego powodu, jeśli sytuacja się nie zmieni najpewniej dojdzie do wybuchu kryzysu migracyjnego. 

Wykres: kierunki eksportu ukraińskiej pszenicykierunki eksportu ukraińskiej pszenicy

The Observatory of Economic Complexity

Putin chce złamać jedność Zachodu

Jak stwierdził na początku tego miesiąca Nikos Nouris podczas spotkania szefów MSW pięciu krajów basenu Morza Śródziemnego (Med5) w Wenecji:

W rezultacie kryzysu żywnościowego wywołanego przez wojnę w Ukrainie nawet ponad 150 tysięcy migrantów może przybyć w tym roku z Afryki i Bliskiego Wschodu na południe Europy.

Z kolei kryzys migracyjny najprawdopodobniej doprowadzi do podzielenia Zachodu. Jak stwierdził Siddharth Kaushal:

To [kryzys migracyjny] może sprawić, że niektóre kraje będą chciały za wszelką cenę powstrzymać wojnę. Wystawiłoby to na próbę jedność Europy, a to jest dokładnie to, czego chce Moskwa.

Zobacz także: Fundusz odbudowy dla Ukrainy: „Mówimy nie o milionach, ale o bilionach”

Transport ukraińskiego zboża koleją nie jest ani tani, ani sprawny

Co warto zaznaczyć, obecnie z analizowanej sytuacji są dwa wyjścia. Po pierwsze Ukraina może rozpocząć transport zboża, alternatywnymi szlakami. Co więcej, już zaczęła to robić. Otóż w zeszłym miesiącu państwo to zaczęło wysyłać drogą lądową zboże do rumuńskiego portu w Konstanca (opisywaliśmy to tutaj: Rumuńskie porty ścigają się z czasem w wysyłce ukraińskiego zboża), a relatywnie niedawno do naszego portu w Gdańsku. Jednakże ze względu na kwestie techniczne transport ten nie jest tak szybki, jak bezpośrednio z ukraińskich portów. 

Choćby cała ukraińska sieć kolejowa jest oparta na radzieckim standardzie szerokości. Tamtejsze tory kolejowe mają szerokość 1520 mm, a w całej Unii Europejskiej standardem jest 1435 mm (więcej o tym pisaliśmy tutaj: Ukraina przebuduje swoje tory kolejowe, aby uzyskać standard europejski). Powoduje to, że zboże musi być przeładowywane na granicy do polskich albo rumuńskich pociągów. 

Ponadto ze względu na to, że ukraińskie zboże musi przebyć dłuższą drogę, zanim dotrze na dany rynek, jest ono droższe. Z danych, na które powołuje się Al Jazeera wynika, że koszt transportu drogą lub koleją przez Gdańsk jest większy o 30 proc. w stosunku do tego z ukraińskich portów. Z kolei wątpliwe jest, iż Liban, który niedawno zbankrutował (pisaliśmy o tym tutaj: To była kwestia czasu. Rząd Libanu ogłosił bankructwo państwa i banku centralnego!) będzie w stanie znaleźć dodatkowe środki na zakup droższego ukraińskiego zboża. 

Rosyjska blokada eksportu zboża, czy da się ją złamać?

Drugim sposobem jest przerwanie rosyjskiej blokady eksportu zboża z użyciem siły. Jednakże ukraińska flota została praktycznie całkowicie zdewastowana i nie jest w stanie podjąć walki na morzu z tą rosyjską. Z kolei Zachód raczej nie zamierza przeprowadzić specjalnej operacji militarnej mającej na celu przełamać rosyjską blokadę ze względu na brak woli politycznej. Przynajmniej tak stwierdził Edward Lucas, starszy pracownik Centrum Analiz Polityki Europejskiej w wywiadzie udzielonym dla portalu Al Jazeera. 

Zatwierdzono roczną liberalizację handlu na linii UE-Ukraina. Co obejmie?

Polecane artykuły

Back to top button